"Tragedia nie wybiera". Tak Peretti mówi dzisiaj o śmierci syna
- To nie jest jeden rodzaj bólu. To są fale. Czasem zalewają mnie bez ostrzeżenia. W sklepie, kiedy zobaczę batonik, który on lubił. Na ulicy, gdy usłyszę chłopaka w jego wieku, który śmieje się podobnie. I wtedy nie mogę złapać oddechu. Ale najgorsza jest cisza. Ta codzienna, domowa cisza - mówi o stracie syna Sylwia Peretti w książce "Niepożegnani. Historia o życiu i śmierci".