Ludzie
02.01.07 (09:08)

Młode, atrakcyjne i... samotne

Pojedyncze, samotne, opuszczone? Jakie są dzisiejsze „singielki”? Czy życie bez partnera to świadomy wybór, czy wręcz odwrotnie, jego brak? Single tworzą nowy styl życia, są coraz liczniejszą grupą, którą łączy coraz więcej. Nie tylko życie w pojedynkę.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie

Pojedyncze, samotne, opuszczone? Jakie są dzisiejsze „singielki”? Czy życie bez partnera to świadomy wybór, czy wręcz odwrotnie, jego brak? Single tworzą nowy styl życia, są coraz liczniejszą grupą, którą łączy coraz więcej. Nie tylko życie w pojedynkę.

NASTOLATKI CIERPIĄ NA DEPRESJĘ

NASTOLATKI I SEKS

ZA MŁODE NA DZIECKO

Beata, właścicielka serwisu singletour.pl, organizatora wielu imprez dla singli, m.in. „Ogólnopolskiego zjazdu singli”, nie uważa, aby można było wszystkich polskich samotnych wrzucić do jednej szuflady i jednoznacznie scharakteryzować. „Singlem jest po prostu ktoś, kto jest sam – panna, kawaler, osoba po rozwodzie czy owdowiała. Wiek jest tutaj mało istotny. To stan, w którym przebywamy dłużej lub krócej, czasami świadomie i z własnej woli, czasami ktoś decyduje o tym za nas. Czy polski singiel różni się od singla zza granicy? Myślę, że wszystko zależy od tego, który kraj porównywalibyśmy z naszym, ale chyba w naszej sentymentalnej polskiej naturze nadal tkwi dążenie do stworzenia bliskiej relacji z drugi człowiekiem.”

Polski singiel tęskni za związkiem...

A więc polski singiel czy singielka tęskni za związkiem. Tak też twierdzi większość samotnych kobiet, z którymi udało mi się porozmawiać. Chcą kogoś znaleźć, ale z różnych względów nie mogą bądź nie potrafią. Podkreślają, że to stan przejściowy, ale, który im na ten moment odpowiada. Ile może trwać taki stan, czy singielka, nazbyt przyzwyczajona do życia w pojedynkę będzie potrafiła stworzyć stały związek, założyć rodzinę? Czy, w związku z coraz bardziej popularną postawą wśród młodych Polaków grozi nam całkowity kryzys instytucji małżeństwa? Alicja, 24-letnia absolwentka filologii i studentka nauk politycznych jest żywym przykładem na to, iż po długim okresie samotności można stworzyć stały związek. Jednak sama przyznaje, że czas, w którym była sama dał jej bardzo dużo i w żadnym wypadku nie może uznać go za stracony. „Z mojego własnego doświadczenia wiem, że singiel dużo może. Sama, jak tak owym zostałam, nagle odkryłam w sobie niespożyte pokłady energii, które pozwoliły mi studiować na dwóch kierunkach,
pracować i jeszcze angażować się w inne sprawy. Nagle odkryłam, jak bardzo brakowało mi wieczorów sam na sam, z książką, lub nawet samotnego spaceru. Teraz, kiedy jestem zakochana po uszy mogę powiedzieć, ze okres bycia singlem był mi bardzo potrzebny. Było to w pewnym sensie oczyszczenie, odreagowanie, uporządkowanie i naładowanie się pozytywna energią, nauczenie się wielu nowych rzeczy. Wiem, ze nie zmarnowałam tego czasu, a wykorzystałam jak tylko mogłam. Bardzo podoba mi się ta moda, bo uważam, że to stało się w pewnym sensie trendem, i na dodatek trendem z pewnego rodzaju filozofią. Singiel nie może płakać nad swym losem, użalać się nad swoją samotnością i szukać na gwałt kogoś. Singiel jest sam, ale nigdy nie samotny.” Mówi. I chociaż sama przyznaje, że bycie singlem ma także swoje złe strony i lepiej jest jej żyć w bezpiecznym związku, to nie ukrywa, że singiel to fajny stan. Jej pogląd popiera wiele kobiet. „Singiel może więcej” mówią. Nie trzeba się przed nikim tłumaczyć, nikt nie robi awantury o
zbyt późne powroty.

