"Dużo chętnych na labioplastykę". Wykonują zabieg po długim związku

Jeszcze dekadę czy dwie temu medycyna estetyczna była atrybutem zamożnych bądź sławnych. Dziś zabiegi tego typu stają się dla Polek tak samo powszechne, co wizyty u fryzjera czy manikiurzystki. Lekarze podkreślają, że rośnie też zainteresowanie ginekologią estetyczną.

Ginekologia estetyczna jest obecna w Polsce od ponad 12 latGinekologia estetyczna jest coraz bardziej popularna
Źródło zdjęć: © Getty Images
Aleksandra Zaborowska

Z ogólnopolskiego badania zrealizowanego w ramach raportu "Polska za filtrem 2025" (Kliniki.pl, próba reprezentatywna 1009 osób dorosłych) wynika, że 12,9 proc. dorosłych Polek i Polaków przeszło w ostatnich 5 latach zabieg medycyny estetycznej, a kolejne 19,9 proc. poważnie o tym myślało.

Jakie zabiegi wybieramy najchętniej? W światowych statystykach zdecydowany prym wiodą procedury niechirurgiczne. Według międzynarodowego zestawienia ISAPS (International Survey 2023) najczęściej wykonywane na świecie zabiegi niechirurgiczne to:

  • toksyna botulinowa (botoks),
  • kwas hialuronowy (wypełniacze),
  • usuwanie owłosienia,
  • niechirurgiczne ujędrnianie skóry,
  • niechirurgiczna redukcja tkanki tłuszczowej.

Powierza: "Im lepsza medycyna estetyczna, tym mniej widzialna"

Ten globalny top dobrze opisuje także polskie wybory, zwłaszcza w największych miastach. Dane z raportów opartych o rezerwacje usług beauty w aplikacji Booksy pokazują, że w Polsce stale wysoką pozycję utrzymują klasyki medycyny estetycznej:

  • modelowanie i powiększanie ust (wypełniacze),
  • botoks (najczęściej górna część twarzy),
  • mezoterapia (twarz, skóra głowy, okolice oczu).

Poprawiają urodę. "Coraz więcej chętnych w styczniu"

Te trendy powierdza także lekarka medycyny estetycznej i ginekolożka lek. Agnieszka Ledniowska.

- Botoks i wypełniacze to zabiegi, które wykonujemy zdecydowanie najczęściej. Mamy też jednak pewne fale sezonowe: zimą pacjentki częściej decydują się na zabiegi z użyciem laserów bądź silnych peelingów chemicznych, po których należy unikać ekspozycji na światło słoneczne. Zima to z reguły czas "regeneracji ciała" przed wiosną i latem - wyjaśnia.

Co więcej, lekarka zauważa też coroczny "przypływ" nowych pacjentek tuż po nowym roku.

- Mamy coraz więcej chętnych na zabiegi w styczniu, tuż po nowym roku. Wiele z nich robi sobie postanowienia, że pozbędą się danego kompleksu, poprawią swój wygląd - dodaje lekarka.

Jeśli chodzi o wspomniane przez dr Ledniowską zabiegi na ciało, królują te ujędrniające oraz redukujące rozstępy i cellulit. - Najczęściej wybieranymi zabiegami są radiofrekwencja mikroigłowa, wszelkie stymulatory tkankowe, lasery czy endermologia. "Boom" na te usługi zaczyna się zimą, bo z reguły wymagają wykonania całej serii zabiegów. Pacjentki przychodzą przed urlopami czy sezonem ślubnym – wymienia.

Popyt na medycynę estetyczną nie dotyczy dziś jednak tylko twarzy, brzucha, piersi czy ud. Dr Ledniowska zajmuje się także zabiegami z dziedziny ginekologii estetycznej. I w tej dziedzinie, jak mówi, pacjentek stale przybywa.

- Zainteresowanie ginekologią estetyczną rośnie. Często wybiera się zabiegi delikatnie regenerujące okolice intymne z udziałem osocza lub kwasu hialuronowego, ale wiele pacjentek decyduje się także na obkurczanie pochwy czy leczenie łagodnych form nietrzymania moczu – wylicza lekarka.

- Nadal mamy dużo chętnych na labioplastykę. Wiele pań inwestuje w powiększenie warg sromowych, które z wiekiem tracą jędrność. Widzę taką tendencję, że na te zabiegi często decydują się kobiety, które zakończyły wieloletnie związki. Chcą zwiększyć swoją pewność siebie przed wejściem w nową relację - dodaje.

Co napędza potrzebę korzystania z usług?

Raport Kliniki.pl zwraca uwagę, że decyzje dotyczące ingerencji w urodę często mają tło psychologiczne i społeczne: w badaniu wskazano m.in., że wśród osób, które przeszły zabieg lub go rozważały, 66,7 proc. deklarowało wpływ social mediów.

