Dlaczego tak trudno być asertywnym? "Boimy się odrzucenia"
W programie "Balans" Kuba Jankowski rozmawiał z psycholożką Sylwią Królikowską o inteligencji emocjonalnej i relacjach międzyludzkich. Ekspertka wyjaśniała, jak brak uważności na własne emocje wpływa na nasze zachowanie wobec innych oraz dlaczego często trudno nam stawiać granice i być asertywnym.
Dla wielu osób mówienie o własnych granicach i potrzebach wciąż jest dużym wyzwaniem. Choć coraz częściej mówi się o znaczeniu asertywności, w praktyce wiele osób wciąż obawia się reakcji otoczenia.
Psycholożka Sylwia Królikowska zwróciła uwagę w programie "Balans", że źródłem tego lęku może być mechanizm zakorzeniony głęboko w naszej naturze. Jak wyjaśniła ekspertka, strach przed odrzuceniem może mieć ewolucyjne podłoże i przez lata pomagał ludziom przetrwać w grupie.
- Boimy się odrzucenia. Ja myślę, że to jest duży atawizm. To jest ten cały ostracyzm społeczny - że wyrzucą mnie poza plemię i ja będę poza naszym plemieniem, a tam są tygrysy i w ogóle zginę z głodu - powiedziała psycholożka.
Asertywność bywa niewygodna dla otoczenia
Zdaniem psycholożki pierwszym krokiem do zmiany jest uświadomienie sobie, że nasze obawy nie zawsze mają pokrycie w rzeczywistości. Nawet jeśli reakcja otoczenia nie będzie pozytywna, w dłuższej perspektywie może to okazać się dla nas korzystne.
- Po pierwsze zdać sobie sprawę, że to nie jest tak, że ludzie mnie odrzucą. A prawda jest taka, że nawet jeżeli oni mnie odrzucą, to czasami jest to z korzyścią dla nas. To bardzo ładnie widać w przypadku ludzi, którzy całe życie byli ulegli i nagle stali się asertywni. Dostają taką informację zwrotną ze strony środowiska: "O, tutaj w ogóle zacząłeś się stawiać albo, wiesz, jakaś księżniczka albo coś się wydarzyło". Oni pokazują swoje niezadowolenie z tego, że przestaliśmy być dla nich wygodni, bo osoba uległa jest wygodna - ja ci nawrzucam, a ty jeszcze mi za to wszystko podziękujesz - wytłumaczyła Sylwia Królikowska.
Królikowska podkreśliła, że zmiana postawy często ujawnia prawdziwą naturę relacji. Kiedy zaczynamy jasno komunikować swoje granice, niektórzy mogą reagować złością lub próbą wywierania presji.
- I teraz, kiedy ja ci zgłaszam, że czuję się z czymś nie okej, że to nie jest dla mnie dobre, czyli jestem asertywna, a ty zaczynasz mnie za to karać, to przepraszam, że to powiem - to nie jest relacja, w której powinniśmy być - skwitowała.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o asertywności i stawianiu granic, obejrzyj nasz materiał wideo.