Młoda, atrakcyjna, ale samotna...

Polska singielka to na ogół kobieta młoda, atrakcyjna, wykształcona i samodzielna. Jest też zapracowana i często nie ma czasu na związki. Jednak to nie brak czasu jest główną przyczyną pozostawania w samotności, ale brak odpowiednich kandydatów. „Faceci w moim wieku są zbyt dziecinni, starsi – zajęci. Nawet, jak znajdzie się ktoś na pierwszy rzut oka ciekawy, potem okazuje się, że zbyt wiele nas różni. Albo leci tylko na seks, stały związek go nie interesuje” mówi 27-letnia Agata, sekretarka w dużej, warszawskiej firmie. Polki są coraz bardziej wymagające, szukają ideału, który, być może, nie istnieje. Nie chcą bawić się w związki, które nie mają większej wartości. Lepiej przecież być zadowoloną samotną niż nieszczęśliwą w związku.

Chociaż są singielki, które nienawidzą swojego stanu, ale nie potrafią z niego wyjść – bo mają kompleksy, są nieśmiałe, albo nie wierzą w swoje powodzenie i na wszelki wypadek pozostają zawsze w cieniu, to większość samotnych kobiet nie martwi się o swoją atrakcyjność. Są pewne siebie, zadbane i nie obawiają się, że „skończą jako stare panny”, jak często im się wróży. Twierdzą, że dobrze im tak żyć, ale większość nie chce, aby ten stan trwał wiecznie. Bo życie singla ma też swoje ciemne strony. Alicja wspomina imprezy, na których czuła się jak przysłowiowe piąte koło u wozu. „To dziwne uczucie, gdy na wszystkich imprezach jest się jedynym niesparowanym gościem, ale najgorsze, jak ktoś mówi, że zaprasza na imprezę, ale ostrzega(!!), że wszyscy będą z osobami towarzyszącymi.” A „sparowani” nie lubią singli którzy są potencjalnym zagrożeniem dla ich związku. Chociaż singielka może nie mieć ochoty na żaden związek i nie zwracać uwagi na zajętych kolegów, to ich żony będą o nią zazdrosne. Singielka w
towarzystwie, gdzie wszyscy mają swoje drugie połówki nie tylko sama może źle się czuć. Często inni czują się także źle w jej towarzystwie, szczególnie nazbyt zazdrosne żony bądź narzeczone.

Zamknięte enklawy

Dlatego single lubią spędzać czas w swoim towarzystwie. Chodzą na wspólne imprezy, uczestniczą w zjazdach, zorganizowanych, specjalnie dla nich wycieczkach. Stąd też takie przedsięwzięcia, jak Single Tour, dzięki którym single mogą spędzić czas w towarzystwie „niesparowanych”.

Polskie singielki muszą walczyć nie tylko z zazdrosnymi partnerkami, ale również z dużą nieufnością, z jaką odnosi się do nich część społeczeństwa. Bo model życia w pojedynkę jest w Polsce nowością, z którą wielu trudno się pogodzić. Kobieta, której, według wciąż silnego stereotypu, najważniejszym zadaniem jest rodzenie dzieci wybiera samotny tryb życia? To duży zgrzyt! Dlatego polskie pojedyncze wciąż muszą tłumaczyć się ciociom, wujkom, babciom i gronu przyjaciół ze swojego wyboru. Odpowiadanie ciągle na to samo pytanie „dlaczego jesteś sama” może każdego wytrącić z równowagi. Dlatego coraz częściej odsuwają się od znajomych i rodziny, popadają w wir pracy, nauki. Nabierają niechęci do świata i ludzi. Dobrze czują się tylko w towarzystwie takich samych jak one.

Singielka jednak, jak twierdzi pani Beata, marzy w głębi duszy o związku. Jako że najczęściej jest kobietą atrakcyjną, wykształconą i pewną siebie, na pewno znajdzie mężczyznę, który spełni jej oczekiwania,. Tylko, czy na pewno po latach samotności każda „niesparowana” będzie potrafiła dzielić się swoim życiem z kimś innym?

Polub WP Kobieta
Trwa ładowanie
.
.
.
Głosuj
Głosuj
Wow!
Ważne
Słabe
Straszne
Podziel się na Facebooku