Radosław Majdan szczerze mówi, dlaczego nie ochrzcili syna. "Dla mnie jest oczywiste"
- Dlaczego my mamy posyłać syna do społeczności, która go nie akceptuje, nie akceptuje jego narodzin? - powiedział Radosław Majdan, ujawniając, dlaczego wraz z Małgorzatą Rozenek-Majdan nie zdecydował się na chrzciny najmłodszego syna Henryka.
Małgorzata Rozenek-Majdan oraz Radosław Majdan w 2020 roku powitali na świecie syna Henryka. Małżeństwo nie kryło się z tym, że cud narodzin zawdzięczają metodzie in vitro. W jednym z ostatnich wywiadów były piłkarz polskiej reprezentacji powiedział kilka szczerych słów o Kościele, wyjawiając, z jakiego powodu wraz z żoną nie zdecydowali się ochrzcić Henia.
- Nigdy nie ukrywaliśmy tego, że Heniu jest urodzony poprzez metodę in vitro, dlatego że my przechodziliśmy tę procedurę przez kilka lat. Kilka lat nam nie wychodziło i naprawdę ciężko walczyliśmy o niego (…). Dlaczego miałbym się tego wstydzić? Dlaczego miałbym o tym nie mówić? - powiedział wprost w podcaście "Radiowóz".
Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan w "Parometrze"
"To dla mnie jest oczywiste"
Radosław Majdan był gościem podcastu RMF ON "Radiowóz". Mąż Małgorzaty Rozenek-Majdan w trakcie rozmowy powiedział, że jego syn Henryk nie miał chrztu przez to, jaką postawę przyjmuje Kościół wobec metody in vitro.
- Dlaczego my mamy posyłać syna do społeczności, która go nie akceptuje, nie akceptuje jego narodzin. I to dla mnie jest oczywiste, że skoro rzeczywiście Kościół nie uważa narodzin poprzez metodę in vitro za coś, co należy wspierać, krytykuje to, czy pojawiają się jeszcze, poprzez były rząd, jakieś podręczniki do szkoły, które już w ogóle są upokarzające, ale też są stymulacją, mam wrażenie, Kościoła, no to ja bym się czuł nie w porządku w stosunku do niego, do mojego syna - wytłumaczył Radosław Majdan.
Ojciec Henia podkreśla, że decyzja o przystąpieniu do sakramentu chrztu należy do samego syna.
- Rozumiałbym jego pretensje, kiedy by mi powiedział, jakby miał osiemnaście czy tam dwadzieścia lat: "Tato, to serio? Tak bardzo ci na tym zależało? Skoro ktoś nie akceptuje, ktoś uważa, że to jest coś nienormalnego" - kontynuował Majdan.
Podkreślił jednak, że jeżeli Henryk będzie chciał o tym wszystkim w przyszłości porozmawiać, jest otwarty wszystko synowi wytłumaczyć.
Majdan o instytucji, która "straciła na własne życzenie"
Radosław Majdan w "Radiowozie" wspomniał o swoim dorastaniu. W tamtych latach dla wielu osób Kościół dawał poczucie wolności.
- Ja się wychowałem w czasach, kiedy była komuna, kiedy była Solidarność, kiedy na pasterkę jak szedłem, to o dwunastej ludzie śpiewali hymn w kościele, a Kościół był taką instytucją, że była dla nas takim powiewem wolności. Jedni szli do kościoła, jedni na koncerty rockowe - tłumaczył.
Następnie Majdan wrócił do czasów obecnych, stwierdzając, jak bardzo Kościół stracił w oczach społeczeństwa, i to na własne życzenie.
- Nie znam drugiej innej instytucji, która tak straciła na własne życzenie na znaczeniu, poprzez biznesy, poprzez politykę (...). Wiele sytuacji się wydarzyło, że Kościół, który był fundamentem społeczności w naszym kraju, tak bardzo poszedł w złą stronę - podsumował.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was! Chętnie poznamy wasze historie, podzielcie się nimi z nami i wyślijcie na adres: wszechmocna_to_ja@grupawp.pl.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.