Janusz Panasewicz rzucił alkohol. Mówi, jakie zmiany zauważył
Gościem Filipa Borowiaka był ostatnio Janusz Panasewicz, frontman zespołu Lady Pank. Podczas rozmowy panowie poruszyli wiele wątków, a jednym z nich było zdrowie muzyka. Panasewicz przyznał, że jakiś czas temu zdecydował się na rzucenie alkoholu. Jakie to przyniosło skutki?
Janusz Panasewicz 18 stycznia skończy 70 lat. Nie jest tajemnicą, że muzyk może pochwalić się doskonałym zdrowiem oraz formą. W jaki sposób o siebie dba? Odpowiedź może zaskakiwać.
Janusz Panasewicz wprost o alkoholu
- Nie piję, ale palę, żeby nie było tak kolorowo - przyznał Janusz Panasewicz. Artysta nie ukrywał przy tym, że stara się dbać o swoją kondycję, stawiając na różnego rodzaju aktywności fizyczne.
- Najważniejsze jest to, że przede wszystkim trochę się ruszam, trochę gdzieś tam sobie na rowerze jeżdżę. Staram się odpoczywać też, nie wariuję, może też trochę geny. Jestem z Mazur, tam ludzie są zaprawieni (...). Nie mam jakiejś specjalnej diety, (...) po prostu staram się w miarę rozsądnie wszystko przyjmować - zaznaczył.
Czytaj też: Zatruła się alkoholem. "O mało nie umarłam"
To zyskał dzięki odstawieniu alkoholu
Nie jest tajemnicą, że alkohol ma ogromny wpływ zarówno na nasze ciało, jak i umysł. Janusz Panasewicz z wiekiem również zauważył, że napoje wyskokowe zaczęły na niego coraz gorzej wpływać. Jakie zmiany u siebie zauważył?
- No przede wszystkim zmęczenie. To jest podstawowa rzecz. Jak się popijało, to po prostu byłeś zmęczony. Oczywiście, kiedy miałeś 25 lat czy tam 30, no to spoko. To inna regeneracja, inna przemiana materii, więc to oczywiście przechodziło. Natomiast z wiekiem naturalne jest, że przemiana jest słabsza i już.
Cały wywiad już na kanale WP Lifestyle.