Nauczyciele mają dość. "Sytuacja robi się naprawdę ciężka"

Objazd szkół w całej Polsce, spotkania z nauczycielami i zapowiedź największej od lat zmiany programowej – tak Ministerstwo Edukacji Narodowej próbuje przygotować środowisko na reformę "Kompas Jutra". Tymczasem nauczyciele mówią o kryzysie, który trwa od lat.

Minister Nowacka o pracach domowych
Fot. Wojciech Olkusnik/East News, 03.04.2024. Warszawa. Konferencja prasowa z udzialem minister Barbary Nowackiej nt. nowych przepisow dotyczacych prac domowych, w 
Szkole Podstawowej nr 223 im. Partyzantow Ziemi Kieleckiej.
Wojciech OlkusnikCo dalej z edukacją? Nauczyciele mówią o poważnych problemach
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Wojciech Olkusnik
Agnieszka Woźniak

MEN rozpoczęło konsultacje dotyczące "Kompasu Jutra", czyli planowanej reformy systemu edukacji. Zapowiadana jest nowa podstawa programowa - od września w  przedszkolach i klasach I i IV szkół podstawowych, a rok później w klasach I szkół średnich czy nowe przedmioty (edukacja obywatelska, edukacja zdrowotna, przyroda w nowej formule, zajęcia praktyczno-techniczne w nowej formule) czy zmiany w ocenianiu na korzyść ocen opisowych.

- "Kompas Jutra" to dobre i potrzebne zmiany, ale muszą być wprowadzane bardzo mądrze, z pełnym zapleczem dla nauczycieli, żeby dokładnie wiedzieli, co mają robić - komentuje nauczycielka Roksana Szczygieł, autorka profilu "Dyrektor Na Topie".

Edukacja zdrowotna obowiązkowa? Lubnauer zabrała głos

Stary system, nowe problemy

Wśród nauczycieli coraz częściej słychać ostrożność, zmęczenie i pytanie, czy tym razem głos szkoły zostanie naprawdę wysłuchany. Eksperci i nauczyciele zwracają uwagę na narastające problemy w placówkach oświaty. Braki personelu przekładają się bezpośrednio na jakość opieki, zwłaszcza w grupach, w których są dzieci wymagające dodatkowego wsparcia.

– Coraz częściej obserwujemy trudności z wyznaczaniem granic dzieciom. Dzieci są przebodźcowane, mają nieograniczony dostęp do ekranów, co przekłada się na problemy z koncentracją i uwagą – mówi dyrektorka Natalia Ślazyk, autorka profilu "Pozytywna_paleta_edukacji".

– Coraz częściej przychodzą dzieci z orzeczeniami, a często także takie, które jeszcze nie są zdiagnozowane. One już mają trudności, ale formalnie nie ma dokumentów, więc nie ma możliwości, żeby odpowiednio się nimi zaopiekować – mówi Ślazyk.

W praktyce oznacza to, że jeden nauczyciel bywa odpowiedzialny za bardzo liczną grupę. – Braki kadrowe są na tyle duże, że nie w każdej grupie jest pomoc. Często nauczyciel zostaje sam z 25 dziećmi z różnymi problemami. Sytuacja robi się naprawdę ciężka.

Jak twierdzi, prestiżu zawodu nauczyciela wciąż nie udało się odbudować.– Gdyby zapytać rodziców, czy chcieliby pracować w zawodzie nauczyciela, to byłby to raczej bardzo mały odsetek. Widać to również na studiach pedagogicznych – mówi.

- Średnia wieku nauczycieli jest wysoka, wielu pracuje na półtorej lub dwóch etatach – dodaje Arkadiusz Boroń, prezes ZNP Małopolska. – Występuje wypalenie zawodowe, zmęczenie, a młodzi nie garną się do zawodu. To jest poważny problem dla całego systemu.

– Na terenie mojej gminy nie obserwuję masowych odejść z zawodu, ale dane ogólnopolskie są niepokojące. Tylko około 5 procent nauczycieli to osoby młode – mówi Roksana Szczygieł, autorka profilu "Dyrektor na topie". – Za chwilę może się okazać, że po prostu nie będzie miał kto uczyć. Bez odbiurokratyzowania edukacji, realnego wsparcia i docenienia nauczycieli żadna reforma się nie uda – podsumowuje dyrektorka.

Zmęczenie nie wynika wyłącznie z obciążenia godzinowego. Ogromnym problemem jest niepewność. – Każdy rok jest trudny, nauczyciele czekają na reformy i rekonstrukcję edukacji – mówi dr Iga Kazimierczyk, prezeska fundacji "Przestrzeń dla Edukacji". – Widzą zapowiedzi nowych ramówek i podstaw programowych, ale nie do końca wiadomo, co dokładnie będzie od nich wymagane. To w naturalny sposób potęguje zmęczenie i poczucie niepewności.

