John Belushi był u szczytu sławy. Zmarł tragicznie w wieku zaledwie 33 lat
Minęły 44 lata od śmierci Johna Belushiego. Artysta zmarł 5 marca 1982 r. Miał 33 lata. Urodził się 24 stycznia 1949 r., co oznacza, że dziś obchodziłby 77. urodziny.
John Belushi był jedną z największych gwiazd amerykańskiej komedii przełomu lat 70. i 80. Publiczność kochała go za role w "Saturday Night Live" i filmie "The Blues Brothers". Za ekranowym luzem i energią kryła się jednak presja, uzależnienie i coraz trudniejsza walka z samym sobą, która zakończyła się tragicznie.
Odkrycie na lotnisku Chopina. Torba pasażera wzbudziła podejrzenia
John Belushi – kim był i skąd wzięła się jego sława?
John Belushi był amerykańskim aktorem komediowym pochodzenia albańskiego, zdobywcą nagrody Emmy i muzykiem. Karierę zaczynał na początku lat 70. jako członek chicagowskiej grupy komediowej The Second City. Ogólnokrajową rozpoznawalność przyniósł mu udział w programie "Saturday Night Live", gdzie szybko stał się jednym z ulubieńców widzów.
Nieśmiertelność zapewniła mu rola w musicalu "The Blues Brothers". Postać Jake’a Bluesa uczyniła z Belushiego ikonę popkultury. Sukces zawodowy szedł jednak w parze z rosnącą presją i oczekiwaniami, którym coraz trudniej było sprostać.
Uzależnienie Johna Belushiego i życie pod presją
Odskocznią od pracy i stresu stały się dla Belushiego używki. Najpierw alkohol, później narkotyki. Jako hollywoodzka gwiazda miał łatwy dostęp do środków odurzających, co przyspieszyło rozwój nałogu. Bliscy wspominali, że artysta długo nie chciał przyznać się do problemu.
Przyjaciele coraz częściej sygnalizowali, że sytuacja wymyka się spod kontroli. On sam bagatelizował ostrzeżenia, mówiąc, że to "jedno piwo" albo "tylko trawka". Kiedy zrozumiał skalę zagrożenia, było już za późno.
Bliscy Belushiego podkreślali, że nie wytrzymał on ciężaru oczekiwań. Producent Lorne Michaels mówił w "Entertainment Weekly": - Hollywood było dla niego zbyt toksyczne. Ludzie chcieli, by prywatnie był taki sam, jak na ekranie.
Ostatnie tygodnie przed śmiercią Johna Belushiego
Pod koniec lutego 1982 roku Belushi pracował intensywnie nad scenariuszem w wynajętym domu niedaleko Hollywood. Sięgał po coraz większe dawki narkotyków i coraz częściej tracił kontakt z rzeczywistością. Presja zawodowa i uzależnienie wzajemnie się napędzały.
Wieczorem 4 marca odwiedzili go Robin Williams i Robert De Niro. Po ich wyjściu w mieszkaniu została tylko jego znajoma Catherine Evelyn Smith. To ona była ostatnią osobą, która widziała Belushiego żywego.
Śmierć Johna Belushiego w hotelu w Los Angeles
5 marca 1982 r. w pokoju hotelowym w Los Angeles policja znalazła ciało aktora. Lekarz orzekł zgon – przyczyną była śmiertelna mieszanka heroiny i kokainy, znana jako "speedball". Wiadomość o śmierci artysty wstrząsnęła fanami i środowiskiem filmowym.
Początkowo rozważano, czy doszło do pomyłki lub próby samobójczej. Przełom nastąpił, gdy w tabloidzie "National Enquirer" ukazał się wywiad z kobietą, która przyznała się do podania Belushiemu narkotyków. Była nią Cathy Smith, wcześniej nieznana opinii publicznej.
Cathy Smith przyznała, że to ona podała Johnowi Belushiemu zabójczą mieszankę narkotyków. Po publikacji wywiadu została aresztowana i postawiona przed sądem. Skazano ją na 15 miesięcy więzienia. Po odbyciu kary resztę życia spędziła z dala od świata show-biznesu, pracując jako sekretarka.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.