Zaatakowali 13-latkę w sieci. "Żadnemu rodzicowi tego nie życzę"
13-letnia Marysia stała się ofiarą cyberprzemocy – jej zdjęcie i dane zostały opublikowane w internecie z wulgarnymi komentarzami. Jak opisuje "Gazeta Wyborcza", ojciec dziewczynki postanowił działać.
W tym artykule:
Marysia, nieśmiała trzynastolatka, stała się celem brutalnego hejtu. Jej zdjęcie zostało pobrane z serwisu społecznościowego i opatrzone wulgarnym opisem. – To było przerażające. Żadnemu rodzicowi tego nie życzę. Żadne dziecko nie powinno tego doświadczyć – tłumaczył pan Jarosław, ojciec Marysi, w rozmowie z Wysokimi Obcasami.
Tragiczna sytuacja w USA. Chłopiec udostępnił nagie zdjęcia 13-latki
Śledztwo na własną rękę
Gdy ojciec Marysi dowiedział się o stronie, natychmiast zareagował i postanowił zgłosić sprawę na policję. Okazało się jednak, że organy ścigania nie mają możliwości natychmiastowego blokowania stron internetowych i że rodzice często muszą sami szukać innych sposobów ochrony dzieci w sieci.
Wtedy Marysia sama rozpoczęła śledztwo. Kilka miesięcy wcześniej poznała w internecie grupę nastolatków, z którymi grała w gry online. Choć relacje były wyłącznie wirtualne, pojawiły się konflikty, a dwaj chłopcy okazali się nieprzyjemni wobec dziewczyn. Marysia zaczęła sprawdzać i dopytywać, aż ustaliła, że to oni stworzyli stronę z obraźliwymi treściami.
Interweniował ojciec dziewczynki
Wtedy ojciec Marysi interweniował i skonfnotował się z chłopcami odpowiedzialnymi za witrynę. – Byli przestraszeni. Ja ich postraszyłem policją i konsekwencjami prawnymi. To oni usunęli stronę. Bardzo przepraszali – dodał pan Jarosław. Natychmiast usunęli stronę z obraźliwymi treściami. Choć odpowiedzialność sprawców jest ważna, dla pana Jarosława kluczowe było coś innego.
– Pewnie, że to ważne, aby sprawcy takich czynów byli pociągani do odpowiedzialności. Ale dla mnie, dla mojej rodziny, przede wszystkim dla Marysi, najważniejsze było, żeby ta strona przestała istnieć. Żeby rówieśnicy nie rozsyłali sobie treści znieważających moją córkę – podsumował.
W każdej takiej sytuacji trzeba szybko reagować i zgłosić taką sprawę odpowiednim instytucjom. – Warto reagować, bo w ten sposób chronimy przed nielegalnymi treściami nie tylko siebie, ale również innych – powiedział Karol Bojke, specjalista do spraw strategicznej komunikacji cyberbezpieczeństwa w rozmowie z Wysokimi Obcasami.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.