WP Kobieta

Polecane
Tematy
06.07.09 (15:26)

Pieniądze na ślub – wypada brać, wypada dawać?

Pieniądze to w naszym kraju temat tabu. Nie mówimy o swoich zarobkach, nie wypada chwalić się dochodami. „Gentleman o pieniądzach nie rozmawia” – mówi się u nas i tak też się robi. Tymczasem dawanie pieniędzy w ramach prezentu ślubnego jest coraz bardziej popularne. Wciąż jednak nie wypada powiedzieć, że chciałoby się je dostać i trudno się zorientować jaką sumą należy podarować.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
(Jupiterimages)

Pieniądze to w naszym kraju temat tabu. Nie mówimy o swoich zarobkach, nie wypada chwalić się dochodami. „Gentleman o pieniądzach nie rozmawia” – mówi się u nas i tak też się robi. Tymczasem dawanie pieniędzy w ramach prezentu ślubnego jest coraz bardziej popularne. Wciąż jednak nie wypada powiedzieć, że chciałoby się je dostać i trudno się zorientować jaką sumą należy podarować.

Młodzi często liczą na to, iż goście zamiast kilku zestawów garnków czy pościeli dadzą im w prezencie ślubnym pieniądze. Ale przecież nikt nie jest w stanie czytać w myślach młodej pary i nie zawsze wiadomo, co kupić im na ślub. Dlatego często zdarza się, że młodzi, zamiast oczekiwanej kwoty otrzymują kilka niepotrzebnych wazonów albo dwa takie same miksery, których chcą się pozbyć.

Jak sobie poradzić z tym problemem? Wciąż mało par ma odwagę bezpośrednio mówić o swoich oczekiwaniach związanych z podarunkami ślubnymi. Dlatego wiele z nich liczy na najbliższą rodzinę, która ma w dyskretny i delikatny sposób poinformować gości weselnych o życzeniach młodych. Nie zawsze się to jednak sprawdza. Wielu gości nie zostanie powiadomionych, a niektórzy mogą poczuć się urażeni, że nie są informowani bezpośrednio przez młodą parę, inni natomiast udadzą, że nie zrozumieli aluzji.

Niektórzy decydują się, aby przy rozdawaniu zaproszeń mówić o swoich oczekiwaniach. Często jest tak, że goście sami pytają „Co wam dać na ślub” i wtedy nie ma problemu, można bez skrępowania powiedzieć, że oczekuje się wsparcia finansowego. Jednak nie wszyscy goście zadają takie pytanie, nie wszystkim również można dać osobiście zaproszenia, część przecież wysyła się pocztą.

Wydaje się, że najlepszym, chociaż bardzo odważnym, pomysłem jest napisanie na zaproszeniu, że młoda para chce zamiast prezentów otrzymać pieniądze. Wbrew pozorom, goście nie muszą poczuć się urażeni. Będzie wręcz odwrotnie, bo odpadnie im problem z wyborem prezentu. Nie będą musieli biegać po sklepach w poszukiwaniu odpowiedniego podarunku ani głowić się, czy na pewno spodoba się małżonkom. Oszczędzą czas i energię, a młodzi otrzymają to, na co liczą. Warto jednak informację o swoich oczekiwaniach zamieścić w sposób elegancki i pomysłowy. Niektórzy piszą swoją prośbę w formie krótkiego wierszyka, inni dopisują po prostu informację małą czcionką, pod treścią zaproszenia.

Inny problem mają goście. Zadają sobie pytanie „Ile wypada dać?”. To kłopot, który spędza sen z oczu wielu zaproszonym na śluby. W wypowiedziach na różnych forach internetowych poświęconych temu tematowi najczęściej przewijają się liczby 300 i 500 zł. Jednak przecież to, ile ktoś da ma zależeć od jego chęci obdarowania i zasobności portfela. Wypada dać tyle, ile można i ile się chce. Oczywiste jest także, że bliżsi krewni dadzą większą kwotę niż dalsi znajomi.

Jeszcze inną sprawą jest forma dawania pieniędzy. Nie należy wręczać koperty z pieniędzmi, w której nie ma kartki. Wypada pieniądze dołączyć do bileciku z życzeniami i koniecznie trzeba się podpisać. Tak jest najbardziej elegancko i właśnie tak powinno się robić. Niegrzeczne jest podarowanie wygniecionej koperty, która na dodatek nie jest podpisana.

Pieniądze to według wielu bardzo dobry i wygodny dla wszystkich prezent. Młodzi spożytkują go tak jak chcą, a goście nie będą mieć problemu z wyborem podarunku. Jednak, jako że pieniądze to kwestia bardzo delikatna, należy podejść do tego tematu ostrożnie i z dystansem tak by nikogo nie urazić i nikomu nie stworzyć niepotrzebnych problemów.

Polub WP Kobieta
Trwa ładowanie
.
.
.
Głosuj
Głosuj
Wow!
Ważne
Słabe
Straszne
Podziel się na Facebooku