Ginekolog nazwał ją grzesznicą. "Musimy głośno o tym mówić"
Niektóre wizyty u ginekologa kończą się nie tylko badaniem, ale też komentarzami, które budzą wstyd i dyskomfort. Jedna z pacjentek usłyszała w czasie badania: "na kolanach do Częstochowy, grzesznico". Psycholog zdradza, jak reagować, by zachować godność i spokój. - Musimy głośno mówić, o tym, jak zostałyśmy potraktowane - apeluje Marta Boczkowska.