Zerwał z nią po świętach. "Bagaż emocji, który zbierał się przez cały rok"

Choć grudzień kojarzy nam się z bliskością i ciepłem, wiele par przeżywa wtedy najpoważniejsze kryzysy. Jedni rozstają się w święta, drudzy robią sobie przerwę, choć czasem z konfliktu para wychodzi silniejsza. Psychoterapeutka Aleksandra Żyłkowska-Wójcik mówi wprost: - Święta konfrontują nas z tym, jak naprawdę wygląda relacja, a nie, jak chcemy, żeby wyglądała.

Rozstania przed świętamiRozstania po świętach
Źródło zdjęć: © Getty Images | Ekaterina Goncharova

Justyna była przekonana, że końcówkę ubiegłego roku spędzi w atmosferze spokoju i miłości. - Miał być barszcz, "Kevin sam w domu", choinka, pierogi. Od dziecka uwielbiam ten czas, w mojej rodzinie zawsze celebrowało się świąteczne zwyczaje. Bardzo chciałam zarazić tym mojego chłopaka - opowiada.

Ale tamten grudzień od początku był inny. Justyna wspomina, że już w pierwszych dniach przygotowań do Bożego Narodzenia między nią a partnerem wyczuwała napięcie. - Było nerwowo. Miałam dużo pracy przed końcem roku, on też brał dodatkowe zlecenia. Wieczorami byliśmy zmęczeni, przez co zakupy, sprzątanie i ogarnianie prezentów dodatkowo nas drażniły i wywoływały kłótnie, często o bzdety.

Pomimo obaw, w Wigilię wszystko odbyło się jednak "jak należy". - Byłam pewna, że po prostu zjadł nas stres, bo to były nasze pierwsze wspólne święta.

"Pasja jest kobietą". Agnieszka Kaczor mówi, jak chudnąć bez diety i wyrzeczeń

Aż przyszedł 27 grudnia. M. wrócił z wcześniej pracy, wziął ją do kuchni i oznajmił: "To chyba jednak nie to, czuję, że do siebie nie pasujemy". - Myślałam, że najgorsze już za nami, że musimy tylko przetrwać świąteczną gorączkę, docieramy się, to wszystko. Okazało się, że on tylko przeczekał święta, aby zaraz po nich ze mną zerwać - denerwuje się Justyna. Dziś przyznaje, że był to moment, kiedy opowieść o "idealnym grudniu" musiała schować do lamusa. Justyna: - Z biegiem czasu dostrzegłam, że rzeczywiście do siebie nie pasowaliśmy, ale zerwać z kimś w okresie świąt, to trzeba być bez serca.

Dlaczego właśnie teraz?

Psychoterapeutka, psycholożka i seksuolożka mgr Aleksandra Żyłkowska-Wójcik z Uniwersytetu SWPS nie ukrywa, że okres świąteczno-noworoczny ma wyjątkową zdolność obnażania tego, co w relacjach od dawna skrywane. - Rozstanie, do którego faktycznie dochodzi w grudniu albo na początku roku, emocjonalnie mogło wydarzyć się wiele miesięcy wcześniej - tłumaczy. - Para żyje obok siebie, funkcjonuje, robi zakupy, śpi w jednym łóżku, ale więź już się przerwała. Święta jedynie ujawniają to, co dotąd trwało w zawieszeniu.

Ekspertka zwraca uwagę, że koniec roku jest czasem intensywnej konfrontacji: z rodziną, oczekiwaniami, tradycją, obrazem "idealnego związku". Do tego dochodzi stres związany z przygotowaniami i postanowieniami, których już nie zrealizujemy. - Święta tworzą napięcie. Z jednej strony kultura mówi nam, że to czas bliskości i wyciszenia, lecz z drugiej strony związek musi udźwignąć ogromny bagaż emocji, który zbierał się przez cały rok - podkreśla Aleksandra Żyłkowska-Wójcik.

To właśnie dlatego wiele związków rozpada się w tym okresie. - "Magia świąt" nie działa jak plaster. Jeśli w relacji od dawna coś nie gra, grudzień zazwyczaj to wzmacnia - uzupełnia psycholożka.

O krok od rozstania

Historia Kasi wygląda inaczej, choć zaczęła się podobnie. - Grudzień w ubiegłym roku był piekłem. Kłóciliśmy się o wszystko, nawet o kolor bombek. Niby głupoty, a jednak.

Najgorszy moment przyszedł tuż przed Wigilią, kiedy spóźnili się na rodzinne spotkanie. - W samochodzie wybuchłam. Krzyczałam do męża, że mnie nie szanuje, na co on stwierdził, że nie da się ze mną żyć. Syn z tego wszystkiego się popłakał. Poczułam, że jest to moment, w którym coś naprawdę może się skończyć - wspomina Kasia.

Po powrocie z rodzinnej Wigilii, na której ona i jej mąż udawali zadowolonych, długo siedzieli w ciszy. - Mój mąż w końcu stwierdził, że jeśli się teraz nie zatrzymamy albo czegoś nie zmienimy, były to nasze ostatnie wspólne święta. Wreszcie zaczęliśmy rozmawiać: już nie o bombkach, tylko o tym, że oboje jesteśmy przemęczeni, samotni, choć śpimy w jednym łóżku. Prowadzimy "projekt życie", ale nie jesteśmy razem jak para.

