Stracił przytomność na spacerze. Tak wyglądały jego ostatnie chwile
22 stycznia Michał Urbaniak kończyłby 83 lata. Wybitny muzyk jazzowy, skrzypek i saksofonista zmarł 20 grudnia 2025 r., zaledwie miesiąc przed swoimi urodzinami. Jego żona pożegnała go we wzruszającym wpisie.
W tym artykule:
Po śmierci muzyka jego żona Dorota Urbaniak opublikowała wpis, w którym w krótkich, osobistych słowach opisała moment, który poprzedził śmierć muzyka. "Michaś, gdy w czwartek wyszliśmy na nasz codzienny spacer, gdy straciłeś przytomność i gdy karetka zabrała Cię do szpitala, świat się znowu zatrzymał. Fantastyczni ludzie nam pomogli, bo ostatnio mieliśmy do nich szczęście" - pisała na Facebooku.
Żona Urbaniaka o jego ostatnich miesiącach
Z jej relacji wynika, że ostatnie półtora roku było dla nich okresem szczególnie trudnym. Wspomniała o codziennej walce o zdrowie męża i o tym, jak wiele zmieniło się po jego wybudzeniu się ze śpiączki. Ich życie zwolniło, rzadziej wyjeżdżali, ale – jak zaznaczyła – nawet w tym czasie nie brakowało momentów, które kojarzyły się z jego charakterem i energią.
Michał Urbaniak o swoim alkoholizmie
Urbaniak do końca chciał być aktywny
Dorota Urbaniak napisała, że mąż do końca próbował być aktywny. "Chciałeś wydać 'Kind of Blues', spamowałeś ostro na WhatsAppie, pisałeś partytury z Peterem, szukaliście bitów z Zuzą i robiłeś filmiki z AI. Wreszcie mieliśmy czas na 'Rodzinę Soprano', którą uwielbiałeś, a raz nawet byliśmy w teatrze! Robiłam Twoje ulubione placuszki z jabłkiem z przepisu Hani. Lubiłeś oszukiwać, że wszystko jest ok. Mówiłeś: 'Dosia, znowu udawałem, że jestem zdrowy'. Mieliśmy wyjechać na święta, chciałeś być z moją Mamą, Kasią i Miką" - pisała.
Wzruszające pożegnanie żony
W pożegnaniu pojawił się także obraz ich codziennych rytuałów. "Od półtora roku codziennie wieczorem całowałeś mnie w rękę i mówiłeś: 'Doś, dziękuje Ci za kolejny dzień'. Śmialiśmy się, że jesteśmy jak pacjent i pielęgniarka... A jak szykowaliśmy się do tzw. wyjścia, mawiałeś o sobie 'Laluś' i wybieraliśmy szalik... Ostatnie solo na scenie zagrałeś 26 października w Warszawie. (...) Pewnie spotkasz się teraz z Karolakiem, pogadacie po szwedzku i z nas się pośmiejecie".
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.