Wpływ ten działa w dwie strony. Z jednej – media społecznościowe wywołują dużą presję porównywania się, promują konkretne kanony urody. Z drugiej - normalizują medycynę estetyczną, szeroko ją promują i popularyzują. Tę tendencję potwierdza także psycholożka mgr Zuzanna Kamińska, współwłaścicielka Centrum Terapeutyczno-Szkoleniowego Insight Space.

- To jest poważny problem, bo kanon piękna kreowany w mediach społecznościowych jest zwyczajnie krzywdzący dla naturalnego obrazu ciała. Współcześnie jesteśmy konfrontowani z tymi obrazami od najmłodszych lat, bo już najmłodsi mają powszechny dostęp do internetu. W efekcie może pojawić się przekonanie, że aby być atrakcyjnymi i wartościowymi, musimy wyglądać w określony sposób. To sprzyja rozwojowi zaburzeń związanych z obrazem swojego ciała: zaburzeń odżywiania czy dysmorfofobii - wyjaśnia ekspertka w rozmowie z WP Kobieta.

Psycholożka zwraca także uwagę na to, że obraz, do którego się porównujemy, coraz częściej wcale nie odzwierciela rzeczywistości.

- Porównywanie się do wzorca wyjątkowo trudnego do osiągnięcia to jedno wyzwanie, ale często te obrazy są zupełnie nieprawdziwe, wyretuszowane, modyfikowane filtrami. Żaden człowiek nie jest w stanie sprostać takim standardom.

Pytamy też ekspertkę czy stała ekspozycja na wyidealizowane obrazy może napędzać potrzebę korzystania z usług medycyny estetycznej.

- Media społecznościowe mogą wzmacniać potrzebę ciągłego "poprawiania siebie", ale prawdziwa przyczyna z reguły leży głębiej: w stałym poczuciu bycia niewystarczająco dobrym. Może być ona zakorzeniona w procesie wychowania, ale i w doświadczeniach życiowych, które nas ukształtowały. Jeśli obserwujemy, że osoba w naszym otoczeniu zaczyna korzystać z zabiegów medycyny estetycznej coraz częściej, w coraz bardziej kosztowny i inwazyjny sposób, warto potraktować to jako sygnał ostrzegawczy – radzi.

Wśród "czerwonych flag", które mogą świadczyć o tym, że zamiłowanie do zabiegów wymyka się spod kontroli, psycholożka wymienia kilka czynników.

- Zdarza się, że taki pacjent zaczyna od jednego "defektu", pewnego kompleksu. Koryguje go, ale wkrótce potem znajduje kolejny i kolejny. Taki schemat może wskazywać na nasilony perfekcjonizm i nadmierną krytykę wobec swojego wyglądu. Kolejnym niepokojącym sygnałem może być intensywny lęk przed starzeniem się. Kiedy jednak zabiegi zaczynają znacząco wpływać na życie takiej osoby, tj. są liczne, ryzykowne zdrowotnie, kosztowne, warto zareagować: zaoferować wsparcie, czy w razie potrzeby, zachęcić do wizyty u specjalisty.

Aleksandra Zaborowska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Polacy pokochali takie dzbanki do filtrowania. Chemiczka ostrzega
Polacy pokochali takie dzbanki do filtrowania. Chemiczka ostrzega
Masz jeszcze ten dokument? Pod żadnym pozorem go nie wyrzucaj
Masz jeszcze ten dokument? Pod żadnym pozorem go nie wyrzucaj
Kończy 66 lat. Tak wygląda dziś Baby z "Dirty Dancing"
Kończy 66 lat. Tak wygląda dziś Baby z "Dirty Dancing"
Zakpił z jego dramatu. To był koniec legendarnego duetu kabaretowego
Zakpił z jego dramatu. To był koniec legendarnego duetu kabaretowego
Ściągała wszystkie spojrzenia. Na pokaz przyszła w bieliźnianej sukience
Ściągała wszystkie spojrzenia. Na pokaz przyszła w bieliźnianej sukience
Ma dom w Hiszpanii. "Cena nie była wcale taka wysoka"
Ma dom w Hiszpanii. "Cena nie była wcale taka wysoka"
Kolacja bez Mette-Marit. Król Harald V tłumaczył nieobecność synowej
Kolacja bez Mette-Marit. Król Harald V tłumaczył nieobecność synowej
Błąd przy gotowaniu jajek. Stracą wszystko, co najlepsze
Błąd przy gotowaniu jajek. Stracą wszystko, co najlepsze
Ustaw w ogrodzie. Zjedzą wszystkie kleszcze
Ustaw w ogrodzie. Zjedzą wszystkie kleszcze
Nie dodawaj do żurku. Zdaniem Gessler to powszechny błąd
Nie dodawaj do żurku. Zdaniem Gessler to powszechny błąd
Dziennikarz TVN pokazał kulisy. Był na wystąpieniu Nawrockiej
Dziennikarz TVN pokazał kulisy. Był na wystąpieniu Nawrockiej
Zapytali ją o jej wagę. "To inni mieli z tym problem"
Zapytali ją o jej wagę. "To inni mieli z tym problem"
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