"Śmiały mi się w twarz". Poszła do sieciówki, usłyszała, że jest za gruba
Weszła do sklepu i od razu w oko wpadła jej pewna bluzka. Na wieszakach nie znalazła interesującego ją rozmiaru. Personel zamiast pomóc, zaczął sobie żartować. – Nie sprzedajemy ubrań klientkom plus size – usłyszała.
K. Błaszkiewicz