Nasze hity
3.Płatki owsiane. – Gastronomiczny koszmar z dzieciństwa naprawdę działa – mówi Beata, księgowa. – W pół roku z rozmiaru 44, wróciłam do 40. Ciepła miska płatków owsianych, zamoczonych na noc i zalanych ciepłym mlekiem rano gwarantuje sukces. Dietetycy zachwalają to danie, bo w odróżnieniu od kupnych płatków śniadaniowych, te owsiane nie mają w swym składzie cukru. Dla smaku radzą dodawać do porcji odrobinę cynamonu, albo łyżkę posiekanych drobno orzechów.
4. Sushi – w warunkach polskich nadal egzotyczne, głównie przez swoją cenę. Jeśli natomiast nie my płacimy, a wybieramy się na randkę – kuchnia japońska jest doskonałą opcją dietetyczną, która pozwoli nam uniknąć tłumaczenia, dlaczego się odchudzamy.
5. Fasola. – Chciałam zastąpić fasolą czerwone mięso, które przestałam jeść, ma dużo białka, więc wydawało mi się idealna – mówi Dorota, dekoratorka wnętrz. – Potem przeczytałam, że oprócz białek, ma bardzo dużo wartości odżywczych i antyoksydantów, a pół filiżanki dodanej do ryżu, sałatki – to całkiem porządny posiłek.

żyj zdrowo

















