Ostrzega przed taką herbatą. "Dodatkowy posiłek w ciągu dnia"
Herbata, którą wielu z nas się rozgrzewa w chłodne dni, może być bardziej kaloryczna niż nam się wydaje. Katarzyna Bosacka ostrzega, że słodkie dodatki potrafią zmienić pozornie lekki napój w prawdziwą bombę kaloryczną.
W tym artykule:
Dziennikarka, autorka książek i influencerka, Katarzyna Bosacka od lat edukuje Polaków w zakresie zdrowego żywienia. W mediach społecznościowych analizuje etykiety produktów, wskazuje na szkodliwe składniki i rekomenduje te, które warto wybierać.
Katarzyna Bosacka przyjrzała się herbacie zimowej
Bosacka w swoim najnowszym wpisie demaskuje napój, który w sezonie jesienno-zimowym gości w wielu domach. Sama herbata praktycznie nie ma kalorii, problem zaczyna się przy dodatkach
"Przez syropy, miód i inne słodkie dodatki może mieć nawet 300 kcal! To tyle ile np. dwie kromki chleba żytniego z tuńczykiem, pół jajka i do tego spora ilość warzyw" - napisała w poście na Instagramie.
Smakuje wybornie, pachnie korzennymi przyprawami, a do tego wydaje się być zdrowym napojem pełnym witamin. Jednak Katarzyna Bosacka przestrzega, że to, co wydaje się niewinnym codziennym rytuałem, może w rzeczywistości kryć sporą "bombę kaloryczną".
Uważaj na dodatkowe kalorie w filiżance herbaty
Często liczymy kalorie, planujemy posiłki i staramy się zdrowo odżywiać, a potem sięgamy po zimową herbatę, nie zastanawiając się nad jej wartością energetyczną. Tymczasem, jak ostrzega Bosacka, taka herbata jest jak "dodatkowy posiłek w ciągu dnia".
- Człowiek ją wypija i nadal jest głodny - podkreśla specjalistka w nagraniu na Instagramie.
Dlatego warto wybierać dodatki świadomie i ograniczać słodkie składniki, by cieszyć się smakiem i aromatem herbaty, nie narażając organizmu na nadmiar kalorii.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.