Kasia nie ma wątpliwości, że tamten kryzys ich uratował. - Były to najtrudniejsze święta w moim życiu, ale dzięki nim zrozumieliśmy, że o związek trzeba dbać. Nic samo się nie zrobi. Na szczęście oboje chcieliśmy powalczyć, a przecież wiele par odpuszcza…

Dane Głównego Urzędu Statystycznego potwierdzają, że grudzień dla związków jest sądnym miesiącem - najwięcej pozwów rozwodowych składanych jest w styczniu. To zresztą nie tylko polski problem. Raport Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego z 2023 roku wykazał, że okres świąteczno-noworoczny jest jednym z najbardziej stresujących momentów roku, co potwierdziło 89 proc. badanych osób. Badacze wskazują, że świąteczne napięcia mogą nasilać konflikty w związkach, ponieważ partnerzy są zmęczeni, przeciążeni i działają pod silną presją oczekiwań społecznych. W tym okresie znacząco rośnie poziom lęku, frustracji i poczucia przytłoczenia, które istotnie wpływają na jakość relacji.

Jak przetrwać?

Psychoterapeutka Aleksandra Żyłkowska-Wójcik tłumaczy, że święta nie tylko wzmacniają emocje, ale przywołują także niewidoczne zwykle "dylematy lojalności". - Kobiety bardzo często próbują zadowolić wszystkich: partnera, dzieci, rodziców, teściów, co tworzy konflikt, który nie ma dobrego rozwiązania - mówi. - Osoby będące w związku powinny pamiętać, że najważniejsze decyzje należą do nich, a nie do krewnych. Dopóki tego nie zrozumieją, grudzień każdego roku będzie polem minowym - dodaje.

Żyłkowska-Wójcik zaznacza, że wiele związków pęka nie z powodu jednej kłótni, lecz dlatego, że przez lata nie wypracowały sposobu rozmawiania o trudnych emocjach. - Ludzi, niestety, bardziej uczy się organizować święta niż mówić o granicach, potrzebach czy zmęczeniu, a bez tego nawet najpiękniej udekorowany dom może stać się miejscem pełnym chłodu.

Zdaniem psychoterapeutki kluczowe jest to, aby para chroniła się - nie przed światem, ale przed własnymi reakcjami. - Nie obwiniajmy się nawzajem, nie porównujmy, nie kpijmy z drugiej osoby, nie uciekajmy w milczenie. To zachowania, które potęgują konflikt i sprawiają, że w święta zamiast bliskości pojawia się mur. Warto też pamiętać, że nie wszystko trzeba "wyjaśniać do końca" przy choince. Czasem lepiej wrócić do trudnych tematów po Nowym Roku, kiedy emocje już opadną.

Bardzo ważne jest też to, aby para sama ustalała świąteczne zasady. - Jeśli w tym roku chcecie spędzić Wigilię tylko we dwoje - macie do tego prawo. Jeśli chcecie pojechać do jednej rodziny, a drugą odwiedzić w styczniu - również. Grudzień nie jest egzaminem z bycia "dobrą córką", "idealnym partnerem" czy "najbardziej rodzinną rodziną". Jest miesiącem, który warto przeżyć tak, żeby nie kosztował związku zbyt wiele - podkreśla ekspertka.

Ewa Podsiadły-Natorska dla Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Ma 73 lata i wciąż musi pracować. Wprost mówi o "kasie"
Ma 73 lata i wciąż musi pracować. Wprost mówi o "kasie"
Wylęgarnia pluskiew w domu. Niewielu sprawdza to miejsce
Wylęgarnia pluskiew w domu. Niewielu sprawdza to miejsce
Nie jedz z ziemniakami. Nagminny błąd Polaków
Nie jedz z ziemniakami. Nagminny błąd Polaków
"Przyłapali" ją w Rzymie. Trudno było oderwać wzrok
"Przyłapali" ją w Rzymie. Trudno było oderwać wzrok
Ma znaną partnerkę. Nie każdy wie, że są razem od lat
Ma znaną partnerkę. Nie każdy wie, że są razem od lat
Przestrzegaj tej zasady. Inaczej żurek wyląduje w koszu
Przestrzegaj tej zasady. Inaczej żurek wyląduje w koszu
"Skorupa" zacznie znikać. Wystarczy wsmarować
"Skorupa" zacznie znikać. Wystarczy wsmarować
Zrobiła furorę, gdy stanęła tyłem. Tylko spójrzcie na tę slip dress
Zrobiła furorę, gdy stanęła tyłem. Tylko spójrzcie na tę slip dress
Wskoczyła w "nagą sukienkę". "Wow" to mało powiedziane
Wskoczyła w "nagą sukienkę". "Wow" to mało powiedziane
Widzisz go w domu? Pod żadnym pozorem nie zabijaj
Widzisz go w domu? Pod żadnym pozorem nie zabijaj
Numer jeden wśród grzechów. Duchowny mówi wprost
Numer jeden wśród grzechów. Duchowny mówi wprost
Zaczynała jako "bogini nastolatek". Tak wygląda dziś
Zaczynała jako "bogini nastolatek". Tak wygląda dziś
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