Nie ukrywała poglądów. Sąsiadka miała pretensje o flagę na jej domu
15 lutego 2026 r. Jadwiga Jankowska-Cieślak świętowałaby 75. urodziny. Aktorka zmarła 15 kwietnia 2025 r. w wieku 74 lat. Nigdy nie ukrywała swoich poglądów. - Nie ma we mnie zgody na szerzenie nienawiści do ludzi tylko dlatego, że są odmienni od większości - mówiła.
W tym artykule:
Jadwiga Jankowska-Cieślak do końca pozostała wierna scenie i własnym przekonaniom. Jeszcze na kilka tygodni przed śmiercią występowała w warszawskim Teatrze Gudejko w spektaklu "Przebłyski" w reżyserii Agaty Dudy-Gracz. Na krótko przed odejściem była jednak zmuszona wycofać się z przedstawienia z powodu pogarszającego się stanu zdrowia. W rozmowie z "Wysokimi Obcasami Extra" w 2021 r. opowiadała m.in. o swoim stosunku do Kościoła i powodach, dla których na jej domu zawisła tęczowa flaga.
Jadwiga Jankowska-Cieślak miała demofobię
Aktorka nie unikała tematów światopoglądowych. To właśnie dlatego zdecydowała się na wywieszenie tęczowej flagi przed swoim domem. - Nie ma we mnie zgody na szerzenie nienawiści do ludzi tylko dlatego, że są odmienni od większości - podkreślała. Wspominała też reakcję jednej z sąsiadek: - Któregoś dnia pracuję w ogródku, do furtki podchodzi jakaś pani i pyta: "Kiedy pani wreszcie zdejmie tę flagę? Czy mam zawiadomić policję?". "Niech pani zawiadamia" - mówię. No i czekam. Na razie nikt się nie zjawił - opowiadała w wywiadzie.
Doda o męsko-męskiej parze w "Tańcu z gwiazdami" i Paradzie Równości. Wbiła szpilę Rozenek
Choć była laureatką Złotej Palmy i należała do grona najbardziej cenionych polskich aktorek, stroniła od branżowych wydarzeń i medialnego zgiełku. Ceniła prywatność, skupiając się na pracy i bliskich. Nie uczestniczyła również w marszach kobiet - jak wyjaśniała, powodem była demofobia, czyli silny lęk przed przebywaniem w tłumie.
- W dzieciństwie w kościele dostawałam ataków paniki. Aż się rozchorowałam. Normalnie fizycznie coś mi się porobiło na tle reumatycznym. Po trzech miesiącach w szpitalu przestałam chodzić na msze. Czułam tak nieprawdopodobny opór, że nie było mowy, żeby mnie tam zaciągnąć. Ataki ustały - ujawniła.
Jankowska-Cieślak: "Cała ta nauka to nie dla mnie"
Jadwiga Jankowska-Cieślak otwarcie mówiła także o swojej duchowości. Określała się jako agnostyczka, czyli osoba, która nie znajduje wystarczających dowodów, by jednoznacznie rozstrzygać kwestie istnienia Boga.
- Najpierw to była awersja do kościoła jako zatłoczonego miejsca. Ale gdy mama zapisała mnie na religię, przekonałam się, że cała ta nauka to nie dla mnie. Powiedziałam, że nie chcę tam chodzić. I mama, mimo że była głęboko wierząca, powiedziała: "Dobrze, to sobie nie chodź". Miałam siedem lat - mówiła w przeszłości aktorka.
Czytaj także: Nie ukrywa swojej wiary. "Dla mnie to jest prawda"
Prowadzimy badanie dotyczące roli kobiet na rynku pracy, w relacjach i w społeczeństwie. Zachęcamy do wypełnienia krótkiej ankiety TUTAJ.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.