Jak wyglądają lekcje z wychowania do życia w rodzinie?

Grupa Edukatorów Seksualnych "Ponton" chce sprawdzić, co się zmieniło w
ostatnich latach, jeśli chodzi o lekcje z wychowania do życia w rodzinie. Pięć lat temu "Ponton"
przygotował raport, z którego wynikało, że młodzież często nie otrzymuje rzetelnej wiedzy na ten
temat.

Obraz
Źródło zdjęć: © 123RF

Grupa Edukatorów Seksualnych "Ponton" chce sprawdzić, co się zmieniło w ostatnich latach, jeśli chodzi o lekcje z wychowania do życia w rodzinie. Pięć lat temu "Ponton" przygotował raport, z którego wynikało, że młodzież często nie otrzymuje rzetelnej wiedzy na ten temat. Obecne badanie, na podstawie ankiet, potrwa do 14 sierpnia.

Raport "Jak naprawdę wygląda edukacja seksualna w Polsce?" powstał w 2009 r. Wynikało z niego, że na lekcjach z wychowania do życia w rodzinie młodzież może dowiedzieć się np., że jedną z metod antykoncepcji jest położenie się przez dziewczynę w wodzie z octem, która wypłucze plemniki; że prezerwatywy mogą prowadzić do trwałej impotencji, ponieważ uciskają podstawę penisa; że nie wolno używać tamponów, ponieważ przyrastają do pochwy; że jeśli ktoś nie chce się z kimś kochać bez zabezpieczenia, to znaczy, że nie akceptuje jego płodności i go nie kocha, tylko pożąda.

Zajęcia WDŻ często prowadzą osoby do tego nieprzygotowane, przekazujące młodzieży swoje poglądy zamiast obiektywnej, neutralnej światopoglądowo wiedzy - wskazywał raport. W jednej ze szkół prowadząca zajęcia katechetka mówiła, że żona powinna oddawać się mężowi w ciszy i z pokorą, a każda kobieta, która czerpie przyjemność z seksu, będzie się smażyć w piekle. Na lekcjach mówiono także m.in., że zgwałcone dziewczęta są same sobie winne, że rodzina z jednym rodzicem jest patologiczna, a współżycie przed ślubem jest nielegalne.

Brak systematyczności, niekompetentni prowadzący, organizowanie zajęć w niedogodnych dla uczniów terminach, np. po lekcjach, załatwianie na nich bieżących spraw niezwiązanych z tematem zajęć, a przede wszystkim nierzetelna, nacechowana ideologicznie wiedza - to problemy, na jakie najczęściej wskazywali uczniowie, pisząc o swoich doświadczeniach z edukacją seksualną w szkole.

"Rzeczywistość nastolatków zmienia się bardzo szybko, ich sytuacja się pogarsza. Młodzież potrzebuje wiedzy na temat seksualności i wiemy, że jest zainteresowana edukacją seksualną, ale sensowną i rzetelną" - mówiła w środę na konferencji prasowej Aleksandra Józefowska z Grupy "Ponton".

Małgorzata Kot, również reprezentująca Grupę "Ponton", dodała, że poziom wiedzy młodzieży na temat seksualności, własnego ciała, zdrowia reprodukcyjnego jest wciąż bardzo niski, a informacje na ten temat młodzi ludzie czerpią głównie z filmów pornograficznych. Potwierdzają to doświadczenia z telefonu zaufania, który prowadzi organizacja.

Jak poinformowała Małgorzata Szymalak z Grupy "Ponton", w ramach obecnego badania przygotowano ankietę skierowaną do osób pomiędzy 11. a 30. rokiem życia (osoby w tym przedziale wiekowym mają lub miały w przeszłości w szkołach zajęcia z WDŻ). Można ją znaleźć na stronie www.jakaedukacja.pl, zbieranie ankiet potrwa do 14 sierpnia.

W ankiecie są m.in. pytania o to, kto prowadził zajęcia z WDŻ, jak były organizowane zajęcia, czy można było zadawać pytania, czy temat był poruszany na innych przedmiotach. Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami w szkolnym planie nauczania w każdym roku szkolnym, na realizację zajęć WDŻ przeznacza się po 14 godzin, w tym po 5 godzin z podziałem na grupy dziewcząt i chłopców. Zajęcia mogą być organizowane również w grupach międzyoddziałowych liczących nie więcej niż 28 uczniów. Uczestnictwo w zajęciach nie wymaga pisemnej zgody, a jedynie pisemnego sprzeciwu, jeśli rodzice nie chcą, by dziecko brało w nich udział.

Minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska zapowiedziała w zeszłym tygodniu, że niedługo rozpoczną się badania dotyczące tego, skąd dzieci czerpią wiedzę na temat seksualności; przeprowadzi je Instytut Badań Edukacyjnych. Wkrótce rozpocząć się mają badania jakościowe, zaś badania ilościowe mają być prowadzone jesienią. Ich wyniki posłużą do przygotowania propozycji dotyczącej edukacji seksualnej w szkołach.

(PAP), akw/ itm/

POLECAMY:

Wybrane dla Ciebie
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