AAA
fot.
Woda sodowa nie uderzyła do głowy Tomowi Hardy'emu.
Aktor występuje w coraz poważniejszych projektach, a jego popularność ciągle wzrasta. Można spodziewać się, że dzięki roli Bane'a w nowym filmie o Batmanie kariera Hardy'ego nabierze jeszcze większego rozpędu. Mimo to Brytyjczyk pozostaje skromnym człowiekiem i absolutnym profesjonalistą.
- Pracuję w tej branży od 12 lat - tłumaczy Hardy. - Nie zmieniłem podejścia do swojego zawodu tylko dlatego, że mam okazję grać w wysokobudżetowych filmach. Dla mnie to po prostu okazja do spróbowania sił w dużym przedsięwzięciu. Pozostałem też sobą w życiu prywatnym. Nadal chodzę do sklepu po mleko, jeżdżę metrem, chodzę po ulicach z muzyką na uszach. Nie zamierzam się zmieniać.
Nasze hity
Od 24 lutego polscy widzowie będą mogli podziwiać Toma Hardy'ego u boku Reese Witherspoon i Chrisa Pine'a w komedii akcji "A więc wojna".
(Megafon.pl/ma)
POLECAMY:
Sława, depresja i załamanie nerwowe
Jennifer Lopez tęskni za prywatnością
Sława przeraża Andrew Garfielda
''Cicero'': Tom Hardy jako Al Capone
(Megafon.pl/ma)
POLECAMY:
Sława, depresja i załamanie nerwowe
Jennifer Lopez tęskni za prywatnością
Sława przeraża Andrew Garfielda
''Cicero'': Tom Hardy jako Al Capone
oceń

o nich się mówi
















