Liam Neeson jest przekonany, że fascynacja technologią 3D niedługo przeminie. Aktor twierdzi, że głównym minusem oglądania filmów trójwymiarowych jest konieczność wkładania niewygodnych okularów.
- 3D umrze śmiercią naturalną, jak w latach 50. - tłumaczy Neeson. - Nikt nie lubi tych okropnych okularów, a już chyba najbardziej brytyjska królowa. Niedawno siedziałem obok niej na premierze i spytała: "Naprawdę muszę to włożyć?". Nie znam osoby, która lubiłaby te okulary.
Od 6 maja polscy widzowie będą mogli podziwiać Liama Neesona w filmie "Tożsamość".
(megafon.pl/ma)
POLECAMY: NEESON ZNÓW ZABIŁ WSZYSTKICH