Dziś mało kto pamięta, że byli razem. Rozstali się po cichu
22 stycznia 2026 roku Violetta Arlak skończyła 58 lat. Aktorka znana m.in. z "Rancza" od lat konsekwentnie oddziela życie zawodowe od prywatnego, choć jej dawny związek z Bartoszem Żukowskim do dziś budzi zainteresowanie.
W tym artykule:
Violetta Arlak od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych aktorek teatralnych i telewizyjnych. Popularność przyniosły jej role serialowe, a widzowie szczególnie zapamiętali ją z kultowego "Rancza". Nie każdy wie, że na początku lat 2000. Violettę Arlak i Bartosza Żukowskiego połączyła romantyczna relacja, o której rozpisywały się media.
Związek Violetty Arlak i Bartosza Żukowskiego
Relacja Violetty Arlak i Bartosza Żukowskiego narodziła się podczas pracy przy programie kabaretowym "Statek Szalony". Ona miała wtedy 32 lata i pracowała w teatrze w Kielcach, on niespełna 25 i rozpoczynał pracę przy serialu "Świat według Kiepskich" we Wrocławiu. Mimo różnicy wieku i dzielących ich kilometrów para poważnie myślała o wspólnej przyszłości - dzielili mieszkanie w Warszawie, a media wspominały nawet o pierścionku zaręczynowym. Ostatecznie związek nie przetrwał. Jak informowały osoby z ich otoczenia, rozstanie odbyło się w pokojowej atmosferze, a oboje zachowali dobre relacje.
Związek z młodszym o 30 lat partnerem? Joanna Krupa mówi wprost: "HELL NO. BYM SIĘ CZUŁA JAK MATKA"
Violetta Arlak: "Wszyscy wszystko o sobie mówią i trochę mnie to przeraża"
Po latach Violetta Arlak przyznała, że priorytetem jest dla niej relacja z samą sobą, a jednocześnie nie zamyka się na miłość. - Oczywiście, że jest miejsce na miłość. Ale jeśli chodzi o mężczyzn, to oni przychodzą i odchodzą. Dlatego nauczyłam się już, że najlepiej liczyć na siebie. To ja muszę dać sobie wsparcie. Gdy mam obok siebie partnera jest świetnie, gdy go brak, też dobrze - mówiła w "Na Żywo".
Obecnie aktorka konsekwentnie oddziela życie prywatne od zawodowego. W wywiadach podkreśla, że nie czuje się zobowiązana do ujawniania szczegółów swojego życia osobistego. - Niestety mamy takie czasy, że wszyscy wszystko o sobie mówią i trochę mnie to przeraża. Ale skoro to lubią, proszę bardzo. Ja coraz mniej i coraz lepiej się z tym czuję. Uważam, że widz, siedząc przed aktorem, nie powinien nic o nim wiedzieć i powinien myśleć tylko o tym, co niesie grana przez niego postać - ujawniła w rozmowie z Plejadą.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.