To zawieszenie potęguje frustrację. – Czy ten semestr był wyjątkowo trudny w porównaniu do innych? Raczej nie. To po prostu kolejny rok w systemie, który od dawna działa w stanie permanentnego napięcia – dodaje.

Wielkie oczekiwania i płytkie zmiany

Po latach kontrowersji związanych z polityką ministra Czarnka, pojawiła się nadzieja na poprawę za czasów minister Barbary Nowackiej. – Przez osiem lat bardzo dużo mówiło się o tym, jak powinna wyglądać szkoła po odejściu poprzednich ministrów – przypomina Kazimierczyk. W tych dyskusjach uczestniczyli także politycy, którzy dziś są w rządzie. Oczekiwania były więc ogromne.

Część rzeczy udało się zrobić. – Wprowadzono sześciomiesięczną odprawę przy przejściu na emeryturę zamiast trzymiesięcznej, podniesiono nagrody jubileuszowe po 40 latach pracy i dodano nagrodę jubileuszową w wysokości 400 proc. miesięcznego wynagrodzenia po 45 latach – mówi Arkadiusz Boroń.

To jednak wciąż tylko ułamek nauczycielskich postulatów. – Apetyty były wysokie, a efekt okazał się znacznie skromniejszy – stwierdza Kazimierczyk. Wśród niespełnionych postulatów wymienia m.in. powołanie niezależnej komisji edukacji, realne odpolitycznienie szkoły, rzecznika praw nauczyciela czy systemowe wsparcie dobrostanu. – Dużo się o tym mówiło. W praktyce niewiele się wydarzyło – podsumowuje.

Największe rozczarowanie wywołało odebranie prawa do urlopu dla poratowania zdrowia starszym nauczycielom. – Kto miałby iść na taki urlop w wieku 40 lat, gdy jest w pełni sił? – pyta z ironią Boroń. Ministerstwo nie znalazło w tej sprawie zrozumienia.

Podwyżki, które nie rozwiązały problemu

Pensje nauczycieli wzrosły, ale to nie zamknęło dyskusji i nie rozwiązało podstawowego problemu systemu wynagrodzeń w oświacie. – Podwyżki były spore i trzeba przyznać, że na początku przyniosły wymierne efekty. Ale było to dawno, inflacja rośnie. Trzeba pamiętać, że te podwyżki dla części nauczycieli stanowiły w pewnym sensie wyrównanie, ponieważ pensje w oświacie od wielu lat były bardzo niskie. Były to więc podwyżki godnościowe, która pozwalały w ogóle zacząć dyskusje o wynagrodzeniach nauczycielskich – podkreśla Kazimierczyk.

Najważniejszy postulat pozostaje niespełniony. – Niestety zabrakło systemowego powiązania pensji nauczyciela ze średnim wynagrodzeniem w Polsce. Problem nie został więc rozwiązany trwale, a kwestie płacowe wciąż pozostają jednym z kluczowych wyzwań dla stabilności zawodu nauczyciela – dodaje.

Prywatyzacja szkół i nierówności finansowe

Kryzys dotyczy nie tylko kadry, ale też całego systemu finansowania. – Jeśli sposób finansowania się nie zmieni, edukacja publiczna zniknie – mówi Boroń. – Szkoły niepubliczne mają przewagę, bo dysponują większymi środkami: otrzymują dotacje, pobierają czesne, nie obowiązuje ich karta nauczyciela. Jeśli państwo nie zdecyduje się jasno: edukacja publiczna albo prywatna, efekt będzie taki, że płacić będziemy wszyscy, a dostęp do dobrej szkoły stanie się luksusem.

Dr Iga Kazimierczyk podkreśla, że edukacja niepubliczna stała się "poduszką bezpieczeństwa" wobec gwałtownych zmian w systemie. – To problem, który narasta od lat. Jednym z powodów, dla których edukacja niepubliczna zyskuje na znaczeniu, jest niestabilne środowisko, w jakim funkcjonują szkoły. Moment, w którym edukacja niepubliczna zaczęła wyraźnie rosnąć w siłę, to pierwsze reformy poprzedniej koalicji. Później przyszedł czas pandemii. W ostatnich miesiącach obserwujemy kolejne decyzje, które ten trend tylko wzmacniają.

Jako przykładem podaje prace domowe. - Ich zakaz czy ograniczenie nie obejmuje szkół niepublicznych, a pomysł mocno napędza rynek korepetycji. Klientami są nie maturzyści, a dzieci z czwartej i piątej klasy.

- Pracowałam jako nauczycielka niemieckiego i angielskiego w państwowych szkołach. Pensja była marna, stresu dużo, a i w kółko pretensje rodziców. Po czasie stwierdziłam, że to nie jest warte zachodu. Cały ten system wymaga gruntownej naprawy. Zaczęłam prowadzić własną działalność i udzielać korepetycji. Zarabiam na tym duże pieniądze, a rodziców potrzebujących wsparcia w nauce poza szkołą jest coraz więcej - mówi 36-letnia Marta.

