Nie dostała rozgrzeszenia przed ślubem. Ksiądz wyjaśnił jednym zdaniem
- Najpierw zapadła cisza. Potem duchowny zapytał, czy planujemy do ślubu mieszkać osobno. Nie chciałam kłamać, więc przyznałam, że nie. Usłyszałam, że nie dostanę rozgrzeszenia - mówi Joanna, która podczas spowiedzi przedślubnej przyznała, że od dłuższego czasu mieszka z narzeczonym pod jednym dachem.