Przyłapał ją na "macaniu" pączków. "Jeszcze pani niech obliże"
Internetowy twórca przebrał się za seniora i sprawdził, jak zachowują się klienci przy wyborze pieczywa i słodkich wypieków. - Jeszcze pani niech obliże to. Co pani myśli, że będę lukier po pani łapach zlizywał? - zwrócił uwagę jednej z osób.
Łukasz Wdowiak, znany z profili Lukas.TV, postanowił zrealizować eksperyment społeczny w jednym z popularnych dyskontów. Przebrał się za starszego mężczyznę i udał na dział z pieczywem oraz słodkimi wypiekami, nagrywając reakcje klientów. Jego materiał pokazuje codzienne zachowania osób robiących zakupy i zwraca uwagę na nawyki higieniczne, które często pozostają niezauważone.
Reakcje klientów na zwrócenie uwagi
Na początku nagrania widać starszą kobietę, która sięga gołymi rękoma po pączki z lukrem. - Jeszcze pani niech obliże to. Co pani myśli, że będę lukier po pani łapach zlizywał? Brać tego pączka! - zwrócił uwagę influencer. Seniorka odpowiedziała krótko: - Daj mi pan święty spokój. Przyczepił się dziad - zareagowała i oddaliła się z wózkiem.
"Przeszkadza w zakupach". Klienci ocenili pracę Ryszarda Petru w Biedronce
Kolejna klientka dotykała ciastka, później odłożyła je i wzięła inne. Autor nagrania zwrócił jej uwagę: - Co pani tak miętoli te ciastka, jak stary garnitur? Jak pani dotknęła to już niech pani bierze - powiedział. Po jego interwencji założyła rękawiczki ochronne, pokazując tym samym, że część osób zmienia swoje nawyki po krótkiej uwadze.
Ryzyko zdrowotne dotykania produktów w sklepie
Nagranie twórcy internetowego przypomina o zagrożeniach związanych z dotykaniem pieczywa w sklepie bez użycia rękawiczek ochronnych. - Pieczywa przed spożyciem nie możemy niestety umyć, w przeciwieństwie do innych świeżych produktów, których dotykamy w sklepie, np. owoców czy warzyw. Zatem wszelkie drobnoustroje, które przedostaną się na powierzchnię pieczywa po kontakcie z rękami, na niej pozostaną. I może to niestety rodzić przykre zdrowotne konsekwencje - wyjaśniał Szymon Cienki, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego, w rozmowie z gazeta.pl.
Podkreśla, że ręce klientów często są już wcześniej zanieczyszczone m.in. przez dotykanie klamki od drzwi czy wózka sklepowego. - Każde takie dotknięcie sprawia, że na nasze ręce dostaje się od 100 do 10 tys. komórek drobnoustrojów. To bomba bakteryjna, którą rozbroić może tylko mycie rąk. Katalog możliwych zagrożeń jest bardzo szeroki, m.in. bakterie E. coli czy salmonelli, a także rotawirusy czy wirus WZW A - podsumował.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.