Pani Singiel

Hanna Bakuła / 08.09.2011
wp.pl>
 AAA
Pani Singiel
Wczoraj nagrywałam dla TVN program o singlostwie. Chodziło o to, czy singielki przypadkiem nie są zakamuflowanymi starymi pannami udającymi, że samotne życie im wystarcza, a po cichu marzące o śniadankach we dwoje i żółtej męskiej pięcie w ich łóżeczku.
Byłam w mniejszości. Obok Jolanta Kwaśniewska i jej córka – Ola, które nie wyobrażają sobie życia bez pary i jeszcze jedna szczęśliwa małżonka. Miały do mnie stosunek ciepły i wyrozumiały.
Łagodziło to moje przerażenie kobiety samotnej, gorączkowo szukającej stałego współlokatora, który chętnie zajmie mi połowę kosztownego mieszkania, pół dizajnerskiego łóżeczka, pół miejsca w szafie, pół pralki i pół czasu, nie mówiąc o zredukowaniu mojego ulubionego pisania w łóżku, przed snem.

Gdy szczęście się do mnie uśmiechnie, będę musiała się tłumaczyć z późnych powrotów, zrezygnować z całonocnych brydży, zgadzać się na poranny seks, zwany świtańcem, spędzać niedziele z cudzymi dziećmi i zapomnieć o samotnych wyjazdach.

Brzmi kusząco, ale dziękuję, a ze mną kilka milionów samowystarczalnych, zamożnych dziewczyn na samodzielnych stanowiskach. Posiadaczek własnych mieszkań, drogich samochodów, grupy fajnych przyjaciół i bezkonfliktowych, zadbanych, uśmiechniętych kochanków.

Tylko miłość jest w stanie zmienić poglądy pani singiel. Moja młoda i piękna przyjaciółka spotkała swoją drugą połowę pod wodą w czasie nurkowania. Nie był to pan Ryba, ale miał zamiłowanie do seksu, właściwe trygonowi znaków wodnych.

Polecam serdecznie, ze szczególnym uwzględnieniem pana Skorpiona. Z Rakami nigdy nic nie wiadomo. Nagle okazało się, że druga osoba w domu w ogóle jej nie irytuje, że jego tłusta jamniczka gryzie, ale mało, że papierosy nie śmierdzą, że rezygnacja z głupiego kina ma swoje dobre strony, bo można się wyspać. Można też sobie wędrować po górach oraz zjeść hot doga na stacji benzynowej.

1 2 z 2 następna
oceń
16
3
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: -1 [13]
~ccc [2011-09-10 16:30]

A później przychodzi starość. Nie ma komu zadzwonić na pogotowie, bo zasłabłam i wywróciłam się na schodach łamiąc nogę. Nie ma komu pójść po chleb czy podać szklankę wody. Nie ma komu przytulić czy pogłaskać po głowie kiedy odejdą przed tobą starzy przyjaciele. Zostanie dom opieki i czekanie na koniec...

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: -6 [6]
~jr [2011-09-12 13:12]

No....szczególnie jak to majtki nastolatki z dzieckiem. Własciwie wana konkurencyjnie: bo ja mam dziecko , ona o tym nie wie, ze mamy cz. wspólną a konkurent już te dodatkowe majtki wyniuchał. Fakt, ze pachnące jeszcze nocą ... ale coś sie zaczyna wymykać. Poważnie: bycie singlem jest rozw. kiedy są ku temu powody. Najczęściej zawodowe. To i to mnie znamionuje i stanowi dla mnie cz., ogromną wykluczającą ....z czasem ulega osłabieniu i z singla mamy ...debla. Nie mylić z odmiana szaleństwa, ale tak to mniej więcej leciało. Przypadki i ...powody dziwnych wyborów życiowych.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [4]
~renata [2011-10-03 13:45]

Powiem tak. Z mojego punktu widzenia (jestem katoliczką) tzw singiel to osoba mająca powołanie do życia samotnego. Jak wiadomo, są jeszcze dwa powołania, do życia zakonnego i do życia małżeńskiego. Najważniejsze, by powołań nie pomylić i być człowiekiem szczęśliwy. A szczęśliwy człowiek to ten, który potrafi kochać. Jesteśmy z miłości i dla miłości. Tak więc ani sfrustrowana mężatka ani zdesperowana stara panna .

