Poszła do spowiedzi po 8 latach. "Powiedziałam tylko jedno zdanie"

- Wydaje mi się, że to się nie zmienia od lat - przed Wielkanocą przychodzą takie osoby, które nie spowiadały się nawet od bardzo długiego czasu - podkreśla ks. Marek Sawicki SDS. O czym powinny pamiętać podczas spowiedzi przedświątecznej?

Nie wszystkie grzechy może rozgrzeszyć ksiądzKolejki do spowiedzi przed Wielkanocą
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Dominika Frydrych

- Jestem wierzący i spowiadam się od lat - mówi Jakub Przybylski. - Robię to zawsze, kiedy tego potrzebuję, w miarę regularnie. Chociaż rzeczywiście czuję, że jest mi to potrzebne i rozumiem sens spowiedzi, sam miałem sytuację, która do dzisiaj mnie uwiera.

Mężczyzna kilka lat temu był w związku. Ani on, ani jego ówczesna partnerka nie zarabiali zbyt dobrze. Postanowili więc wynająć razem tanią kawalerkę. - Wiedziałem, że nie mam za dużych szans na rozgrzeszenie, ale i tak postanowiłem pójść do spowiedzi przed świętami. Kiedy ksiądz usłyszał, że mieszkam z dziewczyną, dosłownie wyrzucił mnie z konfesjonału. Powiedział, że w tym momencie to koniec spowiedzi, a on nie chce mnie tu widzieć, dopóki nie będę miał terminu ślubu. I podziękował. To było straszne - przyznał.

Muniek w ogniu pytań! "Wiara w Boga jest podłogą, po której chodzę"

Na długo zraziło go to do spowiedzi. - Przełamałem się dopiero po dwóch czy trzech latach, kiedy już rozstałem się z tamtą dziewczyną. Szczerze mówiąc, do dzisiaj mam wiele wątpliwości - bo nie żałuję wspólnego mieszkania, wiem, z czego wynikało i pewnie gdybyśmy zostali ze sobą, mieszkalibyśmy razem aż do ślubu. Więc może w ogóle nie powinienem się spowiadać? Nie wiem. Ale tak ostrą reakcję i wyrzucenie z konfesjonału uważam za skandaliczne.

Kiedy można nie dostać rozgrzeszenia?

Ks. Marek Sawicki SDS, który działa w sieci jako "Ksiądz w wielkim mieście", wyjaśnia, że rozgrzeszenia możemy nie otrzymać, gdy nie spełnimy któregoś z podstawowych warunków spowiedzi, czyli rachunku sumienia, żalu za grzechy, szczerej spowiedzi, a przede wszystkim postanowienia poprawy i naprawy zła, które wyrządziliśmy, na tyle, ile jest to możliwe.

- Jeśli ktoś wyznaje grzechy, ale na końcu powie: nie chcę niczego zmienić w swoim postępowaniu, mamy sprzeczność. To tak, jakbym powiedział żonie: kocham cię, ale nie chcę ci w żaden sposób tego okazać ani potwierdzić w życiu. Wtedy można nie otrzymać rozgrzeszenia. Pamiętajmy jednak, że jest to sakrament, w którym przychodzimy po przebaczenie z miłości Pana Boga, więc jeśli to jest naszym szczerym pragnieniem, możemy być spokojni.

- W przypadku, kiedy dana osoba nie ma możliwości, by zmienić swoją sytuację i spełnić warunki spowiedzi, ksiądz powinien wyjaśnić, dlaczego nie może udzielić rozgrzeszenia. Może na koniec jedynie udzielić błogosławieństwa i zapewnić o modlitwie - zaznaczył.

Jak się spowiadać?

- Przygotowanie do sakramentu pokuty i pojednania warto zacząć od rachunku sumienia, czyli szczerej refleksji nad tym, jakie grzechy popełniliśmy, co chcielibyśmy wyznać - wyjaśnia ks. Marek Sawicki.

Jak to zrobić najlepiej? - Oczywiście możemy posłużyć się gotowymi materiałami z listą pytań do refleksji, które można znaleźć w książeczkach z gotowymi propozycjami rachunku sumienia. Niektórzy przychodzą do konfesjonału z kartką, na której wcześniej zapisują sobie, co pragną wyznać w spowiedzi. Można też zrobić sobie rachunek sumienia w oparciu na przykład o dekalog. Sam polecam tę metodę - bo to konfrontacja naszego sumienia z fundamentami, czyli z przykazaniami - podkreśla.

