Przyłapała na tym syna. "Tłumaczył się, że to pierwszy raz"
- Szczególnie niepokojące jest to, że dzieci sięgają po e-papierosy już nawet w wieku 8-9 lat - mówi Wirtualnej Polsce Paweł Klimas, psycholog i specjalista terapii uzależnień. Dlaczego młodzież tak chętnie pali e-papierosy?
W tym artykule:
Według najnowszego raportu Światowej Organizacji Zdrowia, aż 14,3 proc. osób w wieku 13-15 lat używa e-papierosów. Co więcej, nastolatkowie korzystają z tych produktów znacznie częściej niż dorośli - średni wskaźnik jest w tym przypadku nawet dziewięciokrotnie wyższy.
Co się dzieje w organizmie, gdy palisz e-papierosy
Niestety, sytuacja dotycząca tytoniu również nie jest optymistyczna. Ponad 40 proc. dorosłych kobiet palących papierosy na świecie mieszka w Europie. Oprócz tego, dziewczęta w wieku 13-15 lat są w czołówce pod względem użycia tytoniu w porównaniu z rówieśniczkami z innych części świata. - Mamy obowiązek zmienić kurs już teraz: chronić młodych ludzi przed uzależnieniem od nikotyny, zapobiegać ingerencji przemysłu w politykę zdrowotną i egzekwować przepisy, które zapobiegną dożywotnim szkodom - zaznaczył dr Hans Henri P. Kluge, Dyrektor Regionalny WHO w Europie.
Chociaż e-papierosy są promowane jako mniej szkodliwe, eksperci ostrzegają o ich potencjalnych skutkach zdrowotnych. Pomimo braku długofalowych badań, wskazuje się na możliwość wystąpienia problemów z płucami, sercem, a nawet mózgiem. Dlaczego więc młodzież tak chętnie po nie sięga?
Przyłapała syna na wapowaniu
Syn Magdaleny Lewandowskiej chodzi obecnie do ósmej klasy szkoły podstawowej. Choć ma dopiero 13 lat, jego mama już zdążyła przyłapać go na wapowaniu. - Szkoła znajduje się niedaleko naszego domu, więc Franek zazwyczaj wraca z niej sam. W zeszłym roku tuż przed wakacjami wróciłam wcześniej do domu z powodu awarii systemu w pracy. Przejeżdżając obok szkoły, postanowiłam odebrać syna. Od razu zauważyłam Franka, ponieważ stał z grupą kolegów tuż przy bramie. Byłam w szoku, gdy zobaczyłam, że jak gdyby nigdy nic palił e-papierosa - wspomina w rozmowie z Wirtualną Polską.
- Byłam tak wściekła, że wysiadłam z samochodu, podeszłam do syna i kazałam mu natychmiast wsiąść do auta. Tłumaczył się, że to pierwszy raz i że koledzy go namówili, ale jak mogłam mu w to wierzyć? Zgłosiłam też sprawę wychowawczyni, by poinformowała innych rodziców - tłumaczy Lewandowska. Nauczycielka postanowiła zorganizować lekcję, podczas której opowiedziała o skutkach palenia oraz przy okazji poruszyła również kwestie dotyczące innych używek.
- My również wielokrotnie rozmawialiśmy z synem i ostrzegaliśmy go, ale jak się okazało, na nic to się zdało. Przez miesiąc miał zakaz grania na konsoli i wychodzenia z kolegami. Jednak przecież nie możemy go pilnować przez cały czas - podsumowuje mama chłopca.
Przyznaje też, że w ich domu nigdy się nie paliło, zarówno papierosów, jak i e-papierosów, dlatego nie spodziewała się, że jej syn kiedykolwiek po nie sięgnie. - Mój wujek zmarł na raka płuc, a w dodatku przez całe życie palił jeden z drugim. Wydawało nam się, że tak dramatyczne wydarzenie naprawdę da mu do myślenia - dodaje.
Ukradła e-papierosa siostrze
Wiele dzieci bierze przykład ze swojego starszego rodzeństwa. Agata* nie spodziewała się jednak, że jej siostra w kwestii e-papierosów również pójdzie jej śladem. - Na początku roku zauważyłam, że regularnie giną mi moje e-papierosy. Myślałam, że po prostu gdzieś je zgubiłam, ale szybko okazało się, że przywłaszcza je sobie moja zaledwie 14-letnia siostra - mówi Wirtualnej Polsce 24-latka.
