Nie należy już do Kościoła. "W pełni świadomie dokonałem odejścia"
Choć kiedyś był w seminarium duchownym, dziś Tomasz Kot jest z dala od religijnych instytucji. - Gdzieś w pełni świadomie dokonałem odejścia, ale z drugiej strony też nie mam tak, że nie ma nic. Zakładam, że jesteśmy na jakimś kolejnym etapie - tłumaczy swoją filozofię aktor.
W tym artykule:
Tomasz Kot rzadko mówi o życiu prywatnym w mediach. Z okazji premiery najnowszej produkcji ze swoim udziałem, zrobił jednak wyjątek. Aktor, który zagrał w serialu "Niebo. Rok w piekle" w rozmowie z Małgorzatą Czop z TVN-u otworzył się na temat wiary.
Tomasz Kot wprost o wierze
Tomasz Kot należy do grona najpopularniejszych aktorów w Polsce. Stroni jednak od imprez branżowych i niechętnie udziela wywiadów. Przy okazji promocji swojego najnowszego projektu zabrał głos w sprawie podejścia do religii. Czy obecnie należy do Kościoła?
Tomasz Kot wspomina seminarium
- Gdzieś w pełni świadomie dokonałem odejścia, ale z drugiej strony też nie mam tak, że nie ma nic. Zakładam, że jesteśmy na jakimś kolejnym etapie. (...) My wielu rzeczy jeszcze nie wiemy - zaznaczył. Warto przy tym dodać, że gwiazdor przed laty uczęszczał nawet do seminarium duchowego, które w pewnym momencie postanowił jednak opuścić, dlatego jego słowa mogą jeszcze bardziej zaskakiwać.
Choć nie jest obecnie członkiem żadnej grupy wyznaniowej, wierzy on, że po śmierci może czekać na nas coś więcej. Ma to związek przede wszystkim ze słowami, które niegdyś od kogoś usłyszał. - To jest bardzo proste. Albo jesteś ciałem, które ewentualnie ma duszę, albo jesteś duszą, która na chwilę ma ciało - powiedział.
Aktor zwrócił również uwagę na osoby, dla których wiara w Boga jest czymś najważniejszym w ich życiu. - Dookoła mamy ludzi, którzy wierzą, chodzą do kościoła. Jeżeli to jest autentyczne, gorliwe uczucie, to oni wierzą, że dusza jest wieczna, a te parę dekad na ziemi to sprawdzian, chwila.
Wiara może być zgubna?
Tomasz Kot jako charyzmatyczny lider sekty w serialu "Niebo. Rok w piekle", pokazuje, jak łatwo można zdominować ludzi poszukujących prostych odpowiedzi w życiowych zawirowaniach. - Są ludzie, którzy w ramach swojej religii postanawiają się wysadzić z ładunkiem wybuchowym. Inny zmienia życie innych w koszmar, bo tak przeczytał w piśmie i uważa, że robi dobrze - wyjaśnił.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl