Stalker oblał ją kwasem. Nowa sesja zdjęciowa Dacyszyn porusza
Katarzyna Dacyszyn pokazała w śniadaniówce efekty niezwykłej sesji zdjęciowej. Fotomodelka i projektantka mody opowiedziała też kilka słów o życiu po traumatycznym doświadczeniu. - To jest intensywna praca nad akceptacją - przyznała.
Katarzyna Dacyszyn wprost przedstawia swoją trudną, traumatyczną historię. Modelka przez 11 lat walczyła ze stalkerem. Mężczyzna w 2016 roku, na sądowym korytarzu, oblał jej twarz kwasem. Katarzyna nie poddała się. Mimo traumatycznych przeżyć, przejściu wielu trudnych operacji, przeszczepów skóry, otwarcie opowiada swoją historię, wspierając w ten sposób inne ofiary przemocy, a także każdą kobietę, która walczy o samoakceptację po trudnych wydarzeniach.
Jedną z osób, które podobnie jak Dacyszyn, musiała na nowo odnaleźć miłość do własnego ciała, jest fotografka Paulina Kotulska-Chwalewska, Amazonka. Niezwykły projekt fotograficzny, stworzony przez obie panie, porusza do łez nie tylko samym obrazem, lecz także przekazem. - Stwierdziłyśmy, że to nie może być tylko sesja biznesowa, że chcemy coś jeszcze więcej przekazać światu, kobietom, że można odzyskać siebie po traumie, po chorobie - opowiadała fotografka w "Pytaniu na śniadanie".
Stalker oblał ją kwasem. Właśnie rusza z inicjatywą dla bezpieczeństwa kobiet
Zobacz też: #Wszechmocne. Stalker oblał ją kwasem siarkowym. "Kiedy dotykamy śmierci, doceniamy życie"
"Rehabilitacja blizn będzie trwała całe życie"
Osoby zaznajomione z historią Katarzyny Dacyszyn wiedzą, że kobieta przeszła wiele operacji, a na jej twarzy, pod makijażem, wciąż skrywają się blizny. Mało kto natomiast ma świadomość, że blizny znajdują się również na rękach Katarzyny, która zwykle chowa je pod długimi rękawami bluzek i koszul. W tej wyjątkowej sesji zdjęciowej światło pada wprost na skrywane ślady po ataku oprawcy Dacyszyn.
- Rehabilitacja blizn będzie trwała całe życie. To jest bardzo trudny proces - zaznaczyła w "Pytaniu na śniadanie".
"Intensywna praca nad akceptacją"
Katarzyna Dacyszyn zaznaczyła, że przez te wszystkie lata bywają lepsze i gorsze dni. Walka o samoakceptację w momencie, gdy ciało jest pokryte bliznami, to sinusoida.
- Te momenty czasami wracają. To jest trudne. To jest intensywna praca nad akceptacją. To jest często złe samopoczucie. U mnie wykluczone jest praktycznie noszenie dekoltów czy noszenie bikini (...). Na plaży zakładam dłuższy rękaw - mówiła Dacyszyn w śniadaniówce.
Jak przyznała, przez blizny długo w ogóle nie jeździła na wakacje - po raz pierwszy od traumatycznych wydarzeń pojechała na urlop rok temu, z koleżanką, która jest psychoterapeutką. Kobieta bardzo pomogła Katarzynie w nabraniu pewności siebie. - Bardzo ważne jest nasze otoczenie i ludzie, którzy są przy nas, którzy dają nam siłę w momentach zwątpienia - podkreśliła w "Pytaniu na śniadanie".
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.