- Szczerze mówiąc pokładałam duże nadzieje w Barbarze Nowackiej. Zapowiadało się całkiem nieźle i myślałam, że może szkoła na przestrzeni czasu zmieni zmieni swoje oblicze, a nauczyciele będą mogli mieć większą autonomię, a co za tym idzie - autorytet. Wszystkie obietnice okazały się puste i wielu nauczycieli, moich znajomych czuje potężny zawód - kwituje Marta.

Edukacja zdrowotna: kiedy reforma znika w sporach

Zapowiadane są kolejne zmiany związane z edukacją zdrowotną. W tym roku jej wprowadzenie jako przedmiotu nieobowiązkowego wywołało wiele kontrowersji. – To była świetnie przygotowana podstawa programowa, oparta na danych i nauce. A skończyło się tym, że projekt został politycznie utopiony. Decydują bieżące kalkulacje polityczne, a nie eksperci – podkreśla Iga Kazimierczyk.

– Uważam, że edukacja zdrowotna stała się ofiarą polityki, która nie powinna wkraczać w mury szkoły – mówi Arkadiusz Boroń. – Osobiście, jako dziadek i ojciec, bardzo ubolewam, że jej nie wprowadzono. Rozumiem obawy części społeczeństwa dotyczące seksualności, ale moim zdaniem były one na wyrost.

– Szkoda, że przedmiot nie wszedł w życie, bo patrząc na badania młodzieży, dotyczące odżywiania, korzystania z ekranów czy aktywności społeczne, widać wyraźny problem. Informacje o zdrowym odżywianiu, ruchu czy ograniczeniu ekranów są potrzebne – dodaje.

Potrzeba eksperckiego podejścia

Nauczyciele podkreślają, że doraźne korekty wprowadzane "od kadencji do kadencji" jedynie pogłębiają chaos, zamiast go porządkować. – Marzy mi się nowa Komisja Edukacji Narodowej – mówi Boroń. – Reprezentanci uczelni pedagogicznych, samorządów i ministerstwa powinni wypracować model rozwoju edukacji na najbliższe 20 lat. Bo dopiero po tym czasie widać realne efekty reform.

Dr Kazimierczyk zwraca uwagę, że w dyskusji o reformach zbyt często pomija się fundament, na którym ten system w ogóle ma się opierać. – Najważniejsza jest autonomia nauczyciela i jego sprawczość. Ale one nie zależą tylko od pedagoga, ale od przewidywalnych warunków pracy, stabilności finansowej i realnego wsparcia dla dobrostanu. Bez poczucia bezpieczeństwa, bez czasu i przestrzeni na pracę wychowawczą trudno oczekiwać, że szkoła będzie miejscem nowoczesnej edukacji, a nie jedynie realizacji kolejnych odgórnych wytycznych – podsumowuje.

Agnieszka Woźniak, dziennikarka Wirtualnej Polski

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
Horoskop dzienny na jutro - piątek 27 marca 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Horoskop dzienny na jutro - piątek 27 marca 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Szuka pomocy specjalistów. Chce sprawdzić, czy jest narcyzem
Szuka pomocy specjalistów. Chce sprawdzić, czy jest narcyzem
Włosi uwielbiają, Polacy unikają. Opóźnia procesy starzenia
Włosi uwielbiają, Polacy unikają. Opóźnia procesy starzenia
Zgnieć i włóż do spłuczki. "Wyżre" cały kamień
Zgnieć i włóż do spłuczki. "Wyżre" cały kamień
Rozbij przed domem. Żadna kuna tego nie wytrzyma
Rozbij przed domem. Żadna kuna tego nie wytrzyma
Zbierał butelki przez dwa miesiące. Tyle na nich zarobił
Zbierał butelki przez dwa miesiące. Tyle na nich zarobił
Błąd przy pieczeniu sernika. Będzie niski i popękany
Błąd przy pieczeniu sernika. Będzie niski i popękany
Kogo przyłapią, ten zapłaci 500 zł kary. Uważaj ze śmieciami
Kogo przyłapią, ten zapłaci 500 zł kary. Uważaj ze śmieciami
Odszedł od niej w dniu imienin. "Moment był wybrany z premedytacją"
Odszedł od niej w dniu imienin. "Moment był wybrany z premedytacją"
Nie jeansowa i nie skórzana. Pokazała rewelacyjną kurtkę na wiosnę
Nie jeansowa i nie skórzana. Pokazała rewelacyjną kurtkę na wiosnę
Nowe ustalenia ws. rancza Epsteina. W tle doniesienia o pochowanych cudzoziemkach
Nowe ustalenia ws. rancza Epsteina. W tle doniesienia o pochowanych cudzoziemkach
Gdzie wyrzucić skorupki jajek? Nagminny błąd
Gdzie wyrzucić skorupki jajek? Nagminny błąd
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