Niepokojący trend randkowy. Coraz częściej stosują throning
W świecie randek co chwilę pojawiają się nowe pojęcia, które opisują coraz bardziej złożone relacje międzyludzkie. Obok catfishingu czy casperingu coraz częściej mówi się o throningu – zjawisku, które może być szczególnie bolesne dla osób szukających szczerych uczuć.
W tym artykule:
Aplikacje randkowe i media społecznościowe zmieniły sposób, w jaki nawiązujemy relacje. Budowanie atrakcyjnego wizerunku w internecie stało się dla wielu priorytetem, także w kontekście randkowania. Nie zawsze jednak chodzi o miłość czy realne zainteresowanie drugą osobą – czasem stawką jest coś zupełnie innego.
Radosław Majdan o pierwszych randkach z Gosią Rozenek. "Przykrywałem ją kocem"
Czym jest "throning"?
Termin "throning" pochodzi z języka angielskiego i odnosi się do sytuacji, w której ktoś umawia się na randki wyłącznie po to, by podnieść swój status społeczny. Druga osoba staje się wówczas swoistą "ozdobą" – kimś, kto ma poprawić wizerunek, zwiększyć zasięgi w mediach społecznościowych lub wzbudzić zazdrość u byłego partnera.
Badania cytowane przez portal The Swaddle pokazują, że zjawisko to nie jest marginalne. Część singli przyznaje, że spotyka się z innymi wyłącznie po to, by znaleźć się wyżej w hierarchii społecznej lub zrobić wrażenie na otoczeniu. Publikowanie zdjęć z randek bywa dla nich sposobem na pokazanie "lepszego życia", a nie początkiem prawdziwej relacji.
To może być problem
Samo poszerzanie kręgów towarzyskich nie jest niczym złym. Problem pojawia się wtedy, gdy jedna ze stron jest wykorzystywana i traktowana instrumentalnie. Throning może prowadzić do rozczarowania, poczucia bycia użytym i spadku zaufania do randkowania jako takiego. Dlatego warto uważnie obserwować intencje drugiej osoby i nie ignorować sygnałów ostrzegawczych.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.