Zamordowano go we własnym domu. Sprawcę dobrze znał
Zdzisław Beksiński znany był z obrazów, które fascynują i przenikają do świadomości. Artysta został brutalnie zamordowany 21 lutego 2005 roku we własnym mieszkaniu. Sam wpuścił mordercę.
Zdzisław Beksiński był jednym z najbardziej tajemniczych polskich malarzy. Jego twórczość, pełna dramatycznych i mrocznych obrazów, fascynowała zarówno krytyków, jak i szerszą publiczność. Choć jego prace były niezwykle popularne, Beksiński pozostawał outsiderem w świecie sztuki. Niestety, życie odebrała mu osoba, którą znał.
Tak Zdzisław Beksiński został zamordowany
Zdzisław Beksiński mieszkał sam w swoim mieszkaniu w Warszawie. 21 lutego 2005 r. nieoczekiwanie do jego drzwi zapukał Robert K., syn przyjaciela artysty, którego po krótkiej rozmowie postanowił wpuścić go do środka. Piękne mieszkanie w Mokotowie stało się miejscem ogromnej tragedii.
List miłosny Johna Lennona sprzedany. Jego cena zwala z nóg
19-latek poprosił Beksińskiego o pożyczkę na spłatę długów, której malarz odmówił. W efekcie doszło do brutalnego ataku. Robert K. zadał aż 17 ciosów nożem, z czego dwa okazały się śmiertelne, trafiając w serce. Sprawca, który wspólnie ze swoim kuzynem, próbował ukryć wszelkie ślady swojej obecności na miejscu zbrodni, został błyskawicznie ujęty przez służby. Chłopak przyznał się zresztą do winy zaraz po zatrzymaniu.
Po aresztowaniu, Robert K. i jego pomocnik zostali szybko postawieni przed sądem. Głównego sprawcę ukarano 25 latami więzienia, podczas gdy jego młodszy wspólnik otrzymał niższy wyrok, który później jeszcze skrócono.
Dziedzictwo Zdzisława Beksińskiego
Artysta został zapamiętany jako wielki samotnik polskiej sztuki, a jego dzieła pozostają cenione na całym świecie. Cały swój dobytek zapisał Muzeum Historycznemu w Sanoku, które po dziś dzień pielęgnuje pamięć o nim.
Zdzisław Beksiński był niezwykłą postacią w historii polskiej sztuki. Jego wizjonerska twórczość, pełna mroku i tajemnicy, nie przestaje inspirować, mimo tragicznego zakończenia jego życia. Beksiński pozostawił po sobie spuściznę, która z pewnością przetrwa pokolenia.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.