Ciocie dobra rada

Magdalena Andrzejczyk / 25.11.2011
wp.pl>
 AAA
Ciocie dobra rada
Atakują znienacka, nigdy nie wiesz, z której strony przyłożą ci dobrą radą, pedagogiczną wskazówką, wszystko to tonem kipiącym pewnością siebie. Czasami odwrócą się do ciebie i puszczą oko, że to niby taki żarcik, bo z dziećmi to trzeba po dobroci, tak z dowcipem i na luzie. O, proszę, ze mną grzecznie idzie. A z mamusią nie chciało. Już wiecie o kim mowa?
To może być Wujek Dobra Rada, Wszystkowiedząca Ciocia, babcia, co ma wnuki i potrafi błyskawicznie dokonać oceny sytuacji i w mgnieniu oka dobrać odpowiednią metodę wychowawczą. Wiek i płeć tak naprawdę nie mają tu znaczenia. Są to po prostu ludzie, którzy pokazują ci, że lepiej niż ty znają się na twojej robocie. I robią to z uśmiechem na ustach.
Oczywiście wielu z nich czyni tak z dobroci serca i z absolutną wiarą, że właśnie dokonują przełomu w twoim życiu, spełniają dobry uczynek, bo pokazują zagubionej duszy, jakie to życie jest proste, a dzieci kochane. Wystarczy tylko podejść do nich ze spokojem i stanowczością. Albo wie pani, jakoś odwrócić ich uwagę. Wiem co mówię, mam trzech wnuków i swoje sposoby. No widzi pani, jaki grzeczny?

Rzeczywiście, syn na chwilę przestał odgrywać scenę opętania z „Egzorcysty”, nie wije się wyjąc jak sam szatan, nawet gile na chwilę przestały cieknąć, jakby ktoś kurek zakręcił. Patrzy z zainteresowaniem na panią, która wyrwała go z tego przyjemnego stanu próbując złapać go za palec albo wyrwać bułkę. „A ta czego chce?” - czytam w jego wciąż załzawionych oczach. „A co my tu mamy?” - szczebiocze ta zachwycona, że tak skutecznie zadziałała.

Ja zagryzam wargi i powtarzam sobie w myślach: „jestem oceanem spokoju” (czy jak to szło), liczę do 10, stosuję wszelkie znane mi sposoby na zachowanie zimnej krwi, kiedy wokół temperatura bliska wrzenia. Wiem, że jak wybuchnę, to przegram do końca. Wyjdę na matkę wyrodną, patologiczną, nieuprzejmą, okropną, koszmarną. Ale czasami aż chce się powiedzieć kilka „ciepłych słów”, które w stosowny sposób opiszą mój stan nerwów.

1 2 z 2 następna
oceń
4
0
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~J GP [2011-11-28 11:08]

Dobre rady wychowawczy czyli interweniować jak na naszych oczach matka zneca się nad dzieckiem? Miesiącami systematycznie przyjeżdżała do pensjonatu obok sp. siostra tez nieżyjącej matki mej. Wyzywała, obligowała obsługę pensjonaty do wyzwisk (dziękuję Grażynce K. I Władziowi za uczestnictwo) a to dlatego, ze była krewna podójnie: i z tyt. więzów krwi i ...kredytów. Ryzyko daru obdarowania niewłaściwych osób- no bo pracownicy i krewni rodziców. Nie wiem czy 10% zachowało się wporządku co do rodzinnego banku "Tiary". Jak długo można gniew powstrzymywać?Tym bardziej, że książęta nie żyli jak książęta.Własnie z powodu zarobków. Gdziez są ci przyjaciele?W biedzie się poznaje ich?

odpowiedz

Zobacz w innych serwisach

miejsce #4
Agnieszka Szulim Prezenterka