Padła ofiarą hardballingu. "Poczułam się jak na castingu"
- Randkowałam z mężczyzną, który już na drugim spotkaniu zapytał, kiedy chciałabym się zaręczyć. Powiedział, że jeśli nie jestem gotowa na planowanie ślubu w perspektywie roku, to nie mamy raczej o czym rozmawiać - opowiada Maria, która doświadczyła zjawiska nazywanego hardballingiem. - Dawniej określano to jako "szczerość od pierwszego wejrzenia" - mówi psycholożka.