D..a w pracy

Hanna Bakuła / 02.05.2011
wp.pl>
 AAA
D..a w pracy
Staram się absolutnie nie używać brzydkich słów, ale do tego, o czym będzie ten tekst, nie pasuje "laska", "kochanka", a najmniej - "dziewczyna". To rodzaj szkodnika, bardzo przypominającego wrednego turkucia podjadka. Walka z nim jest nierówna, bo siedzi w ukryciu, żre sobie od spodu, aż zniszczy to, co jest na wierzchu.
Kiedyś facet chodził do pracy jak na ścięcie i marzył o powrocie do domu, gdzie słodka żoneczka w mini witała go z patelnią pełną kotletów. Praca była uznana za zło konieczne, a dom za przystań, gdzie koił nerwy cichutki plusk rodzinnych fal. Przyszło nowe i w pracy facet spędza większość czasu ze względu na atrakcje.
Może sobie, ile chce, majstrować przy kompie, może gadać przez telefon i nikt mu nie każe przestać. Może siedzieć na "pudelku", nie mówiąc o przesłodkich witrynach seksualnych. Na lunch je sushi i popija cafe latte i dobrze, jeśli z kolegami, ale przeważnie nie.

Dupa w pracy to zjawisko powszechne, będące rezultatem nowoczesnych trendów psychologicznych. Pracuje się w zespole, który należy dobrze poznać. Wymyślono więc wyjazdy integracyjne i konferencje w dobrych hotelach, daleko od domowego kotleta. Żona nie może zaprotestować, bo to sprawa służbowa.

Mężowie są w identycznej sytuacji, a zainteresowani zacierają rączki i nóżki. Romanse biurowe przeważnie zaczynają się na wyjazdach. Urocza pani Klaudia z księgowości, odmieniona białym, rozchylającym się szlafrokiem, zostaje królową spa. Gdzie mieliśmy oczy?

Toż to zjawisko. Poza tym, w czasie kolacji okazuje się, że jest bardzo inteligentna, bo bawią ją nasze dowcipy i uwielbia słuchać, gdy opowiadamy o dzieciństwie i kolegach z podstawówki. Jej słodycz wynika również z tego, że jest sporo młodsza i dopiero niedawno przyjechała do miasta z rodzinnej wioski, gdzie skończyła miesięczny kurs marketingu.

1 2 z 2 następna
oceń
10
5
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [2]
~serbaer [2011-05-03 19:03]

zazdrosc lub doswiadczenie
Z tego co tu widać to pani pisząca artykuł, albo została odrzucona w trakcie zalotów na którymś wyjeździe integracyjnym, albo jest żoną tego, co takowe zaloty przyjął. faktem zostaje jednak to że jeśli wygląda ona jak na zdjęciu, to ja się nie dziwię czemu tak pisze. Jest po prostu stara i brzydka. Nie nie drogie kobiety, brzydotę pod tapetą się nie ukryje, chyba,że na nowo szpachelką wymodelujemy rysy twarzy, ale i to poranek po udanym poderwaniu faceta będzie straszny (dla faceta oczywiście). Z drugiej strony trzeba postawić się na miejscu faceta- jeśli związek jest średnio udany ( żona marudzi, nie jest w stanie normalnie przekazać informacji, a z wyrzutem, że to, że tamto) teściowa wiecznie wtykająca nos w nieswoje sprawy, albo nie daj boże mieszkająca razem z nimi, wiecznie krzyczące dzieci... a po drugiej stronie - seksik, cisza i spokój. ponadto dla wiadomości tej pani autorki: W WIĘKSZOŚCI KORPORACJI ZABLOKOWANE SĄ STRONY O TEMATYCE EROTYCZNEJ, a ta zajadłość w tępieniu zjawiska oglądania materiałów erotycznych przez mężczyzn u kobiet była od zawsze. Pojawia się dokładnie wtedy, gdy kobieta zamiast dbać o swoje ciało zaczyna się powoli rozkraczać i poszerzać się aż zaczyna być tak opływowa, że łatwiej ją turlać niż iść z nią za rękę. Nie twierdzę ,że panowie są lepsi. Po prostu drogie Panie mężczyzna was zdradzi wtedy, gdy przestaniecie być atrakcyjne, zaczniecie mieć oklapłe i nieestetyczne ciało ( skóra to nie wszystko), jędrne mięśnie ud i pośladków - to jest klucz do sukcesu szczęścia w związku małżeńskim i nie będzie wtedy D..py w pracy

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ooooooooooooo [2011-05-20 21:34]

100% prawdy
niestety

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~malgorzataB [2011-05-20 19:55]

...
Pani Hanko, jak zwykle dokladnie rozkosznie cudnie . biegam po necie szukajac Pani piora. prosze o nastepna ksiazke . koniecznie . natentychmiast. a moze jakies kulinaria. wszystko jedno byle z Pani piora biura wyszlo. sciskam serdecznie. chryzantema sie podpierajac.

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~& [2011-05-05 18:45]

-
10/10, pani Hanno, brawo! Należałoby ten tekst (i inne też!) umiescić jako Biblię współczesnej kobiety myślącej. I szkoda, że baby tak głupieją, widząc byle spodnie. Z tym, że przykład idzie z góry (ot, choćby Kinga R. i jej były mąż Tomasz L. z Hanną , obecnie też L.) Facet z zasadami, uczciwy, kochający jest na wymarciu jako gatunek. Może jakies ZOO, z egzemplarzami okazowymi należałoby stworzyć? Ale tam by takich dorwały rózne Natasze J. Hanny L. i.t.p. Szkoda...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ilus86 [2011-05-04 11:01]

O tempora, o mores!
Pani Bakuła jak zwykle pisze dosadnie, prawdziwie i z nutką humoru. Niestety takie czasy nastały... "Dupy" walczą o facetów i kuszą ich jak tylko mogą. Chwała tym którzy nie ulegają. Zazdroszczę moim rodzicom że żyli w czasach gdzie dostęp do zdrad nie był taki jak teraz.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kasia [2011-05-03 19:49]

Pani Haniu, cudnie, jak zawsze :)

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~f [2011-05-02 22:49]

Mam...
... nieodparte wrażenie, że ta Pani, która napisała artykuł wie o co chodzi. Ile 'uczucia' zostało w to włożone ;)

odpowiedz

Zobacz w innych serwisach

miejsce #17
Izabella Miko AKTORKA