WAŻNE
TERAZ

Ceny paliw w Polsce. Jest decyzja Sejmu

Zdradziła męża z sąsiadem. 10 lat ukrywała, kto jest ojcem jej dziecka

Kora była jedną z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd polskiej sceny muzycznej. Genialna wokalistka zmarła 28 lipca 2018 roku. Przy artystce do końca czuwał jej mąż Kamil Sipowicz. - Poznaliśmy się, gdy Kora była mężatką i miała już dziecko. To nie był łatwy początek - wyjawił mężczyzna.

Kora zmarła 28 lipca 2018Kora zmarła 28 lipca 2018
Źródło zdjęć: © AKPA
Zuzanna Sierzputowska

Kora, a właściwie Olga Jackowska, była ikoną polskiej sceny muzycznej, znaną przede wszystkim jako wokalistka zespołu Maanam. Jej charyzma i talent do tworzenia poetyckich tekstów piosenek przyczyniły się do rewolucji na polskiej scenie rockowej.

Życie osobiste Kory było równie burzliwe jak jej kariera. W młodości związana była z Ryszardem Terleckim, a później z Markiem Jackowskim, z którym współtworzyła Maanam. Jej ostatnim partnerem był Kamil Sipowicz, z którym spędziła cztery dekady. Ich związek, choć pełen wyzwań, przetrwał do końca jej życia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kora: "Pod wpływem stresu robię się potwornie agresywna"

Proroczy sen - początek końca małżeństwa?

Kora przez 13 lat była żoną Marka Jackowskiego. To właśnie z gitarzystą założyła zespół Maanam. Para doczekała się syna - Mateusza. Związek nie przetrwał jednak próby czasu.

Kamila Sipowicza poznała na początku lat 70., gdy współpracował przy organizacji koncertów Maanamu. Co więcej, Sipowicz przez kilka miesięcy mieszkał w tej samej warszawskiej kamienicy, co Kora z mężem i synem. Sama artystka przyznała, że na początku utrzymywała czysto koleżeńskie relacje z Sipowiczem, aż do momentu, gdy mężczyzna jej się przyśnił.

"Miałam dwadzieścia trzy lata, on dwadzieścia jeden. To był sen jasny, piękny, erotyczny, ale nie taką bezpośrednią erotyką, takich snów nie mam. Zaczęłam wtedy patrzeć na tego sąsiada z siódmego piętra inaczej. Tak to się zaczęło" - wspomniała Kora Jackowska w książce "Kora, Kora. A planety szaleją".

Ukrywali romans. Pobrali się po 40 latach związku

Kora i Kamil Sipowicz zaczęli się spotykać, gdy wokalistka nadal była w związku małżeńskim z Markiem Jackowskim.

- Poznaliśmy się, gdy Kora była mężatką i miała już dziecko. To nie był łatwy początek. Mimo że byłem hipisem, nie brałem udziału w żadnej hipisowskiej wolnej miłości. Kora była moją pierwszą kobietą - wyjawił w rozmowie z "Wysokimi Obcasami" Sipowicz.
Kora i Kamil Sipowicz
Kora i Kamil Sipowicz © AKPA | AKPA

Para doczekała się syna - Szymona. Owoc związku ukrywali przez 10 lat. Na pewien czas drogi Kory i Sipowicza rozeszły się. Uczucie było jednak silniejsze. Zaczęli się spotykać ponownie. Kora mieszkała wówczas w Krakowie.

- Od początku ukrywaliśmy nasz romans. Nikt nie wiedział. Moi najbliżsi przyjaciele nie wiedzieli. Oczywiście domyślałem się, że Szymon jest moim synem. Byłem blisko Kory, jej rodziny, czułem z Szymonem wyjątkową więź. A potem przenieśli się z Markiem do Krakowa, w pewnym momencie Marek się o nas dowiedział. Przede wszystkim Szymon się dowiedział. Miał wtedy dziesięć lat. Kora wszystko mu wyjaśniła. Zrozumiał. Nie miał nigdy żalu do matki - wspominał Kamil Sipowicz "Wysokim Obcasom".

Rzymskie małżeństwo

Ostatecznie uczucia do Kamila Sipowicza okazało się na tyle silne, że w 1984 roku Kora rozwiodła się z ówczesnym mężem Markiem Jackowskim. Z Sipowiczem przez 40 lat żyła bez ślubu. Pary, które przyrzekły sobie wierność, ale nie sformalizowały związku, nazywamy "rzymskim małżeństwem". Po latach jednak zakochani postanowili jednak to zmienić.

- Na legalizację związków partnerskich nie ma w Polsce szans, a przecież od dawna jesteśmy jak małżeństwo, więc chcemy korzystać z praw, jakie przysługują w Polsce małżonkom - mówił Kamil Sipowicz w rozmowie z "Newsweekiem".

Więź łącząca Korę i Kamila Sipowicza była niesamowita. - Moim marzeniem jest, żebyśmy z Kamilem umarli w tej samej chwili. Żeby żadne z nas nie cierpiało samotności i bólu rozstania - mówiła Kora w 1998 roku.

Olga Jackowska odeszła 28 lipca 2018 roku. U wokalistki wykryto nowotwór jajnika.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Klub Świadomej Konsumentki © WP Kobieta
Źródło artykułu: WP Kobieta
Wybrane dla Ciebie
On miał 25 lat, ona 47. "Nie miała dzieci, więc przybrała mnie za syna"
On miał 25 lat, ona 47. "Nie miała dzieci, więc przybrała mnie za syna"
Rozsyp i po problemie. Szczury nawet się nie zbliżą
Rozsyp i po problemie. Szczury nawet się nie zbliżą
Częsty błąd. Przedłużacz zmienia się w "tykającą bombę"
Częsty błąd. Przedłużacz zmienia się w "tykającą bombę"
Powiedz to zdanie, a telemarketer już nie zadzwoni. Zawsze działa
Powiedz to zdanie, a telemarketer już nie zadzwoni. Zawsze działa
Po 17 latach odeszła z "Zetki". Wiadomo, gdzie będzie pracować
Po 17 latach odeszła z "Zetki". Wiadomo, gdzie będzie pracować
Niedoceniana ryba. W Polsce pod ręką, a jemy rzadko
Niedoceniana ryba. W Polsce pod ręką, a jemy rzadko
Niespodzianka w ogrodzie Golców. Zaskakujące zdjęcia
Niespodzianka w ogrodzie Golców. Zaskakujące zdjęcia
Ta spódnica to hit wiosny. Małgorzata Kożuchowska zachwyca stylizacją
Ta spódnica to hit wiosny. Małgorzata Kożuchowska zachwyca stylizacją
Tyle trzeba mieć na koncie, żeby spać spokojnie. Wyliczenia eksperta
Tyle trzeba mieć na koncie, żeby spać spokojnie. Wyliczenia eksperta
Tańsza od dorsza, a mało kto sięga. Jedna z najczystszych ryb
Tańsza od dorsza, a mało kto sięga. Jedna z najczystszych ryb
Uciekł od sławy i wyjechał do USA. Zapłacił wysoką cenę
Uciekł od sławy i wyjechał do USA. Zapłacił wysoką cenę
Po bułgarsku to imię oznacza "wielbłąda". Nosi je 100 tys. Polek
Po bułgarsku to imię oznacza "wielbłąda". Nosi je 100 tys. Polek
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