"Podwójne standardy". Oburzenie po słowach komentatora TVP
Zamiast skupić się na wyścigu łyżwiarek, Piotr Dębowski snuł opowieści o życiu prywatnym jednej z zawodniczek - Jutty Leerdam. Widzowie TVP Sport, którzy śledzili zmagania łyżwiarek szybkich, mogli być nieco zdziwieni i zniesmaczeni sytuacją. Głos w sprawie zabrali eksperci.
W tym artykule:
Zimowe igrzyska olimpijskie trwają w najlepsze. W tym roku sportowców gości włoski Mediolan. Złotą medalistką w łyżwiarstwie szybkim kobiet na 1000 metrów została niderlandzka zawodniczka Jutta Leerdam, bijąc przy tym rekord olimpijski.
Zmagania łyżwiarek komentowali na antenie TVP Sport Zbigniew Bródka i Piotr Dębowski. Kiedy tylko zawodniczki ruszyły, jeden z komentatorów skupił się na... życiu prywatnym reprezentantki Holandii.
Polak szczery do bólu po IO 2026. "Nie jechałem jako faworyt"
Komentator pomylił wątki? Zawodniczki ruszyły, a tu taka opowieść
Piotr Dębowski, zamiast skupić się na jeździe panczenistek, podjął się opowieści dotyczącej życia prywatnego niderlandzkiej zawodniczki, zwracają uwagę na to, kim jest partner sportowczyni.
- Wręczył jej kwiaty, celebryta, bokser, który ma milionowe odsłonięcia w mediach społecznościowych. Są parą od kwietnia 2023 roku. Kontaktowali się przez Instagram, zaręczyli w marcu ubiegłego roku. No i jeszcze ponoć on ma polskie korzenie... Ale teraz trzyma kciuki za Leerdam - cytują Dębowskiego Wirtualne Media.
Dopiero mniej więcej w połowie trasy widzowie TVP Sport mogli usłyszeć informacje o tym, jak przebiega wyścig. Internauci nie pozostawili tej kwestii bez komentarza, nie kryjąc oburzenia. Do sytuacji odniosło się samo TVP, broniąc Dębowskiego.
- W tym czasie komentatorzy Telewizji Polskiej przekazują widzom mnóstwo różnych ciekawych informacji. Komentarz sportowy nie polega na odczytywaniu wyników z ekranu – jest to relacja wzbogacona o kontekst, różne ciekawostki oraz informacje o zawodniczkach i zawodnikach – również te powszechnie znane. Od lat jest to standardem w sportowych transmisjach telewizyjnych - stwierdziło biuro prasowe TVP.
"Wybrał nienajlepszy moment"
Głos w sprawie zabrał Mirosław Żukowski, który przez wiele lat był szefem działu sportowego w "Rzeczpospolitej".
- Rzeczywiście, w momencie rywalizacji łyżwa w łyżwę, omawianie prywatnych wątków było niefortunne. Wybrał nienajlepszy moment. Lepiej takie wątki osobiste omawiać już po zakończeniu wyścigu - powiedział Wirtualnym Mediom.
Żukowski zaznaczył też, że "gdzie nie spojrzeć, ludzie niezwykle interesują się życiem prywatnym sportowców i w relacjach trudno od tego uciec". - Piotr Dębowski nie powiedział nic, co by przekraczało granice dobrego smaku.
"Wyraźne podwójne standardy"
Jasne zdanie w temacie komentarza na antenie TVP Sport ma ekspertka marketingu sportowego Justna Orłowska. Jak zaznaczyła, komentator, zamiast skupić się na przebiegu wyścigu, ewentualnie zwróceniu uwagi na klasę sportową zawodniczki czy stawkę rywalizacji, skupił się na partnerze jednej z zawodniczek.
- To nie tylko nie wnosi żadnej wartości merytorycznej, ale także osłabia przekaz o sprawczości i profesjonalizmie samej sportsmenki, jakby jej sukces wymagał dodatkowego kontekstu, by był interesujący - tłumaczyła Wirtualnym Mediom ekspertka.
Na tym jednak nie poprzestała, zwracając uwagę na inną ważną kwestię.
- Warto też zwrócić uwagę na wyraźne podwójne standardy. Podczas transmisji męskich zawodów rzadko słyszymy o partnerkach sportowców, ich korzeniach czy życiu prywatnym w momentach kulminacyjnych rywalizacji. Mężczyzna pozostaje sportowcem, kobieta zaś bywa opisywana przez pryzmat relacji i tła osobistego - zaznaczyła.
Orłowska na tym nie poprzestała, zauważając, jak takie różnicowanie narracji wpływa na sposób postrzegania kobiet, które biorą udział w sportowych wyzwaniach.
- To różnicowanie narracji ma realny wpływ na sposób postrzegania sportu kobiet jako mniej poważnego i mniej autonomicznego. W kontekście mediów publicznych sprawa jest tym bardziej istotna. Komentator reprezentujący telewizję publiczną ma za zadanie realizować misję informacyjną i edukacyjną, a nie wprowadzać treści, które banalizują wydarzenie rangi olimpijskiej - skwitowała.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.