Jak dodaje, można rozeznać to też w oparciu o przykazanie miłości. - Przyjrzeć się sobie w kontekście relacji do Boga i do drugiego człowieka, jakie były nasze zachowania, czyny, myśli albo zaniedbania. Na to ostatnie rzadko zwracamy uwagę, ale warto sprawdzić, czy w ostatnim czasie nie zrobiłem czegoś, co w danej sytuacji powinienem był zrobić dla kogoś, nie opuściłem jakiejś okazji do dobra lub byłem obojętny.

Do tego, żeby spowiedź była ważna, potrzebny jest też żal za grzechy. - Zakładamy, że każdy, kto przychodzi do spowiedzi, ma takie nastawienie. Już sam fakt, że dana osoba chce podejść do sakramentu jest znakiem, że chce się oczyścić z grzechów. Żal za grzechy często jest mylony z uczuciami i emocjami, ale nie o to w nim chodzi - wyjaśnia ksiądz. - Jeśli popełniamy jakiś grzech, często czujemy, że jest to coś atrakcyjnego albo przyjemnego, więc trudno, żebyśmy żałowali tego na poziomie emocji. Chodzi o uznanie, że to, co zrobiliśmy, było złe, świadomość naszej winy i pragnienie zmiany postępowania, myślenia czy postaw w swoim życiu.

Błędy podczas spowiedzi

Jak podkreśla ks. Marek Sawicki, jedną z niepotrzebnych praktyk stosowanych przez penitentów jest ścisłe trzymanie się formułek wyuczonych w dzieciństwie. - Niektórzy przywiązują do tego przesadną uwagę, podczas gdy osobie dorosłej nie jest to już niezbędne do spowiedzi. Formułka to uporządkowany schemat dla dzieci, które nie wiedzą, jak zacząć spowiedź, co i kiedy podczas niej mówić.

Na początku po wejściu do konfesjonału, warto się przedstawić. - Na przykład: jestem mężczyzną, mężem, żoną, wdowcem czy kawalerem i choćby w dwóch słowach przybliżyć, w jakim się jest wieku.

Innym praktycznym błędem może być... zbyt szybkie zakończenie spowiedzi. - Czasem zdarza się, że ludzie wyznają swoje grzechy i od razu wychodzą z konfesjonału, zapominając zostać do końca i poczekać na rozgrzeszenie - przyznaje ks. Sawicki. - I odwrotnie: zanim wejdziemy do konfesjonału, koniecznie zwróćmy też uwagę, czy na pewno nikogo w nim nie ma. Bywa, że ktoś nie zwraca uwagi na to, czy poprzednia spowiedź jeszcze trwa. W wielu konfesjonałach są umieszczone światełka, które świecą na czerwono, gdy ktoś jest w środku.

- Podczas samej spowiedzi niektórzy mają skłonność do opowiadania historii niezwiązanych stricte z wyznawaniem grzechów. Zachęcałbym jednak, żeby nie uciekać w dygresje i skupić się na tym, co chcemy z siebie wyrzucić. Oczywiście nieraz warto powiedzieć o wątpliwościach czy doświadczeniach, żeby naświetlić naszą sytuację, ale chodzi o to, żeby nie odpłynąć w inną stronę - dodaje duchowny.

A co w sytuacji, gdy mamy wątpliwości co do wagi grzechu? - Jeśli nie wiemy, czy dany czyn jest grzechem ciężkim, czy nie, zachęcam, żeby po prostu wyrzucić to z siebie i nie nosić niepotrzebnie. Można też spytać o to księdza podczas spowiedzi – zaleca.

"To moja pierwsza spowiedź od lat"

Ania ma za sobą, jak sama mówi, "spektakularne nawrócenie". - Przez lata żyłam daleko od Boga i Kościoła, ale miałam przyjaciółkę, która była wierząca. Kiedy przechodziłam najczarniejszy okres w życiu, byłam w żałobie i podejrzewano u mnie poważną chorobę, zaczęłam spontanicznie się modlić. To był czas, kiedy przeszłam przemianę. W końcu pomyślałam, że chcę iść do spowiedzi po ośmiu latach - mówi 30-latka.

