WAŻNE
TERAZ

Idzie uderzenie w Glapińskiego? Oto plan ukarania go za SAFE 0 proc.

Jako 14-latka założyła fundację. "Mam misję wyrównywania szans"

W wieku 14 lat zakłada fundację, a jako 23-latka przemawia w siedzibie UNESCO, odbiera międzynarodowe nagrody i buduje społeczność ambitnych liderek na przekór stereotypowemu postrzeganiu młodych kobiet. – Na konferencji podszedł do mnie starszy mężczyzna i zapytał, czy jestem czyjąś "randką". Odpowiedziałam spokojnie, że za chwilę wchodzę na scenę jako prelegentka – mówi przedsiębiorczyni społeczna Zofia Kierner.

Zofia KiernerZofia Kierner w siedzibie UNESCO
Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne

Ewa Podsiadły-Natorska, Wirtualna Polska: Zacznijmy od Girls Future Ready, fundacji, którą stworzyłaś od podstaw i którą zarządzasz. Co zmienia ona w życiu młodych kobiet?

Zofia Kierner: Fundacja Girls Future Ready zrodziła się z trzech konkretnych obserwacji i przekonań, które towarzyszą mi od samego początku. Pierwsza dotyczy systemu edukacji w Europie Środkowo-Wschodniej; mam poczucie, że wciąż zbyt mało przygotowuje on młode dziewczyny, aby mogły sprostać współczesnym wyzwaniom. W szkołach brakuje przestrzeni na rozwijanie kompetencji miękkich, nie uczy się, jak występować publicznie, nie buduje globalnego myślenia ani poczucia sprawczości. A przecież dziś umiejętność komunikacji, pracy zespołowej czy odwaga w prezentowaniu pomysłów są równie ważne, jak wiedza podręcznikowa.

Druga obserwacja dotyczy definicji sukcesu. Bardzo często, gdy jeżdżę po mniejszych miejscowościach, słyszę, że sukces ma kilka "bezpiecznych" twarzy: prawniczka, lekarka, nauczycielka.

Siła jest w nas. Wyjątkowy spot na Dzień Kobiet

Dość stereotypowo…

Prawda? To oczywiście wspaniałe zawody, ale świat się na nich nie kończy, dlatego chcemy pokazywać dziewczynom, że mogą same zdefiniować swój sukces. W Girls Future Ready pracują z nami mentorki z różnych branż – od mody i mediów, przez nowe technologie, po space tech czy dyplomację. Są żywym dowodem na to, że na szczyt nie ma jednej drogi.

Trzecia obserwacja leżąca u podstaw Girls Future Ready to kobieca ambicja. Wciąż mam wrażenie, że bycie ambitną dziewczyną – taką, która chce siedzieć w pierwszym rzędzie, zgłaszać się, próbować – nie zawsze jest społecznie nagradzane, a wręcz bywa piętnowane, dlatego budujemy społeczność, w której ambicja jest czymś docenianym. Gdzie ciężka praca jest celebrowana, a porażka nie oznacza końca, tylko jest elementem procesu. Właśnie ta wspólnota młodych liderek, które wspierają się zamiast ze sobą rywalizować, jest naszym największym wyróżnikiem.

Masz konkretne historie, które pokazują, że to działa?

Takich historii jest bardzo dużo. Pierwszy przykład: Iwona Mocarska. Przyszła do nas na warsztaty z wystąpień publicznych. Następnie przeszła program mentoringowy i zaczęła angażować się w naszą społeczność. Po studiach odeszła z pracy, która jej nie satysfakcjonowała, aby rozwijać swój pomysł na biznes. Dziś prowadzi agencję medialną, ma też swój podcast.

Miałyśmy trzy nastolatki – 16, 17, 18 lat – które z mentorką z branży kosmicznej zbudowały balon stratosferyczny. Wysłały go nad Warszawę, żeby zbadać poziom zanieczyszczenia światłem. Dla mnie to symbol mentalnej zmiany; kiedy młoda dziewczyna przechodzi przez warsztaty, mentoring, pierwsze wystąpienia, wywiady, scenę konferencyjną, jej poczucie własnej wartości rośnie. Wtedy choćby pierwsza rozmowa o pracę przestaje być czymś paraliżującym.

Kiedy mówisz o wyrównywaniu szans dziewczyn, nie brzmi to jak hasło z konferencji, tylko jak misja. Skąd się to u ciebie wzięło?

