Małżeńskie manewry – czy warto iść na terapię par?

Adriana Klos - psycholog i psychoterapeuta / 24.05.2011
wp.pl>
 AAA
Małżeńskie manewry – czy warto iść na terapię par? fot. Thinkstockphotos
Każdy, kto zawiera związek małżeński, ma wielką nadzieję na to, że właśnie dzięki temu partnerowi i temu związkowi jego życie będzie piękniejsze i ciekawsze. Każdy z nas stając na ślubnym kobiercu wierzy w to, że małżeństwo wzbogaci go i uczyni jego życie łatwiejszym. Marzymy o swojej drugiej połówce i święcie wierzymy, że ktoś nam przeznaczony istnieje na świecie i że właśnie z tą osobą decydujemy się iść przez życie.
Dwie połówki jabłka
Najprawdopodobniej sądzisz, że wiesz dokładnie i jesteś świadoma, dlaczego wybrałaś na swojego partnera właśnie tego mężczyznę. Znasz już dobrze jego system wartości, odpowiadał ci jego temperament, towarzyskość, spontaniczność. Macie obgadane sposoby spędzania wolnego czasu, wakacji i wychowania dzieci. Podzieliliście się obowiązkami domowymi, porozumieliście się co do spraw codziennych jak i tych poważniejszych, związanych z przyszłością. W niektórych kwestiach jesteście do siebie z partnerem bardzo podobni, w innych się różnicie.
Możesz uznać, że jesteś szczęściarą i masz duże powodzenie na utrzymanie dobrego i harmonijnego związku, jeśli jesteście do siebie podobni i zgadzacie się w tak istotnych sprawach jak wyznawany system wartości, poziom inteligencji i wykształcenia czy cechy osobowości. Badania pokazują, że ludzie w taki sposób podobni do siebie tworzą najbardziej szczęśliwe i długotrwałe związki, bo mają największe szanse na zrozumienie i wsparcie swojego partnera.

Jednak szczypta różnic między wami nie stanowi problemu. Przeciwnie, powoduje, że jesteście sobą zainteresowani i możecie wnieść do waszego związku coś nowego i ożywczego. Jeśli w dodatku oboje jesteście dojrzali, potraficie dostosowywać się do zmieniających się okoliczności, akceptować zmiany zachodzące w sobie oraz w partnerze, tym bardziej możecie liczyć na powodzenie związku.

Sytuacje kryzysowe

Większość porażek w związkach wynika z niedojrzałych i nierealistycznych oczekiwań w stosunku do miłości i do partnera oraz z braku zrozumienia i jasnego komunikowania własnych potrzeb i uczuć. Jak przekonuje w swojej książce Związek dwojga niemiecki psychoanalityk Jurg Willy, o powodzeniu lub niepowodzeniu związku decydują też nieuświadamiane motywy, dla których ludzie łączą się w pary.

Nie zdajesz sobie być może sprawy z ukrytych mechanizmów, które mogą rządzić twoim związkiem.

Dopiero, gdy pojawia się kryzys, przestajecie się rozumieć, słyszeć i zapominasz, co ci się tak naprawdę podobało w tym mężczyźnie, zaczynasz zastanawiać się nad swymi prawdziwymi potrzebami i uczuciami. I chociaż oddalacie się od siebie coraz bardziej, stajecie się niemal zupełnie obcymi dla siebie osobami i zastanawiasz się, po co właściwie tkwisz w tak niesatysfakcjonującym związku, obydwoje z partnerem czerpiecie nieuświadamiane korzyści z takiego układu.

Jak odejść?

1 2 z 2 następna
oceń
0
0
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~monia [2011-05-24 21:53]

W związku trzeba się otworzyć na partnera
Dużo zazdrości jest w związkach o samodzielne wizyty u ginekologa.O tym się nie mówi lecz jest to wielki problem.My nie mamy bo mąż jest całe badanie u ginekologa przy mnie i porodach tak jak to jest normalne na zachodzie lecz nie w Polsce bo zacofanie wielkie.Nawet dochodzi do zdrady przez partnera gdy sama idzie na badanie ginekologiczne.

odpowiedz

planer ślubny

Twoja historia

opisz swoją historię

Najczesciej czytane

Dlaczego on nie chce ślubu?

Jestem ze swoim facetem pięć lat, ale po ponad dwóch latach rozstaliśmy się na 5 miesięcy, po czym wróciliśmy do siebie, na nowo zamieszkaliśmy razem i żyliśmy szczęśliwie. Postanowiliśmy postarać się o dzidzie, oboje bardzo tego pragnęliśmy, staraliśmy się jakoś cztery miesiące, zaszłam w...

więcej

Mój chłopak mnie zaniedbuje

Jestem młodą dziewczyną, mam 21 lat. Od 7 miesięcy jestem z moim chłopakiem, studentem informatyki. Nie jest on typowym informatykiem przyklejonym do komputera. Jest też sportowcem i ma wiele innych zainteresowań.

więcej

Jak żyć z alkoholikiem?

Moja historia jest smutna, zaczynała się pięknie... spotkaliśmy się nad morzem, jak dwie połówki jednego jabłka, były oświadczyny. Potem mi powiedział, że pił, ale ma to za sobą i nigdy więcej tego błędu nie popełni... Był piękny ślub, trzy lata spokoju, a później nieudane starania o...

więcej

Zobacz w innych serwisach