Wstaje przed północą, by swoim klientom upiec pieczywo. O 7 rano chleba już nie ma
Kiedy większość osób kładzie się spać, wtedy pani Zofia zaczyna pracę. Piecze chleb, po który co rano ustawia się długa kolejka. I tak od 18 lat. Dokładnie od śmierci męża.