Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
Lider Kultu od lat udowadnia, że da się połączyć sceniczne życie z rodzinną stabilizacją. Jego małżeństwo trwa już ponad cztery dekady, a muzyka wciąż trafia do kolejnych pokoleń słuchaczy.
W tym artykule:
Kazik Staszewski od 41 lat jest mężem Anny Staszewskiej (z domu Kamińskiej). Para ma dwóch synów oraz wnuczki, a muzyka i życie rodzinne od zawsze były dla niego równie ważne. Muzyk podkreśla, że wczesne ojcostwo nauczyło go odpowiedzialności, a rodzina dała poczucie stabilności i cel w życiu.
Wierność i stabilność emocjonalna
Dla Kazika rodzina i wierność są fundamentem życia. Muzyk w niedawnej rozmowie z Katarzyną Nosowską w podcaście Bliskoznaczni opowiedział o swojej relacji z żoną. - My się generalnie trzymamy, bo jesteśmy kompletnie inni. Bywały dni naprawdę straszne, ale większość z nich jest przepiękna - odpowiedział na pytanie o ich trudniejsze momenty w związku.
— Jak byłem u Rymanowskiego, on zacytował Budzyńskiego z Armii, i to trafia w sedno tego, czym jest miłość i jest definicją miłości. Że jeśli pojedzie w jakieś piękne miejsce, to jest ono dużo piękniejsze, kiedy jest tam z żoną, niż gdy jest tam sam. Ja sobie nie wyobrażam życia bez niej. To jest poza moją percepcją — dodał w rozmowie z Nosowską.
Wpadka podczas koncertu Kazika w Sopocie
Związek ponad wszystko
W wywiadzie dla "Teraz Rock" Kazik wyznał, że odbił Anię jej poprzedniemu partnerowi. - Spotykaliśmy się w moim mieszkaniu w trójkę, bo on przychodził z nią do mnie - siedzieliśmy i milczeliśmy. To były sytuacje, że nie wiedziałem, czy się zes..., czy oknem wyskoczyć (...) Ten jej facet poszedł do wojska, po czym ja zachowałem się niegodnie i odbiłem mu dziewczynę. Niehonorowe to było, ale co zrobić, na miłość nie ma rady… Zeszliśmy się w lutym 1984, a już w listopadzie był ślub. Szybka piłka - podsumował.
Dziś nie wyobraża sobie życia bez ukochanej, ponieważ jest dla niego całym światem. — Jesteśmy z Anią razem od 1984 r. Życie dwojga ludzi przez tak długi czas jest nieustającym pasmem kompromisów. (...) Bywa piekło, niebo, są upadki, wzloty. Wszystko. 34 sezon i cały czas coś się dzieje. Nie wyobrażam sobie życia bez Ani. Myśmy się właściwie stali jednym — mówił w wywiadzie dla pisma "Uroda życia".
Zapraszamy na grupę na Facebooku - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!