fot. Thinkstockphotos
Nasze hity
„Badanie wykazało, że grupa niekontrolowana czasowo znacznie mniej przybrała na wadze w stosunku do osób zobowiązanych do szybkiego jedzenia posiłków. Wytłumaczenie jest proste: powolne jedzenie posiłków sprawia, że hormony regulujące poczucie głodu i sytości funkcjonują prawidłowo, ułatwiając komunikację pomiędzy układem pokarmowym a mózgiem” - wyjaśniła prof. Galhardo.
Pierwotny cel doświadczeń portugalskiej badaczki sprowadzał się do badania hormonów odpowiedzialnych za nawyki żywieniowe.
„Niezwykle ważne dla naszej wagi ciała są dwa hormony systemu trawiennego, cyrkulujące we krwi. Pierwszym z nich jest wydzielana przez żołądek grelina, która odpowiada za poczucie głodu. Drugi to tyrozyna, informująca o nasyceniu pokarmem. Produkowana jest ona w jelicie” - poinformowała portugalska uczona.
Za swoje odkrycie prof. Julia Galhardo otrzymała nagrodę Henninga Andersena za 2011 r. przyznawaną przez Europejskie Towarzystwo Endokrynologii Dziecięcej.
„Mam nadzieję, że rezultaty mojego eksperymentu z Bristolu pomogą upowszechnić zasady prawidłowego odżywiania. Poza wolniejszym rytmem jedzenia wskazane jest również podawanie podczas każdego obiadu i kolacji zupy z jarzynami oraz dania głównego” - dodała Julia Galhardo.
(PAP/ma)
POLECAMY:
Chcesz schudnąć w nowym roku?
Stracisz na wadze - stracisz też przyjaciół
Ile kosztuje odchudzanie?
Jak jeść, żeby nie tyć?
Jak łatwo zrzucić 10 kg?

żyj zdrowo















