Wcale nie zmarła "ze starości". Prawda wyszła na jaw po latach
Irena Kwiatkowska przez lata była jedną z najbardziej lubianych postaci polskiej sceny i ekranu. Zmarła 3 marca 2011 r. Pod koniec życia coraz częściej zmagała się z problemami zdrowotnymi, a po jej śmierci ujawniono prawdziwą przyczynę zgonu.
W tym artykule:
Irena Kwiatkowska była polską aktorką teatralną, filmową i telewizyjną oraz artystką kabaretową. Zadebiutowała jeszcze przed II wojną światową, a po 1945 r. związała się z teatrami w Warszawie i na lata stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny. Publiczność kojarzy ją przede wszystkim z ról komediowych, m.in. w "Czterdziestolatku" i "Wojnie domowej". Przez wiele lat współpracowała również z Polskim Radiem – była spikerką i nagrywała liczne audycje, m.in. dla dzieci, czytając teksty takich autorów jak Jan Brzechwa i Julian Tuwim. W czasie II wojny światowej była również żołnierzem Armii Krajowej i brała udział w Powstaniu Warszawskim - działała jako łączniczka w grupie "Północ".
Takie postaci można policzyć na palcach jednej ręki. Dlatego wzięła tę rolę
Na co zmarła Irena Kwiatkowska?
Zmarła 3 marca 2011 r. w Domu Artystów Weteranów w Skolimowie. Przez długi czas w przekazach medialnych pojawiała się informacja, że "odeszła ze starości". Z czasem podano jednak bardziej konkretną przyczynę – według ustaleń przedstawionych w biografii Marcina Wilka "Kwiatkowska, żarty się skończyły", aktorka zmarła na sepsę.
Pogarszający się stan zdrowia
W ostatniej dekadzie życia jej stan zdrowia się pogorszył. W 2003 trafiła do szpitala MSW z powodu kamicy nerkowej. Zabiegu nie wykonano od razu, dlatego wdrożono leczenie farmakologiczne. W biografii Wilka pojawiają się informacje o podaniu antybiotyków i podejrzeniu zakażenia ogólnoustrojowego. W pewnym momencie straciła przytomność, doszło też do groźnego powikłania opisywanego jako zator. Lekarze mieli obawiać się najgorszego, bo stan był ciężki. Mimo tych prognoz następnego dnia miała dojść do siebie na tyle, że wstała samodzielnie i skomentowała sytuację żartem, mówiąc rodzinie, że "wyrzucają ją ze szpitala".
Kwiatkowska przeżyła śmierć kliniczną
Po dziewięćdziesiątce przeżyła także epizod śmierci klinicznej. Lekarze mieli niewielkie nadzieje, że jej stan się poprawi, a jednak niespodziewanie odzyskała przytomność. - Doświadczyłam śmierci. Trafiłam do nieba, ale nie chciałam jeszcze w nim zostać. Poprosiłam Pana Boga, żeby pozwolił mi wrócić - mówiła w "Angorze".
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.