- Dowiedziałam się o wszystkim przypadkiem. Kiedy mijałam pokój Wiktorii, gdzie przebywały jej koleżanki, usłyszałam, jak rozmawiają na balkonie. Oczywiście, nie obyło się bez e-papierosa, którego paliła cała czwórka - zdradza.
Agata postanowiła natychmiast poinformować o całym zajściu mamę. - Wiem, że wszystko jest dla ludzi, ale ona ma dopiero 14 lat. W jej wieku nawet nie myślałam o paleniu. Sama sięgam po e-papierosa jedynie okazjonalnie, ale ona ma na to jeszcze naprawdę dużo czasu - podsumowuje.
Specjalista terapii uzależnień wprost o e-papierosach
- W dzisiejszych czasach moda i różnorodność smaków znacząco wpływają na popularność e-papierosów, szczególnie tych z olejkami do wapowania. Tak jak w latach 80. tradycyjne papierosy podkreślały dorosłość, teraz e-papierosy pełnią podobną rolę. Problem w tym, że młodzi często nie zdają sobie sprawy z ich szkodliwości - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Paweł Klimas, psycholog i specjalista terapii uzależnień, koordynator zespołu w Ślężańskim Centrum Terapii w Jordanowie Śląskim.
Specjalista podkreśla, że e-papierosy są bardzo szkodliwe. - Używanie ich zwiększa ryzyko nowotworów. Choć mogą wydawać się mniej groźne niż tradycyjne papierosy, nadal dostarczają nikotynę, która silnie uzależnia i wpływa na płuca. Aerozol zawiera też substancje rakotwórcze, zwiększając ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, nadciśnienia, arytmii i obniżonej wydolności tlenowej - wymienia.
Klimas nie ukrywa przy tym, że w gabinetach terapii uzależnień coraz częściej spotykane są osoby, które zaczęły używać e-papierosów w wieku 14-15 lat, dziś mając 23-24 lata, borykają się z problemami zdrowotnymi. - Wczesne sięganie po nikotynę zwiększa ryzyko depresji, lęków i myśli samobójczych. Badania pokazują, że codzienne korzystanie z e-papierosów może zwiększać ryzyko depresji aż 2,5-krotnie - zaznacza.
- Szczególnie niepokojące jest to, że dzieci sięgają po e-papierosy już nawet w wieku 8-9 lat, które często są zachęcane przez rówieśników do wypróbowania różnych smaków. Regularne używanie tych urządzeń w dzieciństwie i wczesnej adolescencji może prowadzić do zaburzeń w dojrzewaniu obszarów mózgu odpowiadających za procesy poznawcze. Dotyczy to funkcji wykonawczych, pamięci, uwagi, zdolności do nauki, a także kontroli impulsów i emocji - dodaje.
Co, jeśli przyłapiemy dziecko z e-papierosem? - Rodzice powinni przede wszystkim prowadzić z dziećmi częste i spokojne rozmowy, bo sięganie po produkty nikotynowe często wynika z potrzeby zwrócenia na siebie uwagi - podobnie jak w przypadku innych substancji. Kluczowa jest edukacja na temat szkodliwości e-papierosów. Jeśli sytuacja się powtarza, warto skonsultować się ze specjalistą - podsumowuje specjalista.
Wzrost cen jednorazówek jednak nie pomógł?
We wrześniu 2025 r. ceny e-papierosów, które wcześniej mieściły się w granicach kilkudziesięciu złotych, gwałtownie wzrosły — w niektórych przypadkach nawet trzykrotnie. Za podwyżką stało wprowadzenie obowiązkowych banderol oraz podniesienie stawki akcyzy. W efekcie dziś za tego typu produkt trzeba zapłacić nawet 150 zł. Celem rządu jest w ten sposób ograniczenie konsumpcji wyrobów tytoniowych, a zmiany w przepisach akcyzowych stanowią element realizacji tej polityki. Czy to jednak sprawiło, że coraz mniej osób je kupuje?
Porozmawialiśmy z kilkoma sprzedawcami stoisk w jednej z warszawskich galerii handlowych, aby sprawdzić, czy w ostatnim czasie odczuli wyraźny spadek sprzedaży. Zgodnie przyznali, że nie zauważyli zmniejszonego zainteresowania e-papierosami.
*Imię bohaterki zostało zmienione.
Paulina Żmudzińska, dziennikarka Wirtualnej Polski