Miałam sześć lat, gdy z rodziną wyjechaliśmy z Polski. Najpierw mieszkaliśmy w Finlandii, potem w Stanach Zjednoczonych. Nie ukrywam, że zostałam ukształtowana przez zagraniczne systemy edukacji. Dobrze pamiętam moment, kiedy wróciłam na chwilę do polskiej szkoły. Koleżanki prosiły mnie, żebym tłumaczyła im teksty piosenek Katy Perry. Dla mnie to było niezrozumiałe – dlaczego ja rozumiem, o czym ona śpiewa, a moje rówieśniczki nie? W Finlandii szkoła była kolorowa, kreatywna, pełna książek i języków obcych. Uczyliśmy się przez doświadczenie. Dlatego gdy od polskich koleżanek usłyszałam, że nie lubią chodzić do szkoły, bardzo się zdziwiłam, bo ja szkołę w Helsinkach uwielbiałam. Zaczęłam wtedy przywozić do Polski książki po angielsku i rozdawać je w przedszkolach oraz szkołach.

Zofia Kierner
Zofia Kierner © Archiwum prywatne

Ile miałaś lat?

Dziewięć, byłam w podstawówce. Fundację Girls Future Ready założyłam jako 14-latka. To była naturalna kontynuacja mojej potrzeby czy, jak mówisz, misji wyrównywania szans.

W wieku 23 lat odebrałaś nagrodę Rising Star podczas .ORG Impact Awards w Waszyngtonie. Co to za wyróżnienie?

Nagrodę przyznaje Public Interest Registry, największa organizacja na świecie zrzeszająca ponad 11 mln podmiotów z domeną .org. Nominowanych było ok. 3 tysięcy organizacji, z czego do finału przeszło 30. Girls Future Ready była jedyną organizacją z naszego regionu, co pokazuje nasz zasięg, innowacyjność i wpływ społeczny. Samo znalezienie się w tym gronie to ogromne wyróżnienie. Dla mnie jest to sygnał, że to, co robimy, ma sens. Szkoda tylko, że jako kraj wciąż nie potrafimy być z tego dumni. Często bardziej fascynuje nas to, co zagraniczne, a przecież mamy ogromny potencjał – ambitne organizacje, młodych liderów, projekty, które mogłyby rosnąć międzynarodowo. A ja nieustannie słyszę, że młode pokolenie jest leniwe i roszczeniowe, a Girls Future Ready często podcina się skrzydła.

Naprawdę?

Tak. Byłam ostatnio na dużej, znanej konferencji. Przed wejściem na scenę podszedł do mnie starszy mężczyzna i zapytał, czy jestem czyjąś "randką". Dosłownie poczułam, jak serce spada mi do żołądka. Odpowiedziałam jednak spokojnie, że za chwilę wchodzę na scenę jako prelegentka. Nie jest to zresztą odosobniona sytuacja. Często słyszę pytania, czy jestem czyimś "plus one" (osobą towarzyszącą - przyp. red.) albo stażystką, nawet gdy prowadzę bardzo poważne i merytoryczne warsztaty. Ile trzeba mieć siły i wiary w siebie, żeby wysłuchiwać takich komentarzy? Część młodych kobiet nie daje rady tego dźwigać. Zamiast wsparcia, powtarza się im te same stereotypy. I odpuszczają. A mogłyby wnosić jeszcze więcej dobrego.

Mam też poczucie, że w Polsce wciąż bardzo silne jest myślenie hierarchiczne - w duchu starego powiedzenia, że "dzieci i ryby głosu nie mają". Młody człowiek bardzo często traktowany jest jak ktoś, kto najpierw musi przez lata udowadniać swoją wartość, zanim zostanie potraktowany poważnie. Co więcej, relacja z młodym pokoleniem często bywa transakcyjna - dorosły angażuje się, ale oczekuje uznania i poklasku dla siebie, zamiast naprawdę stworzyć przestrzeń, w której młoda osoba może być partnerem, a nie tylko odbiorcą wsparcia.

W Girls Future Ready staramy się ten schemat świadomie odwracać. Naszym dziewczynom powtarzam jedno bardzo proste zdanie: robimy wspaniałe rzeczy, macie prawo oczekiwać szacunku, równego traktowania i miejsca przy stole. Nie kiedyś. Nie "jak dorośniecie". Już teraz. Bo przywództwo zaczyna się od momentu, w którym ktoś daje młodemu człowiekowi nie tylko wskazówki, ale prawdziwy głos.

