Foremniak o paparazzi. "Czułam się jak ofiara tropiona przez myśliwego"
W rozmowie z Filipem Borowiakiem Małgorzata Foremniak opowiedziała m.in. o swoich nieprzyjemnych doświadczeniach z paparazzi. Przyznała, że niektóre sytuacje były dla niej bardzo trudne. Co jeszcze zdradziła?
Małgorzata Foremniak jest jedną z najpopularniejszych aktorek w Polsce. Obecnie gra w spektaklu "Facet z papieru" w Teatrze Garnizon Sztuki. W rozmowie z Filipem Borowiakiem opowiedziała o kulisach sławy, które wcale nie były różowe.
Na początku nie zdawała sobie sprawy ze swojej popularności
Aktorka przyznała, że na początku kariery w ogóle nie zdawała sobie sprawy ze skali swojej rozpoznawalności. - Nie miałam tej świadomości, ponieważ byłam bardzo zapracowana. Moim azymutem, jak rano wstałam, była praca. Czyli jechałam na plan, pracowałam, wracałam, spałam, uczyłam się tekstu i dalej wyjeżdżałam. To był taki cykl - powiedziała.
Dopiero z czasem zaczęła dostrzegać, jak bardzo interesują się nią media i opinia publiczna. Wielokrotnie doświadczyła naruszenia prywatności przez fotografów. Foremniak przyznała, że zdarzały się sytuacje, gdy była obserwowana nawet w bardzo prywatnych momentach życia. - To jest okropne, bo ktoś wchodzi bez pukania w moje życie, a aktor jest istotą bardzo wrażliwą, bo przecież na tej wrażliwości pracujemy. A jeszcze to, że w środku coś przeżywasz, a na zewnątrz musisz utrzymać jakąś fasadę. I czasem bardzo trudno to zrobić - dodała.
To były dla niej trudne momenty
Aktorka opowiedziała o tym, że czasami wyjeżdżała gdzieś, aby odpocząć, a nagle czuła obecność kogoś z zewnątrz. - A nagle widzisz kogoś daleko gdzieś, bo to się czuje, idzie jak fala. I nagle jesteś cały rozdygotany i wszystko pryska. Czułam się jak ofiara tropiona przez myśliwego - wyznała.
W tamtym okresie życia bardzo to przeżywała. - To były bardzo trudne momenty. Bardzo współczuję osobom, które mają teraz takie historie - dodała.
Dziś jednak aktorka patrzy na wiele spraw z większym dystansem. - Ja już jestem na innym etapie i pewne rzeczy mnie niekoniecznie interesują. Ta dojrzałość daje ci taką siłę. Skierowanie się do środka daje większy dystans do dyskomfortów, jakie przynosi rzeczywistość zewnętrzna - przyznała w rozmowie z Filipem Borowiakiem.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, kliknij w nasz materiał wideo.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.