Jak psychodeliki działają na nasz mózg? Specjalista nie owijał w bawełnę
Norbert Jamróz w programie "Balans" rozdzielił psychodeliki na dwie grupy: klasyczne, w których skład wchodzi np. LSD i nieklasyczne, czyli m.in. MDMA. - Ten mechanizm neurobiologiczny działania jest zupełnie inny - podkreślił specjalista.
Psycholog wprost o działaniu MDMA
Specjalista rozpoczął analizę od MDMA. Substancja ta działa na wiele receptorów, w tym na serotoninowe i dopaminowe, i jest głównie stosowana w terapii PTSD. - Kiedy pomyślimy o osobach, które przeszły traumę, bardzo często u nich następują flashbacki, są bardzo silnie pobudzone, zdekoncentrowane, mają bardzo silną reaktywność na bodźce dźwiękowe czy wzrokowe, które są skojarzone z traumą. Ich układ nerwowy jest bardzo silnie pobudzony - tłumaczył Norbert Jamróz.
- To, co robi MDMA, to oddziałując na te układy, po pierwsze wycisza reaktywność ciała migdałowatego, które jest związane z reaktywnością, szczególnie jakby przetwarzaniem trudnych, lękowych emocji, strachu. Obniżona jest ta aktywność, wzrasta pobudzenie kory przedczołowej, jako że to jest substancja też zbliżona strukturalnie do amfetamin, czyli do stymulantów. Pobudzona jest kora przedczołowa, w związku z tym osoba jest bardziej obecna, bardziej w kontakcie, bardziej jest w stanie jakby wyrazić to, co chce powiedzieć - wyjaśnił specjalista.
Jamróz zwrócił również uwagę na to, że środek ten zwiększa u pacjentów również poziom oksytocyny, hormonu odpowiedzialnego za poczucie bliskości.
Tak działają klasyczne psychodeliki
Norbert Jamróz rozłożył również na czynniki pierwsze działanie psychodelików klasycznych. - One oddziałują głównie przez receptor 5-HT2A, chociaż to jest receptor układu serotoninergicznego, ale wiemy też, że przynajmniej pięć innych receptorów jest zaangażowanych w przypadku psylocybiny, dziewięć w przypadku LSD i nie wszystkie one dotyczą tylko układu serotoninergicznego.
Jak zdradził specjalista receptory te wpływają przede wszystkim na sieci mózgowe. Jedną z najważniejszych jest sieć DMN (Default Mode Network), znana również jako sieć stanu domyślnego. Odpowiada ona m.in. za spójne poczucie "ja".
Ta sieć jest bardzo aktywna u osób z depresją, PTSD lub zaburzeniami lękowymi, ale jej aktywność może być stopniowo wyciszana. Dochodzi do dezintegracji połączeń między strukturami mózgowymi, co sprawia, że inne sieci, które dotychczas nie wchodziły w bezpośrednią interakcję, zaczynają współdziałać w sposób bardziej elastyczny.
- Jeden z takich twórców teorii, która jest taką dominującą narracją wokół psychodelików teorii entropicznego mózgu, używa takiej metafory stołu, przy którym siedzi kilka osób, które komunikują się tylko za pośrednictwem jednej osoby. Cała komunikacja przechodzi przez jedną osobę. Ta jedna osoba udziela zgody na kontakt z osobami. Tak wygląda nasz mózg pod wpływem, bez wpływu psychodelików. Pod wpływem psychodelików uelastycznia się do tego stopnia, że ta komunikacja zachodzi w sposób bardziej elastyczny.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.