ycipk-4cto9q

Życie po czarnym golfie

Steve Jobs, jeden z największych wizjonerów naszych czasów, nigdy nie był uważany za ikonę mody. Jednak z czasem, ascetyczny image szefa Apple’a, stał się jego znakiem rozpoznawczym. Nic dziwnego, że ulubiony ciuch Jobs’a, skromny czarny golf, produkowany przez małą firmę St. Croix z Minnesoty, został w dniu jego śmierci wyprzedany ze sklepów. Poza tym: rodzinne relacje, Corine się drukuje i Wu dla Target.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Życie po czarnym golfie
(Eastnews)
ycipk-4cto9q

Steve Jobs, jeden z największych wizjonerów naszych czasów, nigdy nie był uważany za ikonę mody. Jednak z czasem, ascetyczny image szefa Apple’a, stał się jego znakiem rozpoznawczym. Nic dziwnego, że ulubiony ciuch Jobs’a, skromny czarny golf, produkowany przez małą firmę St. Croix z Minnesoty, został w dniu jego śmierci wyprzedany ze sklepów i wykupiony z magazynów firmy. Poza tym: rodzinne relacje, Corine się drukuje i Wu dla Target.

Nie ma wątpliwości: najlepiej sprzedającą się edycją magazynu „Vogue” będzie ta z księżną Catherine na okładce. Redaktor naczelna najbardziej wpływowego miesięcznika w branży, Anna Wintour, od dawna ma chrapkę, aby umieścić Kate na pierwszej stronie swojej gazety. Księżna też prawdopodobnie nie miałaby nic przeciwko temu: przecież to marzenie większości kobiet w jej wieku.

Jak w bajce: mamy dobrą wróżkę - Annę, Kopciuszka – księżniczkę Kate i złą czarownicę, czyli królową Elżbietę II, której nie w smak przygoda żony wnuka z wielką modą. Jak podaje E! Online królowa nie oznajmiła wprost, że pomysł z „Vogue” wydaje jej się chybiony i nie zabroniła oficjalnie Kate flirtu z branżą modową, ale dała do zrozumienia, że woli, aby księżna skupiła się na filantropii niż byciu królową wybiegów. I jak tu zostać ikoną mody, skoro rodzina nie jest pomocna i psuje szyki?

ycipk-4cto9q

Bywa, że najbliższa rodzina staje na przekór planom i szczęściu jednostki, ale zdarzają się też przypadki, że rodzina jest niezastąpiona. Paul McCartney po raz trzeci zdecydował się wejść w związek małżeński. W zeszłym tygodniu Paul poślubił w Old Marylebone Town Hall w Londynie, swoją wieloletnią przyjaciółkę, bizneswoman Nancy Shevell.

Państwa młodych ubrała oczywiście córka ex-beatlesa, Stella McCartney. Dla panny młodej, Stella zaprojektowała białą suknię z długim rękawem, tuż za kolano, zapinaną na guziki, w skromnym wiktoriańskim stylu. Swojego tatę Stella ubrała w klasyczny, dwuczęściowy granatowy garnitur. Projektantka ponoć darzy wielką sympatią swoją nową macochę, a projekt sukni ślubnej traktowała bardzo priorytetowo.

POLECAMY:

* Klapa u rapera, seks i blondynka w skórze*

ycipk-4cto9q

* Szok! Wychudzona modelka na wybiegu*

* Wielcy projektanci i wielkie suknie*

* Doskonały dekolt, idealna sukienka*

Poznaj sekrety Steve'a Jobsa

ycipk-4cto9q

Tajemnicą Poliszynela jest fakt, że poprzedniej macochy Heather Mills, Stella nie znosiła, a konflikt ponoć powstał w momencie, kiedy Heather zamiast wybrać projekt pasierbicy na dzień zaślubin, wybrała sukienkę od Caroline Eavis i Annie Brown. Była naczelna francuskiego Vogue’a, Carine Roitfeld nie zasypuje gruszek w popiele i szykuje się do wypuszczenia na rynek własnego magazynu modowego: kwartalnika w języku angielskim. Magazyn ma być ponoć czymś, czego do tej pory nie było na rynku wydawniczym i czego w branży modowej bardzo brakowało, wyznaje Roitfeld.

Corine w wywiadzie dla L'Express powiedziała: „Najpierw myślałam tylko o stronie internetowej, ale nie wiem, czy by mi to pasowało. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że dziś żadna publikacja nie istnieje bez strony internetowej i koniecznych aplikacji na smartphony, ale uważam też, że Internet bardzo szybko trawi wszystkie modowe informacje, a papier ma zupełnie inną jakość. Dlatego daję sobie rok i następnej jesieni debiutuję na rynku w nowej roli”.

Co ciekawe, Roitfeld nie wie jeszcze jak nazwie swój magazyn. W wywiadzie dla New York Magazine zastanawia się: „Mogłabym nazwać pismo po prostu Carine Roitfeld, tak jak zrobiła to ze swoim magazynem Oprah Winfrey i tylko swoje zdjęcia umieszczać na okładce, ale nie jestem pewna, czy tego właśnie oczekiwaliby czytelnicy.

Ulubieniec Michele Obama i laureat CFDA rozpoczyna współpracę z marką Target. Target stał się już sławny z tego powodu, że regularnie zatrudnia jako gościnnych projektantów laureatów konkursu The Council of Fashion Designers of America. Z Target pracowali już Proenza Schouler, Thakoon i Rodarte. Teraz przyszła pora na Wu, który o współpracy mówi z entuzjazmem, koniecznym w tej sytuacji. „Ta współpraca daje mi okazję, aby pokazać moją estetykę szerszemu odbiorcy” wyznaje projektant w wywiadzie dla WWD.

„Moja kolekcja dla Target będzie obejmowała ubrania i dodatki, które łatwo będzie można ze sobą zestawiać i łączyć, tworząc różne zestawy na wieczór i na co dzień. Mam nadzieję stworzyć kolekcję pełną: wyrafinowaną, bardzo kobiecą, w której ważną rolę będą grały urocze akcesoria i dodatki”. W firmie promującym współpracę Target i Jasona Wu, projektant wyznaje, że najważniejsza jest inspiracja, a bywa, że inspiracją dla niego jest modelka lub kot.

POLECAMY:

* Klapa u rapera, seks i blondynka w skórze*

* Szok! Wychudzona modelka na wybiegu*

* Wielcy projektanci i wielkie suknie*

* Doskonały dekolt, idealna sukienka*

Poznaj sekrety Steve'a Jobsa

Polub WP Kobieta
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-4cto9q