Zrelacjonowała, jak przebiega rejs w czasie sztormu. "Nie jest łatwo"
Morze potrafi zachwycać, ale bywa też bezwzględne. Gdy nadchodzi sztorm, codzienność na statku zamienia się w "walkę o przetrwanie". Młoda marynarz, aktywna w mediach społecznościowych, pokazuje, jak wygląda to w rzeczywistości. - O sen w takich warunkach nie jest łatwo, a nawet jeśli zaśniesz, to jest opcja, że obudzisz się na podłodze - zaznacza.
W tym artykule:
Sztorm, który nie pozwala spać, fale zdolne porwać kontenery i kilka dób niemal bez odpoczynku. Młoda marynarz, publikująca na Instagramie pod nazwą @git.malinaa, pokazuje, jak naprawdę wygląda życie na statku podczas zimowego rejsu po Morzu Północnym.
Rejs statkiem w trudnych warunkach
Relacje młodej marynarz są dalekie od romantycznych wyobrażeń o spokojnej pracy na morzu i beztroskiej żegludze. Zamiast efektownych zachodów słońca i "pocztówkowych" widoków, pokazuje nagrania z kołyszących się wnętrz statku oraz codzienność załogi w czasie załamania pogody. Jej profil stał się czymś w rodzaju morskiego dziennika z rejsu, prowadzonego na bieżąco, bez upiększania realiów.
Dramat na Morzu Bałtyckim. Największa katastrofa morska w historii
Jedno z ostatnich nagrań, które zamieściła na Instagramie, powstało podczas silnego sztormu. Materiał pokazuje warunki panujące na morzu w trakcie czwartego dnia załamania pogody.
- 9 w skali Beauforta, czyli sztormu dzień czwarty. O sen w takich warunkach nie jest łatwo, a nawet jeśli zaśniesz, to jest opcja, że obudzisz się na podłodze. Fale są w stanie porwać z pokładu nawet dobrze zalaszowany kontener. No tutaj została po nim tylko deska, a tego to nawet nie skomentuję - powiedziała.
W takich warunkach nawet solidnie zabezpieczony ładunek może zostać uszkodzony, a zwykłe przemieszczanie się po statku wymaga dużej ostrożności i stałego trzymania się poręczy.
"Nie jesteś w stanie tego przerwać"
Podczas sztormu nie ma prostych rozwiązań ani możliwości "zrobienia pauzy". Statek płynie dalej, a załoga musi wykonywać swoje obowiązki mimo zmęczenia i trudnej pogody. Autorka podkreśla, że najbardziej obciążające jest poczucie zamknięcia i brak realnego wpływu na sytuację.
- Najgorsze w tym wszystkim jest chyba to, że nieważne, jak bardzo masz dosyć, nie jesteś w stanie tego przerwać, przecież nie wyjdziesz ze statku. Jedyna opcja to spróbować to jakoś przeczekać. W końcu każdy sztorm się kiedyś skończy - dodała.
Codzienność na statku. "Wątpliwa przyjemność"
W opisie do nagrania autorka szerzej przedstawiła, jak wygląda funkcjonowanie na Morzu Północnym zimą. Podkreśliła, że wyzwaniem jest nie tylko sama pogoda, lecz także najprostsze czynności dnia codziennego, które w takich warunkach stają się wyjątkowo trudne i męczące.
"Morze Północne to nie jest przyjazne miejsce do życia, szczególnie zimą i wie o tym każdy, kto kiedykolwiek miał tą wątpliwą przyjemność się tam wtedy znaleźć" - zaczęła swój wpis.
"Najgorsze jest zmęczenie, nie tylko to fizyczne od braku snu (fale wcale nie kołyszą cię spokojnie do snu tylko uderzają o kadłub który wydaje z siebie bardzo głośne dźwięki i potrafią rzucać tobą po łóżku) ale to psychiczne, ciężko jest zrobić cokolwiek, wziąć prysznic, chodzić czy nawet stać w miejscu bez chwytania się co chwilę o poręcz. Chcesz usiąść na krześle? Okej, ale uważaj bo zaraz poleci razem z tobą na drzwi" - podsumowała.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.