"Data przydatności" do seksu? Ginekolog mówi jasno
Niektórzy myślą, że seks to temat tylko dla młodych. Tymczasem ginekolog dr n. med. Maciej Jędrzejko przypomina, że pragnienia seksualne nie mają górnej granicy wieku. Co więcej, regularna aktywność seksualna ma pozytywny wpływ na zdrowie – zarówno fizyczne, jak i emocjonalne.
W tym artykule:
Seks nie ma górnej granicy wiekowej. Nawet w wieku 80 czy 85 lat można cieszyć się bliskością z partnerem, jeśli tylko pozwala na to zdrowie. Przykłady pacjentów pokazują, że pragnienia seksualne pozostają aktywne, a kontakt fizyczny wciąż przynosi satysfakcję. To dowód, że stereotypy o "końcu życia seksualnego" po 60. roku życia są nieaktualne.
Seks jako eliksir zdrowia
Regularna aktywność seksualna przynosi wymierne korzyści dla zdrowia. Zmniejsza ryzyko chorób układu krążenia, w tym zawału serca, udaru mózgu czy nadciśnienia. Ma też wpływ na psychikę – redukuje stres, podnosi samoocenę i wzmacnia poczucie bliskości w związku. Seks to nie tylko współżycie, ale także czułość, dotyk, pieszczoty i wzajemna uwaga – elementy, które tworzą więź i poczucie ważności dla partnera.
Katarzyna Miller o lęku, seksie i pogoni za ideałem. „Ludzie się pobierają, bardzo się nie znając”
- Każdy, kto ma pragnienia i marzenia seksualne, może ten seks uprawiać. Niestety stereotypy społeczne są takie, że są jakieś górne limity. Są dolne, natomiast górnych nie ma – mówi dr n. med. Maciej Jędrzejko w rozmowie z TVP Katowice.
Ginekolog przytacza przykład 82-letniej pacjentki, u której planowano operację usunięcia macicy. – Powiedziałem jej, że w związku z wypadaniem narządu rodnego będziemy musieli skrócić pochwę. Ona mówi: "Ale to ja nie będę mogła uprawiać seksu?" Ja mówię: "Pani uprawia jeszcze seks, to wspaniale!". Ona odpowiada: "Oczywiście, przynajmniej raz w tygodniu".
– Jadąc do programu, spytałem mojego kolegę, bo mam 48 lat, nie mam jeszcze 50, i pytam go: "A jak to jest po pięćdziesiątce?", a on mówi: "Kochany, tak samo, tylko wolniej" – opowiada z uśmiechem dr Jędrzejko. Podkreśla, że tempo życia seksualnego może się zmieniać, ale przyjemność i bliskość pozostają.
Bliskość może uratować życie
Seks w dojrzałym wieku to nie tylko przyjemność, ale i szansa na wczesne wykrycie problemów zdrowotnych. Dr Jędrzejko wspomina przypadek pacjentki:
– Często trudno nam zajrzeć w miejsca intymne, szczególnie w wieku senioralnym. Miałem niedawno sytuację, kiedy mąż pacjentki zauważył zmianę na wardze sromowej. Pobranie wycinków wykazało, że to czerniak. Gdyby nie to, że partner był czujny, pacjentka sama by się nie zorientowała. Dzięki temu udało się usunąć zmianę w całości i pacjentka jest zdrowa – tłumaczył dr n. med. Maciej Jędrzejko.
Pytanie o seks w późniejszym wieku
Dojrzała seksualność to również kwestia otwartości i rozmowy. - Wiele osób po 60. roku życia zapomina, że ma prawo do życia seksualnego. Kiedy przychodzą do mnie pacjentki i pytam: "Czy pani współżyje?", często widzę wielkie oczy. Niektóre mówią: "Od 20 lat nie współżyję, bo mam permanentnie infekcje, wszystko boli" - opisywał lekarz.
Dr Jędrzejko podkreślił też, że medycyna oferuje dziś skuteczne rozwiązania na wiele problemów, które wcześniej mogły uniemożliwiać udane życie intymne. - Nietrzymanie moczu, stany zapalne, przewlekłe infekcje – wszystko to da się naprawić. Seks jest nie tylko możliwy, ale i korzystny dla zdrowia. Regularna aktywność seksualna zmniejsza ryzyko chorób układu krążenia, zawału serca, udaru mózgu i nadciśnienia, a także poprawia nastrój i samoocenę.
Źródło: TVP Katowice
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.