Kończy 42 lata. Żyje w "rzymskim małżeństwie"
Otylia Jędrzejczak to dwukrotna mistrzyni świata i olimpijska medalistka. Od kilku lat tworzy związek w tzw. rzymskim małżeństwie z cztery lata młodszym Pawłem Przybyłą. 13 grudnia 2025 roku pływaczka skończyła 42 lata.
W tym artykule:
To właśnie pasja do sportu Otylię Jędrzeczak połączyła z Pawłem Przybyłą, byłym koszykarzem, który od samego początku wspierał ją w projektach edukacyjnych i sportowych dla dzieci i młodzieży.
"Rzymskie małżeństwo" zamiast formalnego ślubu
Otylia Jędrzejczak poznała swojego ukochanego dzięki znajomym. - Paweł poznał mnie, gdy już nie pływałam, inaczej patrzyłam na życie, byłam bardziej otwarta, nie tylko skupiona na treningu. Tworzyłam już projekty dla dzieci i młodzieży, spełniałam się w tej roli. Paweł zaczął mnie w tym wspierać, bo sam pracował z dziećmi, przede wszystkim prowadząc drużynę koszykówki. Poznając mnie, dowiedział się, że lubię mieć wyznaczony cel i lubię być we wszystkim najlepsza. Gdy dobrze się poznaliśmy, decyzja o dziecku nie była trudna - mówiła w rozmowie z "Vivą".
Sukcesy sportowe w cieniu walki o siebie i swoje dobre imię
Pływaczka nie zdecydowała się jednak na tradycyjny ślub. Wraz z partnerem wybrała niezalegalizowany związek, czyli tzw. rzymskie małżeństwo.
- Ślub nie jest mi potrzebny do szczęścia. Za dużo kosztuje! (śmiech) Nie mam ochoty, żeby moi rodzice wyprawiali mi weselisko. Jeżeli będę je wyprawiała, to chcę wyprawić je sama. Jeżeli mam być szczera, nie jest mi to dzisiaj potrzebne do szczęścia (...). Ja w ogóle poszłam »od tyłu«: zaręczyny, dzieci i dopiero gdzieś tam może w przyszłości ślub, może właśnie ze względu na dzieci. Dzisiaj nie jest mi to potrzebne - przyznała w rozmowie z Plejadą Jędrzejczak.
Partner młodszy o 4 lata
Partner Otylii Jędrzejczak jest od niej młodszy o 4 lata, ale w żadnej sposób nie wpływa to na ich relację. - Nigdy nie było to dla mnie przeszkodą. Uważam, że w życiu i w związku nie chodzi o wiek, tylko o sposób, w jaki się porozumiewamy, jak się komunikujemy, jak tworzymy wspólnie dom, pokonujemy przeszkody - powiedziała w programie "Taka jak Ty",
To właśnie dobra komunikacja i wspólne rozwiązywanie problemów jest kluczem do szczęścia w ich związku. - Nikt mi nie powie, że związek to jest cały czas tylko piękny, czerwony dywan i super relacje, że się człowiek nie sprzecza. No nie. Jeszcze przy dwójce dzieci tym bardziej, więc bywają momenty zwątpienia, nieporozumienia, które trzeba rozwiązać i myślę, że to jest najważniejsze - dodała.
Rodzina na pierwszym miejscu
- Wiedziałam, że mogę poznać uroki macierzyństwa tylko wtedy, gdy znajdę osobę, która pomoże mi przejść te wszystkie etapy. Z którą będziemy razem i która podejmie wraz ze mną trud rodzicielski. [...] [Paweł] jest opiekuńczy, ale także bardzo zorganizowany - mówiła w rozmowie z "Vivą".
Para doczekała się dwójki dzieci, które są dla nich największą radością. Otylia i Paweł starają się łączyć obowiązki rodzicielskie z pasjami i projektami edukacyjnymi, które rozwijają razem.
Zapraszamy na grupę na Facebooku - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!