- Kiedy podeszłam do konfesjonału, złapał mnie ogromny stres. Powiedziałam tylko jedno zdanie: przepraszam, to moja pierwsza spowiedź od lat, wszystko zapomniałam. Ale ksiądz był spokojny i wspierający, pomógł mi nie stracić głowy - śmieje się.

Spowiedź po latach? Ksiądz radzi, jak do tego podejść

Ks. Marek Sawicki przyznaje, że nieraz zdarzało mu się słyszeć spowiedzi po wielu latach. - Najczęściej są przed Wielkanocą. Wtedy niemal na okrągło siedzimy w konfesjonałach. Wydaje mi się, że to się nie zmienia od lat – przed Wielkanocą przychodzą takie osoby, które nie spowiadały się nawet od bardzo długiego czasu i pojawiają się z poważnymi sprawami. Mam wrażenie, że Wielkanoc jest takim czasem, kiedy coś się dzieje w człowieku i wyzwala się potrzeba oczyszczenia się z czegoś, co nieraz zalega od dawna - opowiada.

Ma też konkretną wskazówkę dla osób, które chciałyby wyspowiadać się z dłuższego okresu, czy wręcz z całego życia. - Zawsze doradzam takim osobom umówienie się z księdzem na spowiedź poza dyżurem w konfesjonale, tak, żeby mieć czas na dłuższą rozmowę. Dana osoba może mieć komfort, żeby porozmawiać o tych wszystkich kwestiach, spowiednik też będzie mógł poświęcić jej więcej uwagi. To są nieraz spowiedzi, na które warto poświęcić na przykład godzinę rozmowy. Inaczej, w czasie przedświątecznym, gdy dużo osób czeka w kolejce, można czasem wyjść z pewnym niedosytem. Dobrym zwyczajem jest mieć stałego spowiednika, warto o to zadbać, wtedy spowiedź może być dla nas bardziej korzystna, także w kontekście pracy nad sobą i swoim sumieniem.

Dominika Frydrych, dziennikarka Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Gdzie wyrzucić skorupki jajek? Nagminny błąd
Gdzie wyrzucić skorupki jajek? Nagminny błąd
Ostrzeżenie dla kupujących. "Może to zostać uznane za kradzież"
Ostrzeżenie dla kupujących. "Może to zostać uznane za kradzież"
Dodaj do wody i namocz. Kiełbasa będzie delikatna jak nigdy wcześniej
Dodaj do wody i namocz. Kiełbasa będzie delikatna jak nigdy wcześniej
Po tych słowach możesz przerwać spowiedź. "Masz prawo odejść"
Po tych słowach możesz przerwać spowiedź. "Masz prawo odejść"
Zrobiła największe wrażenie. Wybrała taką mini
Zrobiła największe wrażenie. Wybrała taką mini
Tytułujesz tak przelew? "Zaświecisz się w skarbówce na czerwono"
Tytułujesz tak przelew? "Zaświecisz się w skarbówce na czerwono"
Ścianka należała do niej. Tylko spójrzcie na te buty
Ścianka należała do niej. Tylko spójrzcie na te buty
Włożyła taką mini. Ideał dla 40-latek na komunię i chrzciny
Włożyła taką mini. Ideał dla 40-latek na komunię i chrzciny
Polacy pokochali takie dzbanki do filtrowania. Chemiczka ostrzega
Polacy pokochali takie dzbanki do filtrowania. Chemiczka ostrzega
Masz jeszcze ten dokument? Pod żadnym pozorem go nie wyrzucaj
Masz jeszcze ten dokument? Pod żadnym pozorem go nie wyrzucaj
Kończy 66 lat. Tak wygląda dziś Baby z "Dirty Dancing"
Kończy 66 lat. Tak wygląda dziś Baby z "Dirty Dancing"
Okrutny "żart" zadecydował o końcu ich współpracy. "Wszyscy oniemieli"
Okrutny "żart" zadecydował o końcu ich współpracy. "Wszyscy oniemieli"
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