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~---------- [2011-09-29 14:39]

Cudowne! Też jestem singielką i naprawdę podobam się mężczyznom. Ale kocham swoją niezależność, spanie kiedy mi się chce, kocham mojego kundla, który może WSZYSTKO. Kocham to, że robię zakupy i facet (podsłyszane wczoraj) robił kobiecie awanture, że kupuje 2 ZIEMNIAKI ZA DUZO I SIĘ ZMARNUJĄ!!!! Słowo honoru! A ja , jak mi się nie chce gotować, kupię flaczki w słoiku albo pulpety, albo nagotuję czegoś na 2 dni i mam swięty spokój. Nie wierzę w drugą połówkę jabłka czy pomarańczy! Mam mnóstwo przyjaciółi jakoś żyję..Wcale nieźle. A co do starości to nie będę się teraz o to martwić. MOja ulubiona Pani Lengren zapytała kieduś:"A na cóż są termosy?". I żeby na starość jakiś dziadek walił mnie laską po głowie? Sorry... Ta bajka nie dla mnie. Pozdrawiam Panią Hannę i..TAK TRZYMAĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

odpowiedz

Ocena: +1 [5]
~Ania [2011-09-10 17:19]

A mnie rozbawił ten artykuł..... jestem singielką z mieszkaniem, kasą, prawem jazdy i dwoma kotami.... i jest mi z tym dobrze, ale oczywiście nie zamykam sobie drogi do tego aby kogoś poznać ... Jeśli jednak ktoś odebrał ten artykuł jako nastawiony na kasę, to pewnie ktoś, kto jej po prostu nie ma..... To tak jak te osoby mówią o singilekach, że niby są starymi pannami "undercover", a sami nic nie osiągnęli, nie mają kasy ....... ale twierdzą, że miłość funduszy nie potrzebuje i a pieniążki szcześcia nie dają

odpowiedz

Ocena: +18 [24]
~gość [2011-09-10 12:17]

pomijając kto jakie ma podejście do swojego własnego życia, ten artykuł jest przepełniony tak negatywną energią, że aż mnie to obrzydza. lubię zadbać o siebie, jestem singielką, czy starą panną, czy jak kto chce to nazwać, lubię zadbanych facetów, ale ten artykuł jest nakierowany na kasę, kasę i kasę. dla autorki artykułu człowiek bez wypchanego portfela się nie liczy?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +6 [8]
~siepacz [2011-09-10 13:18]

" Posiadaczek własnych mieszkań, drogich samochodów, grupy fajnych przyjaciół i bezkonfliktowych, zadbanych, uśmiechniętych kochanków." buahahahahah zapomnialas dopisac cos o luksusowych jachtach,facetko.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +13 [15]
~eleanorrigby [2011-09-10 14:50]

"Gdy szczęście się do mnie uśmiechnie, będę musiała się tłumaczyć z późnych powrotów, zrezygnować z całonocnych brydży, zgadzać się na poranny seks, zwany świtańcem, spędzać niedziele z cudzymi dziećmi i zapomnieć o samotnych wyjazdach. " Jestem mężatką od 20 lat, mam czworo dzieci i żadnej z tych rzeczy nie doświadczyłam. Nie muszę rezygnować z rzeczy, które lubię, nie muszę zgadzać się na coś, czego nie lubię, jeśli chcę skądś wrócić późno, to wracam, co roku wyjeżdżam sama przynajmniej na tydzień. Czyżby to była kwestia tego, z kim człowiek decyduje się żyć? ;-)

odpowiedz

Ocena: 0 [8]
~haho [2011-09-10 13:14]

Jakiś czas temu autorka napisała bardzo (nazwijmy to w uproszczeniu) pogardliwy artykuł o tzw. singlach. O tzw. singielkach pisze natomiast z bardzo dużą wyrozumiałością i sympatią. Kobieca logika.

odpowiedz

Ocena: +11 [33]
~gość [2011-09-09 14:07]

prawda jest taka, ze większość "szczęśliwych" mężatek zazdrości kobietom niezależnym i wolnym, a tylko udają szczęście małżeńskie i w zwiazku z tym muszą sie dowartościować i dokopać singielkom mówiąc np. " a ty się nie boisz , ze na stare lata nie będzie miał kto podac Ci szkalnki wody?", a w rzeczywistosci chciałyby same uwolnic sie od tego wiecznego sprzatania, mycia garów po obiedzie i przymuszonego seksu, bo akurat mąz ma ochotę...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +10 [12]
~marzena [2011-09-08 19:54]

ha ha ha:) dobre:)))

odpowiedz

miejsce #24
Ewa Szabatin Tancerka