Żyje w "rzymskim małżeństwie". Nie każdy by się na to zgodził
Magdalena Boczarska 12 grudnia 2025 roku skończyła 47 lat. Znana polska aktorka często zabiera głos w ważnych sprawach. Nie mogło być inaczej po tym, gdy usłyszała diagnozę, która otworzyła jej oczy na własne zachowania. - Sądziłam, że taka po prostu jestem - wyjawiła.
Magdalena Boczarska to znana polska aktorka. Główna rola w filmie "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej" przyniosła jej statuetkę Orła. Od czasu do czasu w wywiadach godzi się na to, aby poruszyć osobiste wątki. Niedawno w rozmowie z "Elle" wspominała o ważnym kobiecym temacie, jakim bez wątpienia jest zdiagnozowanie ADHD.
"Pasja jest kobietą". Magdalena Boczarska o tantiemach: "Te pieniądze należą nam się za pracę"
Diagnoza ADHD - Nowe zrozumienie siebie
Magdalena Boczarska przyznała, że przez długi czas nie rozumiała, skąd biorą się jej intensywne emocje, skłonność do chaotyczności i problemy z koncentracją. - Zawsze byłam wrażliwa, czasem chaotyczna. Sądziłam, że taka po prostu jestem - wyznała w rozmowie z "Elle".
Diagnoza ADHD przyszła dla niej jako ulga, pozwalając nazwać to, co wcześniej było tylko mglistym przeczuciem. - U mnie to często wyglądało tak, że zaczynałam pięć rzeczy naraz. Otwierałam jedną szafkę, kończyłam na reorganizacji całego mieszkania i oczywiście w połowie traciłam wątek - opowiadała.
- Sama byłam zdziwiona, jak mało kobiet jest diagnozowanych. Często słyszy się też, że to modny temat, ale z mojego doświadczenia wynika coś zupełnie innego - mówiła aktorka.
Mimo bardziej ogólnej świadomości społeczeństwa na temat ADHD Boczarska wskazuje na niewielką ilość diagnoz wśród kobiet oraz mylne przekonania na temat tej diagnozy. To, co może być postrzegane jako moda, dla wielu osób, jak i dla niej samej, jest realnym problemem, z którym się zmagają.
- Zdiagnozowano u mnie w tym roku ADHD. Zaczęłam psychoedukację. To ważny moment, ale nie traktuję go jak manifestu - raczej coś, co przyszło naturalnie, w odpowiednim czasie. Długo czułam, że jest we mnie jakiś rodzaj wewnętrznego napięcia, którego nie potrafiłam nazwać. Zawsze byłam wrażliwa, czasem chaotyczna. Sądziłam, że taka po prostu jestem. (...) Diagnoza pozwala nazwać to, co dotąd było mglistym przeczuciem, i przynosi ulgę - kontynuowała.
"Rzymskie małżeństwo" z Mateuszem Banasiukiem
Aktorka od lat jest w niesformalizowanym związku z Mateuszem Banasiukiem. Para tworzy tzw. rzymskie małżeństwo, co oznacza, że ich związek opiera się na wzajemnej decyzji bycia razem, bez potrzeby papierowego potwierdzenia.
- Dziecko jest naszą rodziną. On (syn - przyp. red.) nas scalił. W pandemii zrozumieliśmy, jak bardzo ważne jest to, żeby się notarialnie zabezpieczać na wypadek różnych rzeczy, gdyby ktoś wylądował w szpitalu. Teraz już mamy mnóstwo spraw poukładanych. Kiedyś może przyjdzie taki moment, że się zdecydujemy, ale dziś tego nie potrzebujemy - zaznaczyła Magdalena Boczarska w podcaście "Porozmawiajmy przy herbacie".
Boczarska pozostaje autentyczna w swoich decyzjach, zarówno zawodowych, jak i osobistych, pokazując, że prawdziwe szczęście można osiągnąć poprzez pełne zrozumienie siebie i swobodę w wyborach życiowych. - Dziewięć razy wychodziłam za mąż (na planie). Nie mam takiej potrzeby, mi to nie zmieni pewności siebie, ani mojego statusu - dodała we wspomnianym podcaście.
Czy kiedyś przyjdzie moment na sformalizowanie związku? Boczarska zaznaczyła, że - póki co - jest to zupełnie niepotrzebne.
- Czy ja mam taką potrzebę, żeby być żoną i mówić "mój mąż"? No nie, mówię: "mój ukochany", "mój partner", "ojciec mojego dziecka". Nie zmieni mi to mojej pewności siebie, stabilizacji ani mojego statusu (...). Mi to nie jest naprawdę do niczego potrzebne. Nie wiem, co życie przyniesie... obce mi są jakiekolwiek deklaracje, ale tak, jak jest teraz, jest mi dobrze - wspomniała Annie Nowak-Ibisz, która prowadzi "Porozmawiajmy przy herbacie".
Zapraszamy na grupę na Facebooku - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.