Napisała list pożegnalny. Mówi, o co poprosiła męża
Sylwia Peretti napisała swój list pożegnalny. W rozmowie z jednym z portali wyznała, że zrobiła to dwa miesiące po śmierci syna, Patryka. - Ma być odczytany na moim pogrzebie. Napisałam klepsydrę - powiedziała.
W lipcu 2023 roku doszło do tragedii, która na zawsze zmieniła życie Sylwii Peretti. Celebrytka pożegnała wówczas swojego syna, Patryka, która zginął w wypadku samochodowym. Terapią było dla niej napisanie książki "Niepożegnani. Historia o życiu i śmierci", której premiera odbędzie się pod koniec marca.
Sylwia Peretti napisała list pożegnalny
W rozmowie z Kozaczkiem Sylwia Peretti wyjawiła, że napisała swój list pożegnalny. - Dwa miesiące po Patryka wypadku napisałam swój list pożegnalny. Który ma być odczytany na moim pogrzebie. Napisałam klepsydrę. Nie mogę powiedzieć, co w nim jest. Jak umrę i przyjdziesz na cmentarz, to usłyszysz - powiedziała.
Joanna Jabłczyńska o hejcie na Sylwię Peretti. "Zastanówmy się, czemu winna jest matka"
- Poprosiłam Łukasza (męża - przyp. red.), aby był jeden bukiet kwiatów. Żeby ludzie zamiast kwiatów przynosili karmę. Napisałam, do których schronisk mają to wszystko przekazać. Poprosiłam, żeby była muzyka. Żeby był na końcu otworzony szampan - dodała.
Mówiła także o nadziei na ponowne spotkanie z synem. - Ja się nie mogę na to doczekać. Jak w końcu przytulę moje dziecko. Ten szampan będzie dla was tutaj. Jak go otworzycie, to będziecie wiedzieć, że jestem szczęśliwa, że już go przytuliłam.
Sylwia Peretti o śmierci syna
Śmierć syna była dla Sylwii Peretti najgorszym momentem w życiu.
- W jednej sekundzie zostałam pozbawiona życia. Pozbawiona sensu. Jaki sens jest żyć bez sensu? Może ta książka mi go da? Nakieruje? Pokaże? To nie jest tak, że ja jutro pójdę i się zabiję. Ale przewalczyłam to, chociażby dla Łukasza, bo wiem, że on by tego nie dźwignął. I dla psów. Bo kto je będzie bardziej kochał niż ja? - stwierdziła.
Z czasem nauczyła się jednak funkcjonować z żałobą.
- Z perspektywy czasu ja nie mówię, że już nie mam tych myśli o śmierci, ale to już nie jest codzienność. One przychodzą i odchodzą, a nie są.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.