Niedawno przemawiałaś w siedzibie UNESCO w Paryżu jako członkini SDG 4 Youth & Student Network. Opowiedz.

W grudniu w siedzibie UNESCO odbyło się sympozjum poświęcone globalnemu dostępowi do wysokiej jakości edukacji ("Quality Access to Education") i zostałam tam zaproszona jako reprezentantka Youth Council. Z tego, co wiem, byłam jedyną Polką na sali i jedną z najmłodszych uczestniczek. To wielkie wyróżnienie, ale też ogromna odpowiedzialność.

Dziś mam dwa główne cele. Pierwszy to reprezentowanie Polski na scenie międzynarodowej i pokazywanie, że mamy ambitne młode talenty, a także opowiadanie o rozwiązaniach, które mogą być dla innych inspiracją. Drugi cel to walka o realny głos młodych ludzi w dyskusjach o edukacji, którą powinniśmy współtworzyć - także wtedy, gdy zmieniają się programy nauczania czy kierunki reform.

Rozmawiamy przy okazji Dnia Kobiet. Co powiedziałabyś dziewczynie, która ma ambicje, marzenia, cele, ale myśli, że nie jest wystarczająco dobra i sobie nie poradzi?

To niełatwe, bo bardzo wielowątkowe pytanie, ale odpowiem tak: po pierwsze - nie jesteś sama. Szukanie własnej definicji sukcesu to proces i warto dać sobie na niego czas. Po drugie - znajdź środowisko, które cię inspiruje. Otoczenie ma ogromne znaczenie, bo to ono często buduje naszą odwagę; otaczaj się ludźmi ambitnymi i takimi, którzy docenią twój sukces, a nie będą ściągać cię w dol. I trzecia rzecz, którą bardzo lubię powtarzać: twoja pewność siebie powinna dogonić ciebie, a nie ty ją. Pewność siebie jest rezultatem działania, nie warunkiem startu. Przecież kiedy robimy coś po raz pierwszy, nie możemy oczekiwać, że zrobimy to od razu z pewnością siebie.

Ja bardzo lubię zdanie, że "każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku".

Dokładnie tak. Rozwój zaczyna się nie od odwagi pozbawionej wątpliwości, ale od decyzji, by działać mimo nich.

12 marca Zofia Kiernar weźmie udział w nowojorskiej sesji organizowanej przez UN Women, największym na świecie forum poświęconym prawom kobiet i równości płci.

Dla Wirtualnej Polski rozmawiała Ewa Podsiadły-Natorska

Wybrane dla Ciebie
Błąd przy gotowaniu jajek. Stracą wszystko, co najlepsze
Błąd przy gotowaniu jajek. Stracą wszystko, co najlepsze
Ustaw w ogrodzie. Zjedzą wszystkie kleszcze
Ustaw w ogrodzie. Zjedzą wszystkie kleszcze
Nie dodawaj do żurku. Zdaniem Gessler to powszechny błąd
Nie dodawaj do żurku. Zdaniem Gessler to powszechny błąd
Dziennikarz TVN pokazał kulisy. Był na wystąpieniu Nawrockiej
Dziennikarz TVN pokazał kulisy. Był na wystąpieniu Nawrockiej
Zapytali ją o jej wagę. "To inni mieli z tym problem"
Zapytali ją o jej wagę. "To inni mieli z tym problem"
Horoskop dzienny na jutro - czwartek 26 marca 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Horoskop dzienny na jutro - czwartek 26 marca 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Tak wyglądała w Białym Domu. Postawiła na modny total look
Tak wyglądała w Białym Domu. Postawiła na modny total look
Miała raka odbytu. "Walczą głównie ze sobą i wstydem"
Miała raka odbytu. "Walczą głównie ze sobą i wstydem"
Sprowadzono ją jako ciekawostkę. Szybko wymknęła się spod kontroli
Sprowadzono ją jako ciekawostkę. Szybko wymknęła się spod kontroli
W PRL-u to był rarytas. Dziś znów wraca do łask
W PRL-u to był rarytas. Dziś znów wraca do łask
Nagle zakryła twarz rękami. Zwierzę skoczyło na Tadlę
Nagle zakryła twarz rękami. Zwierzę skoczyło na Tadlę
Gdzie wyrzucić papierek po maśle? Odruchowo popełniamy błąd
Gdzie wyrzucić papierek po maśle? Odruchowo popełniamy błąd
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