Zauważyła kilka dni przed śmiercią. Tak zmieniła mu się twarz
Krzysztof Respondek zmarł nagle niedługo przed świętami Bożego Narodzenia w 2023 roku, mając zaledwie 54 lata. Jego śmierć była szokiem dla bliskich i fanów. - Cały czas do niego mówiłam, żeby nie stracił świadomości - wspomniała Antonina, córka aktora.
W tym artykule:
Krzysztof Respondek, znany aktor i artysta kabaretowy, odszedł 22 grudnia 2023 roku, pozostawiając w żalu rodzinę oraz licznych fanów. Był znany m.in. z ról w takich serialach, jak "Barwy szczęścia" oraz "Święta wojna", a także z występów w kabarecie Rak. Jego nagła śmierć zaskoczyła wszystkich. W roku 2024 ukazała się biografia "Krzysztof Respondek. Taki świat kupiłem" autorstwa Magdaleny Kędzierskiej-Zaporowskiej, która przybliżyła nie tylko życie artysty, ale również emocje jego bliskich.
Wszystkich Świętych 2025. Wielkie nazwiska, które pożegnaliśmy w ciągu roku
Nagle źle się poczuł. Córka zareagowała od razu
Kilka dni przed śmiercią Krzysztof Respondek uczestniczył w koncercie dla górników, a po powrocie do domu zasłabł. Jego żona natychmiast wezwała pomoc medyczną. Córka Antonina, studiująca medycynę, rozpoznała powagę sytuacji i przez telefon wspierała ojca aż do przybycia pomocy. W biografii opisała moment, gdy rozpoznała, co dolega ojcu i jak cały czas starała się utrzymać go w świadomości.
- Ja znałam mojego ojca i słysząc, jakie ma objawy, od razu wiedziałam, że to ostry zespół wieńcowy. Zanim załoga karetki zdecydowała się go zabrać, ja przez telefon cały czas do niego mówiłam, żeby nie stracił świadomości. Co chwilę pytałam: "Tato, jesteś?". "Tak, jestem" - wspominała.
Lekarze podjęli próbę ratowania życia aktora, przeprowadzając operację wszczepienia bajpasów. Mimo że procedura była udana, mózg Respondka ucierpiał wskutek zbyt długiego niedotlenienia, co doprowadziło do jego śmierci trzy dni później.
- Krzysztofowi wszczepiono bajpasy, operację przeżył, niestety potem okazało się, że mózg nie pracuje - wyjawiła "Faktowi" Beata Harasimowicz, producentka programów satyrycznych.
"Nie pokazywał po sobie żadnych objawów"
Joanna Bartel, przyjaciółka aktora, wspominała, że od dłuższego czasu zauważyła u Krzysztofa objawy zmęczenia, opuchliznę twarzy i zmieniony koloryt skóry, lecz te sygnały nie wzbudziły alarmu. Bartel przyznała, że mimo zdrowego stylu życia Respondka, intensywne tempo i stres mogły przyczynić się do tragedii.
- Parę dni wcześniej, jak gdzieś rozkładali sprzęt, to powiedział chłopakom z ekipy, że im nie pomoże, bo się słabiej czuje i sobie usiadł, by odpocząć. Hanke mi też powiedział, że Krzysiu Respondek był jakiś taki szary na twarzy w ostatnich dniach. Ale tak, to nie pokazywał po sobie żadnych objawów - opowiadała Plotkowi Joanna Bartel.
.Zapraszamy na grupę FB - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.